Afgański test dla Europy
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Afgański test dla Europy
Daniel Korski openDemocracy 2008-01-31 13:57:44
     Nadzieje Afganistanu na postęp i bezpieczeństwo więdną. Europa musi stanąć na czele skoordynowanej nowej strategii zanim nie będzie zbyt późno.

     Każda misja, w którą zaangażowana jest Unia Europejska, w pewnym momencie będzie okrzyknięta „probierzem” rodzących się zdolności w sferze zagranicznej i obronności. Od Czadu, przez Bośnię, po Kosowo, wiele jest takich testów do wyboru. Ale z wszystkich obecnych misji Afganistan jest najważniejszy. Porażka UE na tym polu miałaby poważne konsekwencje dla afgańskiego państwa i narodu; naraziłaby też na niebezpieczeństwo starania o wypracowanie wspólnej polityki zagranicznej UE w chwili, gdy traktat lizboński ma sygnalizować nadejście nowego globalnego gracza.
     Czyni to jeszcze bardziej niepokojącym fakt, że afgańska misja ugrząznęła, przede wszystkim z powodu zaniechań wielu rządów państw UE. Nie doprowadziły one do opracowania spójnego podejścia, nie wysłały wystarczającej ilości żołnierzy i pieniędzy, i zignorowały kluczową lekcję z Bałkanów: że udana interwnecja międzynarodowa wymaga jedności celu, strategii i dowództwa. W Afganistanie państwa UE uprawiają cząstkową politykę: odmawiają wzięcia pełnej odpowiedzialności za zadanie do wykonania i uzgodnienia całościowej strategii dla regionu.
     Podczas gdy UE nie zdołała się skoncentrować, Waszyngton nie zdołał się zaadaptować. Przez zbyt długi czas strategia USA w Afganistanie polegała na przesadnym i czasami niewybrednym stosowaniu siły militarnej. Amerykańscy decydenci polityczni uznali za wygodne definiowanie walki w Afganistanie jako operacji bezpieczeństwa, ignorując potrzebę wykształcenia strategii kontrrebelianckiej, która w równym stopniu jak sukces militarny kładzie nacisk na „zdobycie serc i umysłów.”
     Jest już dość późno, ale dwa wydarzenia w 2008 roku mogą dostarczyć drugiej – być może ostatniej – szansy dla Unii Europejskiej i szerszej społeczności międzynarodowej, by zdać krytyczny afgański test: potencjalne mianowanie Paddy Ashdowna, brytyjskiego polityka Liberalnych Demokratów i szefa politycznej rekonstrukcji Bośni (w latach 2002-06), jako wysłannika Narodów Zjednoczonych; a także szczyt NATO w Bukareszcie w kwietniu.
Nowa strategia
     Problemy Afganistanu – skomplikowana mieszanka odbudowy i stabilizacji – wymykają się wszelkim łatwym rozwiązaniom. Ale ich rozwiązanie – tak jak było i jest w przypadku Bałkanów – prawdopodobnie pozostanie niemożliwe tak długo jak nieuchwytna pozostaje jedność euroatlantycka, a UE nie może scalić swoich własnych programów i przemówić jednym głosem.
     Pierwszym krokiem będzie wypracowanie skoordynowanej strategii, pod przewodnictwem ONZ i rządu Afganistanu, do której stosować się będą musiały wszystkie inne strategie, włącznie z planami NATO. The Compact of Afghanistan, uzgodnony w Londynie w lutym 2006 roku, został napisany zanim kontrolę zaczęli przejmować Talibowie. Teraz potrzeba nowej strategii, by skierować Afganistan z powrotem na długoterminową trajektorię rozwojową (pełniejsze wyjaśnienie tego argumentu znajduje się w raporcie European Council on Foreign Relations „Afghanistan: Europe’s Forgotten War” ze stycznia 2008 roku).
     Jeśli ma zadziałać, strategia ta musi odnieść się do tego, jak aktualne zasoby są trwonione wśród mnóstwa nie związanych ze sobą projektów. Zamiast tego, afgańska misja musi zredefiniować swoje priorytety na lata 2008-09. Gdy już zostaną one uzgodnione, wspólnym działaniem rządów europejskich i USA powinno nastąpić przekierowanie odpowiednich programów pomocowych.
Droga polityczna
     Jakie powinny być te priorytety? Klucz do odpowiedzi na to pytanie leży w prawidłowości, że udana kampania kontrrebeliancka musi mieć przywództwo polityczne. Stąd, wsparcie w rekonstrukcji i działania militarne powinny być tak zaaranżowane, by wspomagać wysiłki polityczne, a nie odwrotnie.
     Jeśli to zostanie zrozumiane, rysują się cztery priorytety nowej afgańskiej strategii.
     Po pierwsze, strategia powinna postawić w centrum uwagi pojednanie polityczne. Jest to kwestia sporna w świetle wydalenia przez prezydenta Hamida Karzai dwóch dyplomatów ONZ i UE pod koniec 2007 roku za rzekome „samowolne” próby negocjacji z elementami Talibów. Więc cokolwiek nie zostanie zrobione, rząd Afganistanu musi być na czele. Ale jest też jasne, że przekonanie starszych rangą Talibów do dezercji jest niezbędne dla postępu politycznego i obecne podejście ad hoc nie odniosło sukcesu w tym względzie.
     Wymagany jest ulepszony pakiet zachęt finansowych i innego rodzaju, który w sumie zaoferuje lepszą propozycję niż ta, którą mają dla swoich potencjalnych zwolenników Talibowie. Wśród przynęt mogłyby znaleźć się ratalne zapłaty dla potencjalnych bojowników, by zachęcić ich do zaangażowania po stronie rządu, poparte szerszym rekonstrukcyjnym „pakietem korzyści” dla obszarów kontrolowanych przez ich przywódcę.
     Po drugie, musi zostać położony nacisk na reformę policji i sądownictwa, oraz na bezpieczeństwo ludzkie. Należy poczynić wszelkie możliwe starania, by uczynić życie mieszkańców Afganistanu bezpieczniejszym. Koalicja musi zaprzestać mierzenia sukcesu na podstawie własnych strat i uwypuklić wskaźniki tego, jak bezpiecznie czują się Afgańczycy. Tymczasem amerykańskie i europejskie programy pomocowe muszą polepszyć koordynację, a dostarczyciele pomocy muszą skierować swoje inwestycje na reformę policji i sądownictwa.
     Warto również rozważyć powołanie międzynarodowych prawników do specjalnego trybunału (podobnego do inicjatyw w Bośni i w Kambodży). Mogliby oni pracować wspólnie z urzędnikami afgańskimi i stosować afgański kodeks karny w sądowym ściganiu winowajców, faktycznie stając się afgańskimi przedstawicielami w toku procesu.
     Takie inicjatywy polityczne i nacisk na reformę sektora bezpieczeństwa muszą być wdrażane z pozycji siły, popartej stałą zdolnością i chęcią do stosowania przymusu. Będzie to wymagać większej ilości wojsk na południu i większego wsparcia dla afgańskich sił bezpieczeństwa. Zaledwie 93 instruktorów policji i armii z 434 początkowo planowanych jest obecnie w terenie. By uzupełnić niedobór przywódcy europejscy powinni znaleźć dodatkowe 2-2,5 tysiąca żołnierzy NATO do współdziałania ze spodziewanym rozmieszczeniem 3,2 tysiąca amerykańskich marines (zobacz Paul Rogers, „The war of the long now”, openDemocracy, 18 stycznia 2008). Powinni również znieść restrykcje dotyczące roli ich sił, tak aby wojska niemieckie, hiszpańskie i włoskie mogły przenieść się do spokojniejszego obecnie wschodu Afganistanu, pozwalając z kolei Amerykanom na transfer ich sił na południe by pomóc Brytyjczykom, Holendrom i Kanadyjczykom.
     Po trzecie, pilnym wyzwaniem jest zmiana polityki antynarkotykowej. USA powinny porzucić propozycje zniszczenia pól maku poprzez powietrzne spryskiwanie i zaakceptować to, że obieranie za cel farmerów maku jeszcze bardziej zwiększy niechęć Afgańczyków do koalicji międzynarodowej.
     Po czwarte, udana implementacja lepszej strategii międzynarodowej będzie wymagać lepszego przywództwa międzynarodowego. Sam Paddy Ashdown ostro skrytykował „potok sprzecznych instrukcji” docierających do rządu Karzai i „absencję międzynarodowego partnera.” USA i UE powinny porozumieć się w sprawie podniesienia wysłannika ONZ do roli „super-wysłannika”; obejmowałoby to zasygnalizowanie przez UE i NATO pełnego poparcia dla jego przywództwa, nadanie mu strategicznego nadzoru przez dowódców wojskowych i działanie pod jego kierownictwem.
     Czas jest teraz najważniejszy. Społeczność międzynarodowa w ogólności i Europa w szczególności stają przed jasnym wyborem w Afganistanie: przebudowania polityki, by pomóc w wypracowaniu nowego, skoordynowanego podejścia, bądź też obserwowania powolnego rozkładu, który zakończy się porażką. Naród afgański i świat potrzebują, by Europa wybrała pierwszą opcję – i zdała historyczny test.

Artykuł pochodzi ze strony openDemocracy i został opublikowany na licencji Creative Commons.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.opendemocracy.net/article/future_europe/europe_afghan_test


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów