Najważniejsze pytania i odpowiedzi dotyczące 8-dniowej podróży prezydenta USA George’a W. Busha na Bliski Wschód.
Jakie są perspektywy postępu w izraelsko-palestyńskim procesie pokojowym po wizycie Busha?
Bush rozpoczął 8-dniową podróż po Bliskim Wschodzie od swojej pierwszej wizyty w Izraelu 9 stycznia i na terytoriach palestyńskich 10 stycznia. Po spotkaniu w Ramallah z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmudem Abbasem Bush na konferencji prasowej w Jerozolimie niespodziewanie oświadczył, że Izrael powinien „zakończyć okupację, która zaczęła się w 1967 roku”, ale też powiedział, że „niezbędne będą wzajemnie uzgodnione poprawki do linii rozejmowych z 1949 roku celem odzwierciedlenia obecnych realiów”, co odpowiada dążeniu władz izraelskich do zachowania największych kolonii zbudowanych na Zachodnim Brzegu. Przytaczając raz jeszcze wizję 2 państw żyjących obok siebie, Bush stwierdził ponadto, że układ pokojowy musi ustanowić „zdolną do istnienia, spójną, suwerenną i niepodległą” Palestynę jako ojczyznę narodu palestyńskiego, „tak jak Izrael jest ojczyzną dla narodu żydowskiego.” Bush poruszył też inną z tzw. „kwestii rdzeniowych”, tj. problem uchodźców palestyńskich, popierając rozwiązanie tej kwestii poprzez wypłatę odszkodowań, a więc odrzucając prawo uchodźców do powrotu. Bush nie wypowiedział się na temat przypuszczalnie najtrudniejszej kwestii status Jerozolimy i jej miejsc świętych.
Już w przeddzień wizyty Busha Abbas i premier Izraela Ehud Olmert spotkali się w Jerozolimie i uzgodnili rozpoczęcie negocjacji najtrudniejszych kwestii w konflikcie izraelsko-palestyńskich, co nastąpiło 14 stycznia. Jednak już następnego dnia wojska izraelskie przeprowadziły szereg operacji przeciw bojownikom w Strefie Gazy, zabijając 19 Palestyńczyków, w tym 21-letniego syna jednego z czołowych przywódców politycznych Hamasu Mahmuda Zahara. Był to najkrwawszy dzień od kiedy Hamas zajął Strefę Gazy w czerwcu ubiegłego roku i być może zwiastun nowego cyklu przemocy. Główny negocjator palestyński Ahmed Qurei potępił „masakry” i ostrzegł, że codzienne izraelskie rajdy i działalność osadnicza stawiają poważne przeszkody rozmowom pokojowym. W kolejnych dwóch dniach po 15 stycznia palestyńscy bojownicy wystrzelili w kierunku Izraela niemal 100 rakiet. 17 stycznia Olmert powiedział, że „na południu toczy się wojna, każdego dnia i każdej nocy”, a izraelski minister obrony Ehud Barak zapowiedział intensyfikację operacji militarnych w Strefie Gazy dopóki Palestyńczycy nie zaprzestaną ostrzału rakietami Qassam. 18 stycznia Izrael, na którego terytorium spadło tego dnia 16 palestyńskich rakiet, zamknął wszystkie przejścia graniczne prowadzące do Strefy Gazy.
Spodziewanym, ale istotnym wydarzeniem było opuszczenie rządu Olmerta przez radykalną partię Yisrael Beiteinu, kierowaną przez Avigdora Liebermana, w proteście przeciw negocjacjom izraelsko-palestyńskim. Koalicja Olmerta kontroluje już tylko 67 ze 120 miejsc w parlamencie, co daje ogromny wpływ na politykę rządu innej radykalnej partii Shas, posiadającej 12 deputowanych i sprzeciwiającej się kompromisowi w „kwestiach rdzeniowych.”
Jakie było przesłanie Busha w kwestii Iranu?
Bush piętnował Iran niemal na każdym przystanku swojego bliskowschodniego tournee, począwszy od wspólnej konferencji prasowej z Olmertem 9 stycznia. Nawiązując do incydentu w Cieśninie Ormuz z 6 stycznia, kiedy 5 irańskich łodzi prowokacyjnie zbliżyło się do 3 jednostek amerykańskich, wysyłając drogą radiową komunikaty sugerujące atak samobójczy, Bush ostrzegł Iran, że zaatakowanie okrętów amerykańskich w Zatoce Perskiej spotkałoby się z „poważnymi konsekwencjami” i że „na stole leżą wszystkie opcje zabezpieczenia naszych atutów.” Zaprzeczając wywołanym przez National Intelligence Estimate z 3 grudnia 2007 roku spekulacjom jakoby w stosunkach irańsko-amerykańskich mogło dojść do przełomowego odprężenia, Bush powiedział, że „Iran był zagrożeniem, jest zagrożeniem i będzie zagrożeniem” jeśli społeczność międzynarodowa nie zjednoczy wysiłków, by zapobiec pozyskaniu przez Teheran know-how potrzebnego do zbudowania bomby jądrowej. Również 9 stycznia Departament Skarbu USA ogłosił nałożenie sankcji finansowych na irańskiego generała Ahmeda Foruzandeha oraz 3 żyjących w Iranie i Syrii Irakijczyków za przyczynianie się do wzrostu przemocy w Iraku.
W najważniejszym przemówieniu podczas swojego tournee, wygłoszonym 13 stycznia w oddalonym o ledwie 250 kilometrów od Iranu Abu Dhabi, Bush wezwał państwa Zatoki Perskiej do „przeciwstawienia się zagrożeniu dopóki nie jest zbyt późno” i ponowił oskarżenia pod adresem Teheranu o sponsorowanie ugrupowań terrorystycznych w Afganistanie, Iraku, Libanie i Palestynie, unikanie otwartości w kwestii kontrowersyjnego programu nuklearnego i zastraszanie sąsiadów. Bush zwrócił się też bezpośrednio do Irańczyków, mówiąc: „Macie prawo żyć pod rządem, który słucha waszych pragnień, szanuje wasze talenta i pozwala wam budować lepsze życie dla swoich rodzin.” Bush nazwał islamską republikę „czołowym państwowym sponsorem terroru na świecie”, który „wysyła setki milionów dolarów do ekstremistów na całym świecie, podczas gdy jego własny naród zmaga się z represjami i trudnościami gospodarczymi.”
Podczas wizyty Busha w Arabii Saudyjskiej 14 stycznia Waszyngton ogłosił zamiar sprzedaży królestwu około 900 zaawansowanych zestawów naprowadzania bomb JDAM. Warta 123 miliony dolarów transakcja stanowi część ogłoszonego latem ubiegłego roku planu sprzedaży państwom Zatoki Perskiej broni o wartości 20 miliardów dolarów, mającego w założeniu zwiększyć zdolność tego regionu do przeciwstawienia się zagrożeniu irańskiemu.
Jakie było przesłanie Busha w kwestii demokracji w regionie?
Podczas przemówienia w Abu Dhabi 13 stycznia Bush przekonywał liderów politycznych i gospodarczych, że „demokracja jest jedynym systemem rządów, który przynosi pokój i stabilność.” Aczkolwiek Bush krytykował m.in. osadzanie w więzieniu opozycjonistów, co dyskredytuje przeprowadzane w takiej atmosferze wybory, w przemówieniu nie padła nazwa żadnego z odwiedzanych państw, natomiast gospodarz Zjednoczone Emiraty Arabskie został pochwalony za otwarcie na światową gospodarkę i włączenie kobiet w proces polityczny oraz określony „modelowym państwem muzułmańskim, które jest tolerancyjne wobec ludzi innych wyznań.”
Podczas krótkiej wizyty w Egipcie na zakończenie bliskowschodniego tournee 16 stycznia Bush nie potępił publicznie represji rządu egipskiego wobec opozycji, co czynił w przeszłości. Zamiast tego prezydent Hosni Mubarak został pochwalony za podjęcie kroków w kierunku „otwartości gospodarczej” i „reform politycznych” oraz doceniony jako wyjątkowy partner strategiczny w regionie.
Jakie inne kwestie zostały poruszone przez Busha?
12 stycznia Bush spotkał się w bazie wojskowej Camp Arifjan w Kuwejcie z głównodowodzącym sił amerykańskich w Iraku generałem Davidem Petraeusem i ambasadorem w Bagdadzie Ryanem Crockerem. Bush wyraził satysfakcję z sukcesu ogłoszonego dokładnie rok wcześniej planu zwiększenia liczebności wojsk w Iraku (tzw. ‘the surge’) i stwierdził, że realne jest zmniejszenie obecności amerykańskiej do około 130 tysięcy żołnierzy w lipcu, aczkolwiek zaznaczył, że będzie to zależeć od rozwoju sytuacji w Iraku.
Podczas wizyty w Arabii Saudyjskiej Bush wezwał Arabię Saudyjską i OPEC do obniżenia cen ropy naftowej, które na światowych rynkach oscylują wokół granicy 100 dolarów za baryłkę. Jednak minister przemysłu naftowego Arabii Saudyjskiej Ali Naimi odrzucił apel Busha, stwierdzając że produkcja zostanie podniesiona „kiedy usprawiedliwi to rynek.”
|