Czy Pakistan zmierza ku kolejnemu przewrotowi wojskowemu?
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Czy Pakistan zmierza ku kolejnemu przewrotowi wojskowemu?
Jamsheed K. Choksy RFE/RL 2009-10-25 22:44:34

Demokratycznie wybrany rząd pakistańskiego prezydenta Asifa Aliego Zardariego wydaje się niezdolny do ustabilizowania pogarszających się warunków bezpieczeństwa, gospodarczych i politycznych w Pakistanie.

Co dość zrozumiałe, niepopularność cywilnego reżimu rośnie. Podobne warunki w przeszłości wywołały 3 przewroty wojskowe w 62-letniej współczesnej historii tego państwa.

Pakistan miał 4 przywódców wojskowych, którzy łącznie kierowali państwem przez 33 lata, tj. przez ponad połowę poniepodległościowej egzystencji. Wiele grup społecznych - w tym przedsiębiorcy, rozrastająca się klasa średnia i zwesternizowana klasa wyższa - od dawna postrzegają wojsko jako jedyną stabilną i funkcjonującą instytucję narodową. Zasadniczo siły zbrojne Pakistanu pozostają administracją ostatniej deski ratunku - często wzywaną by wyprowadzać państwo z chaosu.

W ostatnich tygodniach pakistańscy Talibowie i ich sojusznicy - bardzo osłabieni i zepchnięci do defensywy przez wojsko - uciekli się do desperackich aktów publicznego barbarzyństwa. W ataki zbrojne zaangażowane były kobiety-samobójczynie (co jest taktyką zapoczątkowaną przez Tygrysy Wyzwolenia Tamilskiego Ilamu w pobliskiej Sri Lance), wśród nich wiele wykształconych w fundamentalistycznych madrasach.

Rząd cywilny ani nie może zapobiec zamachom bombowym, które pochłaniają życia niewinnych Pakistańczyków, ani poskromić fundamentalistycznych bojowników. Zardariemu i jego ministrom zostają puste, patriotyczne słowa będące substytutami odważnych, skutecznych działań.

Prawda, bojownicy Talibów spenetrowali kwaterę generalną wojska w Rawalpindi i tym samym dostarczyli psychologicznego bodźca zbrojnemu ekstremizmowi. Ale ich plan nie był całkowitym sukcesem, gdyż nie weszli wysatrczająco daleko do środka i nie wyrządzili szczególnych zniszczeń.

Ponadto, obierając za cel centrum prestiżu armii, Talibowie mogli równie dobrze zerwać nieliczne pozostałe więzi jakie niegdyś mieli z siłami zbrojnymi i służbą wywiadowczą Inter-Services Intelligence (ISI) -- które pomogły w utworzeniu i rozwoju grup islamistycznych, które teraz obróciły się przeciw swoim byłym patronom.

Bynajmniej nie zastraszona przez ekstremistów, pakistańska armia natychmiast rozpoczęła naloty, a następnie ofensywę lądową przeciw bastionom Talibów w Federalnie Administrowanych Obszarach Plemiennych (FATA) i Północno-Zachodniej Prowincji Granicznej (NWFP). Raz jeszcze to żołnierze, a nie politycy, prezentują się w roli zbawców Pakistanu. Zbrojny ekstremizm islamski zademonstrował administracyjną nieefektywność obecnego, wybranego rządu.

Rząd pod ostrzałem

Tylko te warunki nie skłoniłyby wojska do przeprowadzenia kolejnego zamachu stanu. Ale to nie jest pełen rozmiar problemów Pakistanu. Korupcja powróciła do codziennego życia Pakistańczyków ze zdwojoną siłą. Gospodarka znajduje się w spirali opadającej - i upadłaby gdyby nie miliardy dolarów wpompowane przez Stany Zjednoczone, Unię Europejską i agencje międzynarodowe. Napięcia są tak duże, że nawet drobne naruszenia publicznej etykiety - takie jak publiczne całowanie się - rozwścieczają spanikowane grupy uwikłane w walkę o przyszłość społeczną, religijną, gospodarczą i polityczną Pakistanu.

Równolegle cywilna administracja zaczęła być postrzegana przez wielu pakistańskich obywateli za zbyt uległą wobec Stanów Zjednoczonych. Pakistańscy nacjonaliści, antyzachodni politycy i muzułmańscy fundamentaliści znaleźli wspólny cel w kwestionowaniu współpracy reżimu Zardariego z Waszyngtonem - niewiarygodnie twierdząc, że suwerenność Pakistanu jest podważana i kraj może skończyć jako neokolonia USA.

Pakistańskie wojsko ogromnie skorzystało na amerykańskim wsparciu finansowym i technologicznym w ciągu minionych 3 dekad i z pewnością otrzyma jeszcze więcej wsparcia w najbliższej przyszłości gdy atakuje bastiony Talibów. Toteż warunki zapisane przez Kongres USA w pomocy gospodarczej dla Pakistanu w wysokości 7,5 miliarda dolarów przez kolejne 5 lat (poprzez ustawę o wzmocnionym partnerstwie z Pakistanem - Enhanced Partnership with Pakistan Act of 2009, znaną też jako ustawa Kerry'ego-Lugara, podpisaną przez prezydenta Baracka Obamę 15 października) nie powinny mieć większych konsekwencji dla pakistańskich generałów.

Istotnie, zarówno operacje kontrpartyzanckie jak i odbudowa społeczeństwa obywatelskiego ostatnio przebiegają pomyślnie w NWFP i FATA, umacniając publiczną sympatię dla sił zbrojnych. Ale generałowie także naprężyli swoje muskuły, osłabiając jeszcze bardziej cywilny rząd publicznym potępieniem nadzorczych postanowień wymaganych przez Stany Zjednoczone.

W dużej mierze w reakcji na niezadowolenie wyrażone przez szefów sztabu 6. co do wielkości sił zbrojnych na świecie - zwłaszcza przez szefa armii, generała Ashfaqa Parveza Kayaniego - Waszyngton szybko wysłał do Islamabadu senatora Johna Kerry'ego i specjalnego wysłannika Richarda Holbrooke'a w celu złagodzenia lokalnych obaw i udzielenia zapewnień. Podobnie szybko biuro Zardariego odrzuciło wezwania członków jego Pakistańskiej Partii Ludowej by usunąć odszczepieńczych generałów z ich stanowisk za publiczne kwestionowanie decyzji cywilnego przywództwa o przyjęciu pomocy.

Pomimo niepowodzeń z punktu widzenia jej własnego prestiżu i skuteczności w trakcie przewlekłego konfliktu z fundamentalistycznymi bojownikami, pakistańska armia pozostaje dla wielu jedynym ośrodkiem nadziei na stabilność. Jest wpleciona w każdy aspekt tożsamości narodowej Pakistanu.

Kayani i jego towarzysze wkrótce mogą poczuć się zmuszeni do narzucenia swojej woli w dążeniu do ponownego ustabilizowania Pakistanu. Takie działanie, nieważne jak wydawałoby się niezbędnym w krótkim okresie czasu, będzie wielką porażką dla demokracji, która, pomimo jej poważnych problemów, jest jedyną długoterminową, realnie możliwą podstawą dla Pakistanu.

 

Jamsheed K. Choksy jest profesorem studiów środkowoazjatyckich, indyjskich, irańskich, islamskich i międzynarodowych i byłym dyrektorem programu studiów bliskowschodnich na Uniwersytecie Indiana. Jest również członkiem Narodowej Rady Humanistyki w U.S. National Endowment for the Humanities. Prowadzi badania w Pakistanie od 1984 roku. Poglądy wyrażone w tym komentarzu są poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RFE/RL.


Copyright (c) 2009. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/Is_Pakistan_Heading_For_Another_Military_Coup_/1857251.html


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów