Chiny okazują się wielkim wygranym 2009 roku
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Chiny okazują się wielkim wygranym 2009 roku
Charles Recknagel RFE/RL 2010-01-10 23:53:03

Świat przywykł do słuchania jak tradycyjne wielkie mocarstwa - Stany Zjednoczone, Unia Europejska i Rosja - wypowiadają się w zasadzie na temat każdej większej kwestii. Ale w 2009 roku wydawało się, że także Chiny były zawsze asertywnie w centrum uwagi.

Pekin odegrał czołową rolę na ONZ-owskich rozmowach ws. zmian klimatycznych w Kopenhadze gdy odmówił międzynarodowego monitoringu swoich planów odnośnie zwalczania globalnego ocieplenia. Zabiegał o względy państw bogatych w surowce energetyczne, których potrzebuje dla swojego przyszłego wzrostu, otwierając nowy rurociąg z Azji Środkowej i odradzając przyjęcie nowych sankcji przeciw Iranowi. Podejmował też przedstawicieli USA pragnących uzyskać pewność, że Chiny, przed wszystkimi innymi państwami, pozostaną inwestorem w chwiejącej się gospodarce amerykańskiej.

W 2009 roku świat słuchał gdy Chiny przemawiały, ponieważ był to rok, w którym Chiny udowodniły swoją gospodarczą potęgę jak nigdy przedtem. Zrobiły to radząc sobie z globalną recesją, która powaliła tak wiele państw. A potem, co jeszcze bardziej zdumiewające, jako pierwsze wyszły z tej zawieruchy.

Pierwsze we wzroście gospodarczym

Londyńska Economist Intelligence Unit (EIU) szacuje, że w 2009 roku Chiny zanotują około 8% wzrostu dla swojej gospodarki. Jest to mniej niż fenomenalne przeciętne wskaźniki wzrostu tego kraju wynoszące 10% rocznie przed recesją lat 2008-09, ale wciąż wystarczająco dużo by utrzymać Chiny na pierwszym miejscu jako najszybciej rosnąca gospodarka świata. Dla porównania EIU szacuje, że gospodarka amerykańska zakończy rok 2009 ogólnym spadkiem w wysokości 2%, a gospodarka strefy euro skurczy się o 4%. Gospodarka Indii wzrośnie o około 7%.

Według Garetha Leathera, eksperta ds. Chin w Economist Intelligence Unit, Pekin stawił czoło recesji wieloma strategiami zastosowanymi przez swoich rywali. "Głównym motorem chińskiego wzrostu w ciągu minionego roku były olbrzymie fiskalne i bankowe programy stymulacyjne rządu, które zostały wprowadzone pod koniec 2008 roku", mówi Leather. "I przyniosło to ogromny rozwój infrastruktury, a także cięcia pewnych podatków, co zachęciło konsumentów do kupna samochodów i podobnych [towarów], a to miało skutek rzeczywistego popchnięcia chińskiego wzrostu naprzód w tym roku."

Ale gdy takie odgórne środki były próbowane w wielu państwach, w Chinach miały rewolucyjny skutek. Pobudziły chińskich konsumentów do szału zakupów na skalę wcześniej nie notowaną. Z reguły Chińczycy są osobami skrupulatnie oszczędzającymi, ponieważ państwo nie zapewnia im ani darmowej opieki zdrowotnej ani emerytur. Ale w pierwszej połowie 2009 roku chińskie banki udzieliły chińskim konsumentom pożyczek na ponad 1,1 biliona dolarów. Kredyt, jak również programy rabatowe, zachęciły nawet zagorzałych oszczędzających do otwarcia swoich portfeli by kupować lodówki i laptopy, a nawet samochody i nowe domy.

Jednym z rezultatów jest to, że Chińczycy są na dobrej drodze by zakończyć rok 2009 z kupnem większej ilości nowych samochodów niż Amerykanie - co stało się po raz pierwszy. Oczekuje się, że całkowita sprzedaż w Chinach wyniesie 12,8 miliona pojazdów w porównaniu z 10,3 miliona w Stanach Zjednoczonych.

Strategia stymulacyjna Pekinu pozwoliła na to by chińscy konsumenci stali się w 2009 roku substytutem dla utraty przez Chiny tradycyjnego rynku eksportowego dla swoich artykułów przemysłowych. Celem Pekinu było utrzymanie bazy przemysłowej Chin w nienaruszonym stanie gdy istniało niebezpieczeństwo dramatycznego jej skurczenia się wraz z utratą zagranicznych zamówień. Strategia ta nie ocaliła wszystkich chińskich fabryk i miejsc pracy: 15 milionów Chińczyków straciło pracę w toku globalnej recesji. Ale stymulus utrzymał przemysł Chin wystarczająco prężnym by mógł szybko dojść do siebie gdy już recesja złagodniała.

Olbrzymie i efektywne

Leather mówi, że nie jest to pierwszy raz kiedy Pekin wpompował wielkie ilości pieniędzy w chińską gospodarkę - podobną strategię zastosował podczas azjatyckiego kryzysu finansowego w 1998 roku. Ale nigdy nie zrobił tego na tak olbrzymią skalę i tak efektywnie jak w ubiegłym roku.

"To rodzaj wypróbowanej i przetestowanej techniki chińskiego rządu", mówi Leather. "Myślę, że to co jest inne tym razem, to po prostu jej zakres, że jest ona dużo większa niż wielu ludzi wcześniej widziało. I również jej efektywność. Z pewnością w 1998 roku gospodarka Chin zwolniła, ale i tak było z nią OK, lecz [było to] daleko od mocnego odbicia jakiego doświadcza tym razem."

Leather mówi, że mocne odbicie Chin pomaga teraz także innym państwom w wychodzeniu z recesji. Gdy chińskie firmy wznawiają zakupy towarów zagranicznych, stymulują inne gospodarki eksportowe. Jednym z beneficjentów jest strefa euro. Jej całkowity eksport do Chin i innych gospodarek Azji Wschodniej wzrósł o 6,3% w drugim kwartale 2009 roku, po skurczeniu się o prawie taką samą wartość w pierwszym. Szybkie odbicie się stawia Chiny w wyjątkowo mocnej pozycji do prowadzenia zdecydowanie ekspansjonistycznej polityki handlowej w roku 2010.

Twardo stojąc na koniec roku

Kluczowym celem Pekinu jest zdobycie nowych dostaw energii z zagranicy - w szczególności w pobliskiej Azji Środkowej. Największy jak dotąd sukces został zademonstrowany 14 grudnia, kiedy prezydent Hu Jintao wziął udział w ceremonii oficjalnego otwarcia w Turkmenistanie rurociągu przesyłającego gaz ziemny do regionu Xinjiang w północno-zachodnich Chinach. W ceremonii w Samandepe uczestniczyli prezydenci Turkmenistanu i państw tranzytowych - Kazachstanu i Uzbekistanu.

Są też inne oznaki pewności siebie Chin pod koniec roku - w tym pierwszoplanowa rola na rozmowach ws. zmian klimatycznych w Kopenhadze. Chiny, których gospodarcze zdolności uczyniły je największym na świecie źródłem emisji gazów cieplarnianych, zaoferowały kontrolowanie swoich przyszłych emisji. Ale Pekin twardo odmówił zezwolenia na jakikolwiek zagraniczny monitoring postępu w tym zakresie. Stanowisko to rozzłościło państwa zachodnie, które mają nadzieję na spójne globalne podejście do redukcji emisji. Lecz Chiny wiedzą, że mogą pozwolić sobie na nieugiętość w negocjacjach klimatycznych, a także na wielu innych płaszczyznach, dokładnie z powodu swojej siły gospodarczej.

Jedną z tych innych płaszczyzn jest zażarty spór międzynarodowy o wartość chińskiej waluty, renminbi. Pekin utrzymuje jej wartość sztucznie powiązaną z dolarem - co jest po części powodem dlaczego dla innych państw, nawet w Azji, tak trudno jest cenowo konkurować z towarami "Made in China."

Pekin często nazywa zagraniczną presję na obniżenie wartości renminbi próbami ograniczenia przyszłego wzrostu Chin. Chiński premier Wen Jiabao wysunął dokładnie taki argument raz jeszcze w listopadzie, oświadczając że niektóre państwa "chcą aprecjacji renminbi, ale z drugiej strony uprawiają nachalny protekcjonizm handlowy przeciw Chinom. Jest to niesprawiedliwe. W istocie, ograniczają one wzrost Chin."

Ale jeśli wzrost Chin jest ograniczany, ciężko jest znaleźć na to dowody. Przez lata Chiny zgromadziły nadwyżkę handlową w wysokości 2,37 biliona dolarów i dużo z niej zainwestowały w amerykańskie obligacje rządowe. Inwestycje te są tak duże, że w najgorszym momencie recesji w USA amerykańscy oficjele starali się zapewniać Pekin, że jego inwestycje były bezpieczne. Gdyby Chiny wycofały swoje inwestycje, poważnie zaszkodziłoby to amerykańskiej gospodarce.

Chiński "sweet spot"

Ale i tak, jeśli Chiny wyglądały na mocne i pewne siebie w 2009 roku, jest to tylko część opowieści. Same Chiny się zmieniają i to, w jaki sposób będą się dalej zmieniać będzie jednym z najbardziej fascynujących tematów do śledzenia w nadchodzących latach.

Analitycy mówią, że w ciągu minionych 30 lat gospodarka Chin wzrosła fenomenalnie dzięki specjalnej kombinacji niskich kosztów siły roboczej w kraju i wysokiego zapotrzebowania rynkowego na jej towary zagranicą. W ekonomii rozwoju kombinacja ta nazywana jest "sweet spotem", tj. idealnymi warunkami dla wzrostu. W przypadku Chin zrodziło to najwyższe wskaźniki wzrostu dla jakiegokolwiek państwa w historii świata.

Ale "sweet spot" nie może trwać wiecznie, ponieważ siła robocza żąda wyższych płac gdy wzrasta zamożność kraju. I to właśnie zaczyna się dziać teraz w Chinach, jak mówi analityk Leather. "To co widać zwłaszcza w minionych 5 latach to dość gwałtownie przyspieszające koszty pracy w Chinach, rosnące o co najmniej 10% rocznie, a więc teraz Chiny nie są tak tanie jak inne miejsca w Azji do produkcji naprawdę najniższej klasy tekstyliów, jak zabawki i koszulki i tak dalej", mówi Leather.

Leather przewiduje, że Chiny będą musiały zrestrukturyzować swoją gospodarkę w ciągu kolejnej dekady jeśli mają skutecznie przejść do kolejnej fazy rozwoju. Tą kolejną fazą jest produkcja wyżej cenionych towarów mogących podtrzymać żądania wyższych płac.

Leather przewiduje, że częścią restrukturyzacji będzie uwolnienie konsumentów by wydawali więcej ze swoich oszczędności, na przykład poprzez stworzenie państwowych planów zdrowotnych i emerytalnych. Będzie w interesie Chin stworzenie prężniejszej klasy konsumenckiej w kraju w celu maksymalizacji rynku wewnętrznego i zagranicznego na wyżej cenione towary jakie państwo to zamierza produkować.

Pod wieloma względami to co stało się w Chinach w roku 2009, ów pokaz krajowej konsumpcji, jest spojrzeniem w przyszłość Chin. Pozostaje wiele pytań co do tego, jak ostatecznie Chiny będą wyglądać, w tym czy wzrastająca klasa konsumencka będzie żądać udziału we władzy i większych praw człowieka. Ale na razie rok 2009 zamyka się wizją Chin u szczytu swojej starej gry gospodarczej i przechodzących do nowej gry. Jeśli jest jakiś zwycięzca wyłaniający się z globalnej recesji, są nim Chiny.


Copyright (c) 2009. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/China_Emerges_As_The_Big_Winner_In_2009/1913628.html



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów