Al-Shabab zaciska uścisk w Somalii
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Al-Shabab zaciska uścisk w Somalii
Alisha Ryu Voice of America 2010-01-31 22:55:17

Powiązani z al-Qaidą bojownicy al-Shabab w Somalii umacniają swoją władzę na obszarach kraju już przez nich kontrolowanych, narzucając nowe zasady i karząc ludzi, którzy według nich naruszają ich radykalną odmianę prawa islamskiego. Niektórzy obserwatorzy wierzą, że dopóki nie pojawi się potężniejsze ugrupowanie, które przyniesie krajowi prawo i porządek, przeciętni Somalijczycy prawdopodobnie nie stawią czoła narzucanej przemocą agendzie al-Shabab.

W ostatnich miesiącach bojownicy al-Shabab wykonali akty przemocy określane przez nich jako "sprawiedliwe kary" dla Somalijczyków, którzy naruszyli szaria - prawo islamskie. Rzekomi szpiedzy i chrześcijanie zostali publicznie straceni. Złodziejom obcinano nogi i dłonie. A kobiety oskarżane o cudzołóstwo chłostano i kamienowano. Bojownicy al-Shabab podobno zmuszają także mieszkańców, w tym dzieci, do oglądania tych makabrycznych kar podczas ich wymierzania.

Obserwatorka Somalii Paula Roque z Instytutu Studiów Bezpieczeństwa z RPA mówi, że nie ma raczej wątpliwości, iż w niektórych miejscach al-Shabab przywrócili prawo i porządek, których Somalijczykom brakuje od czasu upadku ostatniego funkcjonującego rządu w Somalii w 1991 roku. Ale Roque mówi, że al-Shabab próbuje zaprowadzić porządek poprzez przemoc i groźbę przemocy, co nie jest tym czego chcą Somalijczycy.

"Są elementy będące ekstremistami, które chcą zainstalować kalifat w Somalii", mówi Roque. "Więc, w tym zakresie, mają cel i mają sposób jego osiągania, to jest poprzez użycie przemocy i eksterminowanie tych, którzy stoją na drodze do ich celu. Z pewnością publiczne egzekucje są taktyką zastraszania. Jest to ruch kierowany przez wojskowych, a nie teologów, kleryków", mówi Roque.

Ugrupowanie to jest na liście organizacji terrorystycznych w Stanach Zjednoczonych i Australii za powiązania z al-Qaidą. Zaczęły się one na początku tej dekady poprzez założyciela ugrupowania Adena Hashiego Ayro, który był szkolony przez al-Qaidę w Afganistanie. Jego śmierć w amerykańskim ataku rakietowym w maju 2008 roku nie zapobiegła nasileniu przez al-Shabab działań rekrutacyjnych i znacznemu powiększeniu swojego terytorium w Somalii. Osiągnięto to głównie poprzez przedstawianie się jako nacjonalistyczne ugrupowanie islamskie walczące o zachowanie suwerenności Somalii w obliczu zagrożeń z Etiopii i Zachodu.

Po wycofaniu się wojsk etiopskich z Somalii i wyborze islamistycznego przywódcy na prezydenta przejściowego rządu federalnego Somalii na początku 2009 roku, al-Shabab utworzył sojusze z różnymi klanami i grupami islamskimi przeciwnymi rządowi w celu utrzymania swojej władzy. Bojownicy al-Shabab zaprosili setki zagranicznych wojowników do Somalii by pomogli im w zwalczaniu sił pokojowych Unii Afrykańskiej wspierających słaby rząd w Mogadiszu. Równocześnie al-Shabab zdusił publiczną opozycję poprzez narzucenie swojej ultrakonserwatywnej odmiany szaria.

Somalijski analityk Afyare Elmi mówi, że większość zwykłych Somalijczyków już nie uważa al-Shabab za łagodną nacjonalistyczną siłę islamską, ani nie akceptują radykalnej postawy polityczno-religijnej tego ugrupowania. Ale mówi on, że Zachód nie powinien zakładać, iż Somalijczycy odrzucają także szaria. Twierdzi on, że jest przytłaczające poparcie dla roli szaria jako podstawy praw rządzących krajem. Elmi mówi, że problemem dla Somalijczyków nie jest szaria, ale surowe, obce idee, które al-Shabab wprowadził jako szaria.

"Różnica jest tu taka, że al-Shabab na tym etapie ma innego rodzaju interpretację", mówi Elmi. "Odmiana [islamu] jaką al-Shabab próbuje narzucić Somalijczykom nie zostanie przyjęta przez większość Somalijczyków. Można przekonać 100 młodych mężczyzn do przystąpienia do swojej organizacji. Ale zdobycie powszechnej akceptacji dla swoich pomysłów to zupełnie inna rzecz", dodaje Elmi.

W październiku bojownicy al-Shabab według doniesień zatrzymali ponad 130 osób w stolicy Somalii Mogadiszu za naruszenie szaria. Świadkowie mówią, że dziesiątki bojowników uzbrojonych w bicze przeszło przez dzielnice kontrolowane przez al-Shabab, bijąc i aresztując kobiety za nienoszenie strojów zakrywających ich ciała od stóp do głów. Publicznie chłostali kobiety, które zapomniały zakryć swoje stopy skarpetkami. Wcześniej w tymże miesiącu w północnym Mogadiszu al-Shabab biczował kobiety za noszenie biustonoszy, twierdząc że sprzeczne z islamem jest noszenie garderoby zwodzącej mężczyzn.

I nie tylko kobiety muszą stosować się do surowszych zasad. Mnóstwo mężczyzn aresztowano i bito za oddawanie się nałogowi żucia łagodnie narkotyzującej rośliny o nazwie khat. W niektórych miastach pod kontrolą al-Shabab grożono śmiercią fryzjerom za golenie i skracanie bród.

Ale Elmi mówi, że nawet jeśli odmiana szaria promowana przez al-Shabab jest niepopularna, sama dezaprobata zapewne nie wznieci masowego powstania. "Nie sądzę, by pewnego dnia po prostu się obudzili i powiedzieli: 'Sprzeciwiamy się al-Shabab i chcemy wyrzucić ich z kraju.' Nie, to się nie zdarzy. Potrzebna jest zawsze zdolność polityczna i organizacyjna. A więc dużo będzie zależeć od tego, jak rząd poradzi sobie z rekrutacją i pokonywaniem swoich przeciwników", mówi Elmi.

Roque z Instytutu Studiów Bezpieczeństwa zgadza się, że większość Somalijczyków zajmuje wyczekujące stanowisko, patrząc która strona - al-Shabab czy popierany przez ONZ rząd - może zaoferować im lepszą przyszłość. "Niestety, jest tu bardzo mało narodowego zaangażowania w cokolwiek. Struktury społeczne, struktury potrzebne do zdrowego funkcjonowania każdego społeczeństwa, rozpadły się", wyjaśnia Roque. "Więc kiedy mamy populację na skraju kryzysu humanitarnego, która jest stale wysiedlana, bardzo problematyczne jest rozwiązywanie kwestii umiarkowania gdy ich troską jest stabilizacja i gdy al-Shabab może zapewnić im porządek publiczny i pewne szanse na trwałe utrzymanie. Wówczas to nie jest kwestia tego, czy popierają ideologię i ekstremistyczne poglądy al-Shabab, ale jest to mechanizm przetrwania. W Somalii, ktokolwiek jest postrzegany za siłę zwycięską jest tym, kto zdobędzie poparcie", dodaje Roque.

Od 1991 roku międzyklanowe walki o władzę i zarzuty korupcyjne pogrążyły kilkanaście prób utworzenia przez Somalijczyków i społeczność międzynarodową funkcjonującego rządu w Somalii.


Copyright Voice of America.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www1.voanews.com/english/news/religion/a-13-2009-11-02-voa43.html

 

Opis konfliktu w Somalii na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Somalia,problemy,Konflikt


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów