Nowy rurociąg z Turkmenistanu do Chin przełamuje kontrolę Rosji nad gazem z Azji Środkowej
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Praca w UE Książki
Nowy rurociąg z Turkmenistanu do Chin przełamuje kontrolę Rosji nad gazem z Azji Środkowej
Bruce Pannier RFE/RL 2009-12-15 23:37:11

Wraz z jednym pstryknięciem przełącznika wieloletnia dominacja Rosji i niemalże monopol nad eksportem gazu ziemnego z Azji Środkowej oficjalnie dobiegły końca.

Masywny rurociąg z Turkmenistanu do Chin, który będzie przesyłał gaz ziemny ze wschodniego Turkmenistanu przez Uzbekistan i Kazachstan do regionu Xinjiang w północno-zachodnich Chinach został uruchomiony wczoraj podczas ceremonii inauguracyjnej z udziałem regionalnych przywódców. To pierwszy raz od ponad dekady kiedy skonstruowano rurociąg pompujący gaz poza region i najbardziej znacząca jak dotąd próba eksportu środkowoazjatyckiego gazu bez korzystania z rosyjskich szlaków.

Ceremonia w Samandepe, początkowym punkcie 1833-kilometrowego rurociągu biegnącego z bogatego w gaz, ale wcześniej niewykorzystywanego wschodu Turkmenistanu, odbyła się zaledwie w 3 lata po tym jak porozumiano się w sprawie tego projektu, finansowanego przez Chiny. Turkmeński prezydent Gurbanguli Berdymuchamedow nazwał uruchomienie nowego rurociągu "nową kroniką w stosunkach naszych państw", która "będzie wyróżniać się jako złota strona" w ich historii. Wraz z turkmeńskim prezydentem wydarzenie obserwowali prezydenci Chin, Kazachstanu i Uzbekistanu - Hu Jintao, Nursułtan Nazarbajew i Islam Karimow, których państwa są zaangażowane w ten projekt.

"Sporo większy"

Jennifer DeLay, redaktor "FSU Oil And Gas Monitor", cotygodniowej publikacji szkockiej Newsbase Group, mówi że znaczenie nowego szlaku polega głównie na tym, że jest to dla Turkmenistanu pierwszy szlak eksportowy o wysokiej przepustowości, który nie biegnie przez Rosję.

DeLay przypomina, że w 1997 roku zbudowano rurociąg gazowy łączący Turkmenistan z północnym Iranem, ale mówi, że jego raczej skromna roczna przepustowość 8 miliardów metrów sześc. (bcm) gazu blednie w porównaniu z nowym szlakiem do Chin. "To wciąż dość mało w porównaniu z tym, jaki [Turkmenistan] ma [rurociąg] z Rosją, który obsługuje powyżej 50, 60, 70 bcm rocznie", mówi DeLay. "Nowy rurociąg do Chin będzie obsługiwał 30-40 miliardów metrów sześc. rocznie, a to sporo więcej niż 8 [mld]."

Zgodnie z planem pełna przepustowość rurociągu Turkmenistan-Chiny wynosząca 40 bcm powinna zostać osiągnięta do 2012 roku, ale Turkmenistan i Chiny już podpisały wstępne porozumienia o dorzuceniu kolejnych 10 bcm w przyszłości.

Rosyjski gigant energetyczny Gazprom ma kontrakty na zakup 50-65 bcm rocznie z Turkmenistanu, co odpowiada około 90% eksportu gazu przez to państwo. Ale od kwietniowej eksplozji przy rurociągu łączącym Turkmenistan z Rosją gaz nie płynie, co wzmaga napięcia między oboma panstwami i skłania Turkmenistan do nasilania wysiłków zmierzających do znalezienia alternatywnych szlaków eksportowych.

Obie strony są bliskie porozumienia w sprawie przywrócenia dostaw, ale kiedy napływ gazu faktycznie zostanie wznowiony udział Gazpromu w turkmeńskim gazie spadnie do nieco ponad 50% za sprawą nowego szlaku do Chin i innych, których uruchomienie spodziewane jest wkrótce.

Nowy rurociag do Iranu, który ma być uruchomiony w tym miesiącu, będzie docelowo przesyłał kolejne 8 bcm do Iranu, który planuje dodanie kolejnych 4 bcm, zwiększając całkowitą ilość przewidzianą dla południowego sąsiada Turkmenistanu do 20 bcm.

Rurociąg Turkmenistan-Chiny ma także zabierać część gazu z Uzbekistanu i Kazachstanu do Chin. Uzbekistan już oświadczył, że ma zakontraktowane dostarczanie 10 bcm dla tego projektu. Drugi odcinek rurociągu, który będzie biegł przez Kazachstan z północy Morza Aralskiego do Chin, tj. rurociąg Bejneu-Bozoj-Kyzyłorda-Szymkient, będzie dostarczał 10 bcm kazachskiego gazu.

Podczas wizyty w Kazachstanie 12 grudnia w drodze do Turkmenistanu chiński prezydent Hu Jintao wziął udział w otwarciu kazachsko-chińskiej ostrogi rurociągu i przeprowadził rozmowy z kazachskim prezydentem Nazarbajewem. W turkmeńskiej stolicy Aszchabadzie przed wczorajszą ceremonią Hu powiedział, że nowy rurociąg przyniesie korzyści wszystkim państwom regionu i wyraził zainteresowanie Chin dalszą współpracą z państwami środkowoazjatyckimi w eksploatacji i transporcie surowców energetycznych.

"Tym lepiej"

DeLay z "FSU Oil And Gas Monitor" wyjaśnia, że Chiny mają duży interes w dywersyfikowaniu swoich źródeł energetycznych. "Chiny w tej chwili chcą zgazyfikować tak dużo ze swojej gospodarki ile tylko się da", mówi DeLay. "Do dziś jest ona zależna głównie od węgla, który oczywiście jest dużo brudniejszym paliwem i chcą oni przerzucić się na gaz. Obecnie gaz wciąż ma względnie niski udział w całkowitej konsumpcji energii, sądzę że może to wciąż być mniej niż 10 procent. Więc w chwili obecnej szukają gazu w zasadzie z wszelakich źródeł z jakich mogą go dostać, a jeśli mogą dostać go bezpiecznym rurociągiem lądowym, to tym lepiej."

DeLay mówi, że nowy szlak z Turkmenistanu do Chin odpowiada tym wymogom. "Jednym z wielkich magnesów rurociągu z Azji Środkowej jest to, że jest to szlak lądowy. Duża ilość gazu jaki Chiny zaczęły ostatnio kupować pochodzi ze źródeł zamorskich w formie LNG [skroplonego gazu ziemnego], który musi być sprowadzany tankowcami", mówi DeLay.

"Transport morski ma swoje niebezpieczeństwa; duża jego część musi przechodzić przez Cieśninę Malakka, która jest nawiedzana przez piratów, i są tam też pewne inne problemy bezpieczeństwa. Rurociąg z Turkmenistanu dla kontrastu biegnie lądem i jest nieco łatwiejszy w przewidywaniu i ochronie."

Otwarcie nowego rurociągu może także mieć efekt kaskadowy, gdy państwa Azji Środkowej eksportujące gaz rozważają oferty przyłączenia się do projektów prowadzących na zachód do Europy. Popierany przez Unię Europejską rurociąg gazowy Nabucco ma na celu przesyłać 31 bcm rocznie i byłby prawie dwa razy dłuższy niż rurociąg Turkmenistan-Chiny.

Jak dotąd przywódcy środkowoazjatyccy byli niezdecydowani co do podpisywania kontraktów na wypełnienie rurociągu Nabucco. To może się jednak wkrótce zmienić. Jeden z udziałowców Nabucco, niemiecki RWE Dea, w lipcu uzyskał prawa do eksploracji przybrzeżnych pól gazowych Turkmenistanu na Morzu Kaspijskim. W październiku firma otworzyła przedstawicielstwo w turkmeńskiej stolicy, Aszchabadzie.

Obserwatorzy uważają działania RWE za pierwsze kroki w zapewnieniu turkmeńskiego gazu dla Nabucco. A dla udziałowców i zwolenników Nabucco przykład nowo uruchomionego szlaku Turkmenistan-Chiny demonstruje z pewnością, że możliwe jest zbudowanie rurociagu o wysokiej przepustowości, który omija Rosję.


Copyright (c) 2009. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/TurkmenistanChina_Gas_Pipeline_To_Open/1903108.html


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów