Jemen: przedmiot rosnących obaw kontrterrorystów
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Jemen: przedmiot rosnących obaw kontrterrorystów
Gary Thomas Voice of America 2009-10-27 23:09:00

Gdy mowa jest o zwalczaniu terroryzmu, większość publicznej uwagi skupia się na Pakistanie i Afganistanie. Ale amerykańskie władze są zaniepokojone tym, że al-Qaida znalazła alternatywne lokum w pełnym problemów państwie Jemen.

Oficerowie zajmujący się kontrterroryzmem porównują walkę z grupą taką jak al-Qaida do dziecięcej gry Whack-a-Mole. Zadaniem w tej grze jest znokautowanie zwierzęcia, które wyskakuje z dziury. Ale za każdym razem gdy się je uderzy, znika tylko w dziurze i ponownie wyskakuje z innej.

A więc, jak mówią ci oficjele, jeśli uderzy się al-Qaidę w miejscu takim jak Pakistan albo zastosuje wzmożoną presję w Arabii Saudyjskiej, wyskakuje ona gdzie indziej. A teraz zdaje się wyskakiwać w bliskowschodnim Jemenie, mówi Michael Leiter, dyrektor Narodowego Centrum Kontrterroryzmu. "W Jemenie jesteśmy świadkami ponownego pojawienia się al-Qaidy na Półwyspie Arabskim i istnieje możliwość, że stanie się on bazą dla operacji al-Qaidy", mówi Leiter.

Jemen jest państwem o powierzchni 528 tys. km kw. położonym wzdłuż południowej granicy Arabii Saudyjskiej. Richard Barrett, koordynator sankcji ONZ wobec al-Qaidy i Talibów, mówi że niewiele miejsc odpowiada pojęciu bezpiecznego schronienia dla terrorystów bardziej perfekcyjnie niż Jemen.

"Mamy tam 22 miliony ludzi i mamy głęboką biedę, pogarszającą się gospodarkę i 35-procentowy wskaźnik bezrobocia, 50-procentowy wskaźnik analfabetyzmu, populację rosnącą w tempie ponad 3 procent rocznie", wyjaśnia Barrett. "Produkcja ropy zmniejszyła się o 40% w ciągu ostatniego roku, a dochód kraju zależy od ropy jeśli chodzi o około 70 procent przychodów rządu. I oczywiście mamy prawie większość ludzi - powinienem powiedzieć solidną większość ludzi -mających mniej niż 25 lat. Więc Jemen to trochę beczka prochu", dodaje Barrett.

Maksyma kontrterroryzmu mówi, że terroryści rozkwitają w klimacie niestabilności, a Jemen jest prześladowany przez przemoc i przesilenia gospodarcze. Jest najbiedniejszym państwem w świecie arabskim. Rząd równocześnie walczy z rebelią szyickiej grupy muzułmańskiej znanej w Jemenie jako Houthi i ruchem secesjonistycznym na południu. Taka atmosfera, mówią oficjele, pozwala al-Qaidzie uzyskać przestrzeń do planowania, spiskowania i szkolenia.

Specjalista od spraw jemeńskich w Carnegie Endowment for International Peace, Christopher Boucek mówi, że rząd w stolicy Sanie jest zbyt zajęty innymi sprawami by traktować al-Qaidę jako wysoki priorytet. "Myślę, że w tej chwili jemeński rząd nie widzi w islamskim terroryzmie zagrożenia pierwszego stopnia. Myślę, że postrzegają oni to, co dzieje się z wojną domową na północy czy też południowy ruch secesjonistyczny za podstawowe zagrożenia dla przetrwania państwa", mówi Boucek. "Al-Qaida czy islamscy terroryści nie zagrażają przetrwaniu państwa w taki sposób jak czyni to secesja połowy państwa. Tak więc, chociaż jemeński rząd jest chętny walczyć z terroryzmem, robi to wtedy, gdy odpowiada to jego potrzebom i wtedy, gdy czuje, że jest w partnerstwie ze Stanami Zjednoczonymi w tej kwestii."

Amerykańscy oficjele uważają, że gdy saudyjski rząd zwiększył presję na terrorystów, wielu Saudyjczyków z al-Qaidy przeniosło się do Jemenu, zaś saudyjskie i jemeńskie oddziały połączyły się w tym roku w Al-Qaidę na Półwyspie Arabskim. 27 sierpnia jemeński zamachowiec-samobójca lekko ranił saudyjskiego księcia Mohammada bin Nayefa, który sprawuje kontrolę nad programem kontrterrorystycznym Arabii Saudyjskiej. Zamachowiec ukrył materiał wybuchowy wewnątrz swojego ciała.

Oficjele obawiają się też, że problem terroryzmu będzie narastał wraz z pogarszaniem się stanu gospodarki Jemenu. Nie tylko gwałtownie spadły światowe ceny ropy, jemeńska ropa wyczerpuje się - produkcja spadła z 450 tysięcy baryłek dziennie w 2003 roku do mniej niż 200 tysięcy baryłek dziennie obecnie. Bank Światowy szacuje, że jemeńskie szyby naftowe mogą wyschnąć do 2017 roku.

Jeśli to nastapi, uważajcie, ostrzega Christopher Boucek. "W tej chwili Jemen uzyskuje pewnie 80 procent swoich dochodów ze sprzedaży ropy", wskazuje Boucek. "Ta ropa wyczerpuje się z dnia na dzień. A za kilka lat nie będzie już więcej ropy do sprzedania, w tym momencie wszystko w Jemenie zacznie spowalniać, wszystko zacznie stawać w miejscu. Jeśli nie będzie już dopływu pieniądza, wówczas rząd nie będzie już w stanie rzucać pieniędzy na lewo i prawo. To wtedy zacznie się dziać naprawdę, naprawdę źle", konkluduje Boucek.

Jemen stoi też w obliczu kryzysu wodnego, gdyż podziemne warstwy wodonośne zaopatrujące kraj również wysychają. Są szacunki mówiące, że zasoby wodne Jemenu wyczerpią się do 2025 roku.

 

Copyright Voice of America.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.voanews.com/english/2009-10-22-voa54.cfm

 

Opis problemu terroryzmu w Jemenie na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Jemen,problemy,Terroryzm


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów