Sri Lanka: 2008 rokiem otwartej wojny?
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Sri Lanka: 2008 rokiem otwartej wojny?
Radek Alf stosunkimiedzynarodowe.info 2008-01-07 14:52:43
     Sri Lanka wkracza w rok 2008 z poważnymi obawami, iż 25-letni konflikt z Tamilskimi Tygrysami wkrótce wejdzie w najkrwawszą jak dotąd fazę, jako że armia przymierza się do decydującego starcia z rebeliantami.

     2 stycznia 2008 roku rząd Sri Lanki publicznie ogłosił zamiar anulowania rozejmu z Tamilskimi Tygrysami, formalnie obowiązującego od blisko 6 lat. Ogłaszając swą decyzję, która nastąpiła w kilka godzin po tym jak w Kolombo doszło do zamachu bombowego na wojskowy autobus, władze oświadczyły, że rozejm „przestał mieć jakiekolwiek znaczenie.”
     Porozumienie rozejmowe między Kolombo a tamilskimi rebeliantami zostało zawarte w lutym 2002 roku dzięki mediacji Norwegii, jednak od grudnia 2005 roku pozostawało już wyłącznie na papierze. Od tego czasu do końca 2007 roku w walkach na Sri Lance zginęło ponad 5 tysięcy osób, zwiększając całkowity bilans toczącego się od 1983 roku konfliktu do około 70 tysięcy. Rząd oskarżał Tamilskie Tygrysy (LTTE) o brak pokojowych intencji i wykorzystywanie rozejmu do zbrojenia się i przeprowadzania ataków na cele rządowe, sam jednak również po zamachu samobójczym w kwaterze głównej armii w kwietniu 2006 roku prowadził intensywną kampanię militarną z użyciem artylerii i lotnictwa. Mimo takiego obrotu spraw i wzajemnych oskarżeń żadna ze stron jak dotąd nie decydowała się na formalne porzucenie rozejmu, nie chcąc narażać się na potępienie opinii międzynarodowej. Decyzja Kolombo z 2 stycznia zrywa z tą fikcją i otwiera drogę do dalszej eskalacji konfliktu po 16 stycznia, gdy upłynie wymagany dwutygodniowy termin wypowiedzenia rozejmu. Według nordyckich monitorów, którzy już rozpoczęli przygotowania do opuszczenia terytorium Sri Lanki, konsekwencje odczuje przede wszystkim ludność cywilna, która nie będzie mogła już liczyć na żadną ochronę. Również Departament Stanu USA uznał krok rządu w Kolombo za „utrudniający osiągnięcie trwałego, pokojowego rozwiązania konfliktu na Sri Lance.”
     Rząd Sri Lanki najwyraźniej przymierza się do zadania Tamilskim Tygrysom decydującego ciosu, uważając rebeliantów za dużo słabszych niż w poprzednich latach. Ostatnie miesiące konfliktu przyniosły armii rządowej duże sukcesy: w lipcu 2007 roku bojownicy LTTE zostali usunięci ze wschodniej części kraju po raz pierwszy od 14 lat, 2 listopada w nalocie sił powietrznych Sri Lanki koło de facto stolicy LTTE Kilinochchi zginął S. P. Thamilselvan, szef politycznego skrzydła rebeliantów i ich negocjator podczas ostatnich rozmów pokojowych w październiku 2006 roku, zaś według doniesień mediów w kolejnym nalocie w tym samym regionie pod koniec listopada ranny został sam lider LTTE Veluppilai Prabhakaran. 30 grudnia dowódca armii Sri Lanki generał Sarath Fonseka oświadczył, że w ostatnich miesiącach LTTE została osłabiona o „50% lub więcej” i że aktualnie rebelianci mają pod bronią zaledwie 3 tysiące bojowników. Fonseka powiedział też, że naloty na bazy Tygrysów będą kontynuowane i że Prabhakaran może nie przeżyć kolejnych 6 miesięcy.
     Nie ulega wątpliwości, że obie strony wiele inwestują, by zwiększyć swoje zdolności militarne. Wśród dostawców broni i sprzętu wojskowego dla armii Sri Lanki znajduje się wiele państw: Indie, USA, Chiny, Pakistan, Rosja, Ukraina, Czechy. Siły powietrzne Sri Lanki zdecydowanie wzmocniły swoją siłę ognia, według doniesień mediów nabywając chińskie samoloty myśliwskie i wykorzystując w nalotach bomby przebijające bunkry. Tamilskie Tygrysy starają się jednak nie pozostawać w tyle. 26 marca 2007 roku rebelianci po raz pierwszy zaprezentowali własne lekkie lotnictwo, bombardując bazę lotniczą Katunayaka koło stolicy Kolombo. Podczas grudniowych nalotów lotnictwa Sri Lanki obrona LTTE miała użyć dział przeciwlotniczych.
     Wielu obserwatorów konfliktu na Sri Lance uważa, że armia i rząd Sri Lanki mogą paść ofiarą własnego hurraoptymizmu. Tamilskie Tygrysy wciąż uchodzą za najsprawniejsze i najbardziej innowacyjne ugrupowanie rebelianckie na świecie, zaprawione w walkach partyzanckich. Nawet jeśli uda się zepchnąć LTTE do głębokiej defensywy na północy kraju, tamilscy bojownicy mogą przejść do krwawej i wyniszczającej wojny podjazdowej, a także zadać demoralizujące ciosy za pomocą swoich niesławnych kadr samobójczych. Konflikt na Sri Lance wchodzi w 25. rok bez perspektyw znalezienia rozwiązania politycznego i z mocno wątpliwymi szansami na rozwiązanie militarne, natomiast z dużym prawdopodobieństwem dalszej jego brutalizacji.


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów