Polska roztrzęsiona rosyjskimi manewrami
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Polska roztrzęsiona rosyjskimi manewrami
Anna Dunin ISN 2009-11-18 23:25:47

Największe po Zimnej Wojnie rosyjskie gry wojenne koło granicy z Polską, symulujące atak nuklearny przeciw mniejszemu sąsiadowi, wprawiły Warszawę w roztrzęsienie i skłoniły do poszukiwania nowych gwarancji bezpieczeństwa.


Wspólne rosyjsko-białoruskie gry wojenne, przeprowadzone w połowie września w Obwodzie Kaliningradzkim, rosyjskiej enklawie między Polską a Litwą nad Morzem Bałtyckim, były częścią największych gier wojennych jakie Rosja przeprowadziła u wschodniej granicy terytorium NATO od zakończenia Zimnej Wojny. Manewry te, pod kryptonimem operacja "Zapad-2009", obejmowały symulowany atak nuklearny przeciw Polsce, stłumienie powstania mniejszości polskiej na Białorusi, a także, pomimo zaklasyfikowania ich jako defensywne, zawierały wiele operacji natury ofensywnej. Owe gry wojenne przypuszczalnie były rosyjską demonstracją siły i kolejną próbą zastraszenia Polski by zrezygnowała z wszelkiej współpracy z USA w kwestii europejskiej obrony przeciwrakietowej.

Pomimo starań polskiego rządu o poprawę stosunków między oboma państwami, nowa seria politycznych konfrontacji między Rosją a Polską jest prawdopodobna w najbliższej przyszłości. Wielu Polaków, obawiających się postrzeganych imperialistycznych ambicji Rosji i jej percepcji Europy Środkowo-Wschodniej jako strefy wpływów Kremla, uważa niedawne manewry za kolejną próbę zastraszania przez wschodniego sąsiada.

Pomysł zainstalowania elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce i Republice Czeskiej ściągnął wiele rosyjskiej krytyki w ostatnich latach. W sierpniu 2008 roku, zaledwie w parę godzin po tym jak Polska i USA podpisały porozumienie o tarczy antyrakietowej, rosyjski wiceszef sztabu, generał Anatolij Nogowicyn ostrzegł Polskę, że uczyniła z siebie cel ataku nuklearnego.

Chociaż administracja Obamy postanowiła anulować początkowy plan obrony przeciwrakietowej zasugerowany przez administrację Busha, Polska zapewne i tak będzie odgrywać rolę w zrewidowanym projekcie europejskiej obrony przeciwrakietowej. Dodatkowo USA planują rozmieścić w Polsce rakiety ziemia-powietrze Patriot w 2010 roku i nowe rakiety SM-3 w 2015 roku.

Gry wojenne

Rosyjskie i białoruskie armie przeprowadziły swoje wspólne manewry wojskowe "Zapad-2009" (Zachód-2009) we wrześniu na terytorium białoruskim (koło Litwy i Polski) i w Obwodzie Kaliningradzkim. Równocześnie w trakcie były wyłącznie rosyjskie ćwiczenia nazwane "Ładoga-2009", które rozpoczęły się 10 sierpnia w leningradzkim okręgu wojskowym. Pomimo traktowania tych dwóch ćwiczeń jako osobne operacje, rosyjski sztab generalny uważał je za integralne elementy swojego operacyjnie i strategicznie istotnego cyklu treningowego "Jesień 2009."

Wobec tego, analitycy wojskowości traktują oba jako jednolite manewry i to największe manewry jakie rosyjskie siły przeprowadziły w ostatnich 2 dekadach. Oficjalne szacunki sugerują, że około 13 tysięcy żołnierzy wzięło udział w "Zapadzie", zaś 7 tysięcy uczestniczyło w "Ładodze." Jednak według Ośrodka Studiów Wschodnich ilość wojsk biorących udział w całych manewrach była większa niż 30 tysięcy. Manewrami kierowali najwyżsi rangą przywódcy wojskowi rosyjskiej armii, w tym szef rosyjskiego sztabu generalnego oraz głównodowodzący rosyjskiej marynarki i sił lądowych. Ponadto w manewrach udział wzięły wszystkie komponenty: powietrzne, lądowe i morskie.

Przeprowadzone tak blisko polskiej granicy, manewry te wywołały oburzenie w Polsce, zwłaszcza z powodu symulowanego ataku nuklearnego i ćwiczenia lądowania na brzegach "potencjalnego agresora", to jest Polski.

Znaczenie symboliczne

W tych ćwiczeniach wojskowych było wiele znaczących elementów symbolicznych, szczególnie widocznych z perspektywy zachodnich sąsiadów Rosji. Pierwszym był moment manewrów, dokładnie w okresie 70. rocznicy radzieckiej agresji przeciw Polsce 17 września 1939 roku. Uczestniczące siły ćwiczyły atakowanie rurociągu gazowego i tłumienie powstań mniejszości narodowej na Białorusi.

Polska mniejszość na Białorusi od dawna jest celem procesu rusyfikacji i jest prześladowana przez prokremlowskie władze. Gry wojenne, pomimo ich oficjalnie defensywnego charakteru, obejmowały szereg jawnie ofensywnych manewrów. Rodzaje ćwiczeń, zaangażowane uzbrojenie i wojska, a także ćwiczone scenariusze wskazują, że Rosja przeprowadzała próbę konwencjonalnej kampanii militarnej przeciw konwencjonalnemu przeciwnikowi. Nazwa ćwiczeń, "Zachód", jawnie odnosi się do dużych manewrów wojskowych pierwotnie zorganizowanych przez Związek Radziecki w 1981 roku, które były demonstracją siły pod adresem USA i NATO.

"Ładoga-2009" rzeczywiście przypomina przygotowania Armii Czerwonej do inwazji na Litwę, Łotwę i Estonię, oraz do ataku na Finlandię w 1939 roku. Na użytek manewrów granicę między Rosją a tymi państwami zaakceptowano jako hipotetyczną linię frontu.

Te niedawne manewry były największymi wojskowymi manewrami jakie Rosja przeprowadziła u granic państw bałtyckich od czasu Zimnej Wojny. Chociaż Kreml utrzymuje, że były one niezbędne dla celów kontrterrorystycznych, to rodzaje rozmieszczonych sił, ćwiczona taktyka i poziom priorytetu ćwiczeń niosły inne przesłanie - widocznej demonstracji siły.

Poczucie bezpieczeństwa

Na początku listopada polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski złożył oficjalną wizytę w USA w celu kontynuacji dialogu politycznego z administracją Obamy, z naciskiem na bilateralną współpracę bezpieczeństwa.

Podczas dyskusji panelowych w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) Sikorski powiedział, że po ostatniej rewizji przez Waszyngton planów obrony przeciwrakietowej, Polska potrzebuje "pewnych strategicznych gwarancji" od USA, sugerując że obecność wojsk amerykańskich na polskiej ziemi zapewniłaby większe poczucie bezpieczeństwa.

Obecnie w Polsce bazuje 6 amerykańskich żołnierzy. Sikorski wspomniał, że ta potrzeba stała się szczególnie oczywista kiedy Rosja i Białoruś przeprowadziły manewry wojskowe z udziałem 900 czołgów koło polskiej granicy, zaledwie 250 kilometrów od Warszawy. Kiedy Polska przystąpiła do NATO w 1999 roku, sojusz zapewnił Rosję, że w Polsce nie będą bazować żadne duże kontyngenty NATO. Jednak, jak twierdzi Sikorski, zapewnienie to nie oznaczało, że w Polsce nie będą obecne żadne siły.

Wiele rosyjskich mediów zinterpretowało słowa Sikorskiego w CSIS jako apel do USA o rozmieszczenie swojej armii w Polsce w celu obrony jej przed rosyjską agresją. Wielu rosyjskich dyplomatów, komentatorów radiowych i dziennikarzy czyniło uwagi o marnej kondycji umysłowej Sikorskiego, paranoi i "tradycyjnych" antyrosyjskich sentymentach w Polsce.

Polskie ministerstwo spraw zagranicznych szybko zareagowało, wzywając zainteresowane strony do zapoznania się z zapisem debaty. Chociaż interwencja ta zaskutkowała przeprosinami od rosyjskiej agencji prasowej Interfax, reakcja jaka została wywołana w rosyjskiej polityce i mediach jest oczywistą wskazówką napiętych stosunków między oboma państwami.

Znaczenie ostatnich rosyjskich manewrów nie uszło też uwadze NATO, które będzie omawiać ćwiczenia "Zachód" jak też ogólnie wzmożoną aktywność rosyjskiej armii podczas spotkania 18 listopada, po którym ministrowie spraw zagranicznych NATO poruszą tę kwestię podczas grudniowego szczytu.

 

Copyright International Relations and Security Network

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.isn.ethz.ch/isn/Current-Affairs/Security-Watch/Detail/?ots591=4888CAA0-B3DB-1461-98B9-E20E7B9C13D4&lng=en&id=109702

 

Opis stosunków polsko-rosyjskich na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Polska,stosunki_dwustronne,Rosja


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów