Prezydent Uzbekistanu Islam Karimow spotkał się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Rosji. Była to pierwsza zagraniczna podróż Karimowa od czasu jego kontrowersyjnej grudniowej reelekcji na trzecią kadencję prezydencką.
Destynacja Karimowa nie jest zaskakująca gdyż Moskwa pozostaje jednym z niewielu sojuszników Uzbekistanu. Państwo to doświadczyło izolacji międzynarodowej od czasu krwawych wydarzeń we wschodnim mieście Andiżan w maju 2005 roku, kiedy wojska rządowe przypuszczalnie zabiły setki pokojowych demonstrantów. Karimow -- który utrzymuje się u władzy w Uzbekistanie od okresu jeszcze sprzed upadku ZSRR w 1991 roku -- powiedział, że jego wizyta w Moskwie jest znacząca i podkreśla „specjalne stosunki” między oboma państwami.
Putin zwrócił uwagę, że więzi gospodarcze między oboma państwami zacieśniły się, a roczny obrót w handlu osiągnął 3 miliardy dolarów w 2006 roku. Wizyta, powiedział Putin, „jest znakiem, że nasze stosunki będą rozwijać się dalej, tak jak rozwijały się w latach poprzednich. Nasze stosunki bilateralne są całkiem dobre. Wystarczy powiedzieć, że wzrost obrotów handlowych wyniósł 37%, do około 3 miliardów dolarów.”
Karimow również chwalił stosunki dwustronne, mówiąc że spotkanie „podkreśla raz jeszcze specjalne stosunki między naszymi dwoma krajami; w rzeczy samej, podkreśla wielki szacunek Uzbekistanu dla Rosji.”
Pozytywne oficjalne deklaracje i wzniosła retoryka nie są niczym nowym w spotkaniach obu przywódców w ostatnich latach. Jednak jak mówi Siergiej Łużjanin, profesor Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO), jest nowy element w stosunkach między Rosją i Taszkientem. Łużjanin zauważa, że Karimow odwiedza Moskwę przed końcem kadencji prezydenckiej Putina w marcu, i że spotkanie z wybranym sukcesorem Putina, Dmitrijem Miedwiediewem, jest jednym z celów wizyty. Karimow już spotkał się z innymi wysokimi rangą urzędnikami, w tym byłym premierem Michaiłem Fradkowem i jego następcą Władimirem Zubkowem, którzy odwiedzili Taszkient w ubiegłym roku.
Bardzo potrzebny sojusznik
Putin był jednym z niewielu przywódców światowych – obok swojego odpowiednika w Pekinie – którzy otwarcie poparli Karimowa w zdławieniu protestów w Andiżan. 6 miesięcy po tym incydencie z maja 2005 roku, oba państwa doszły do bezprecedensowego porozumienia w sprawie stosunków sojuszniczych. Uzbekistan ponownie wstąpił do promowanej przez Rosję Organizacji Traktatu o Zbiorowym Bezpieczeństwie i stał się aktywnym członkiem innych ugrupowań, w których Rosja odgrywa prominentną rolę, takich jak Szanghajska Organizacja Współpracy i Eurazjatycka Wspólnota Gospodacza, równocześnie opuszczając prozachodni GUUAM (Gruzja, Uzbekistan, Ukraina, Azerbejdżan, Mołdawia).
Jurij Fiedorow, starszy regionalny analityk londyńskiego Chatham House, mówi że rząd Putina prawdopodobnie będzie dalej popierał Karimowa. „Oczywiście, Moskwa jest sojusznikiem Taszkientu”, mówi Fiedorow. „Rozwój stosunków z Taszkientem, np. zgoda Taszkientu na powrót do Organizacji Traktatu o Zbiorowym Bezpieczeństwie są postrzegane w Moskwie za wielkie osiągnięcia w polityce zagranicznej. Rosja jest gotowa kontynuować swoje poparcie dla Karimowa co najmniej dopóki nie wyłoni się jego następca – co oczywiście nie wydarzy się szybko.”
Putin był jednym z pierwszych przywódców światowych, którzy pogratulowali Karimowowi reelekcji 23 grudnia. Karimow zwyciężył w wyborach praktycznie w sposób niekwestionowany, mimo tego że według konstytucji nie wolno mu było ubiegać się o trzecią kadencję. Putin wysłał również list gratulacyjny do Karimowa w jego 70. urodziny 30 stycznia i powiedział, że Rosja ceni sobie „strategiczne partnerstwo i sojusz” z Uzbekistanem.
Pomimo tych aktów kurtuazji Fiedorow mówi, że Moskwa nie uważa Karimowa za partnera godnego zaufania. „Stosunki między Rosją a Uzbekistanem nie są szczere, powiedziałbym. Strategicznie, Moskwa nie ufa Karimowowi z powodu tych zygzaków w polityce zagranicznej, które Uzbekistan wykonał w ostatniej dekadzie. Z drugiej strony, sądzę że Taszkient postrzega Moskwę jako niechcianego partnera, z którym musi robić interesy przy braku innych sojuszników”, mówi Fiedorow.
Kwestia gazu
Analitycy mówią, że kwestie eksportu gazu przez Uzbekistan do Rosji i cena, jaką Rosja płaci będą ważnym tematem w stosunkach dwustronnych. W ostatnich latach Uzbekistan zawarł szereg porozumień z rosyjskim państwowym monopolem gazowym Gazpromem. Rosyjski dziennik „Kommersant” doniósł 6 lutego, że Uzbekistan zamierza poprosić Moskwę o wyższą cenę za gaz i zwiększyć opłaty za gaz z Turkmenistanu, który biegnie tranzytem przez Uzbekistan.
„Kommersant” również zwrócił uwagę, że Karimow idzie w ślad polityki Kazachstanu i Turkmenistanu, które już zawarły porozumienia o sprzedaży ich gazu po wyższych cenach Rosji, która z kolei eksportuje środkowoazjatycki gaz do Europy po jeszcze wyższej cenie.
Bezpieczeństwo jest również ważnym tematem, jako że wspólne zagrożenia dla bezpieczeństwa przyczyniły się do wzmocnienia współpracy między dwoma stronami, mówi Siergiej Łużjanin z MGIMO. „Problem Afganistanu i Pakistanu stał się wyjątkowo uciążliwy”, mówi Łużjanin. „Dobrze znane wydarzenia w Pakistanie i permanentny chaos w Afganistanie, przy poważnych obawach, że Afganistan może pójść drogą Iraku i rozpaść się -- wraz z możliwym upadkiem reżimu prezydenta Karzai -- bezpośrednio wpłyną na Uzbekistan i inne państwa Azji Środkowej, a przez to także Rosję.” Według Interfax Putin powiedział 6 lutego, że był zachwycony dyskusją z Karimowem „nie tylko o stosunkach bilateralnych, ale także problemach regionalnych.”
Łużjanin dodaje, że pomimo widocznej rywalizacji między Zachodem a Rosją, jak również Chinami, o surowce energetyczne w Azji Środkowej, zagrożenia dla bezpieczeństwa z Afganistanu i Pakistanu są wspólne dla wszystkich i powinny stać się podstawą dla współpracy.
Wizyta Karimowa w Moskwie doszła do skutku pośród sygnałów, że izolacja międzynarodowa Uzbekistanu może dobiegać końca. Szef Dowództwa Centralnego USA admirał William Fallon spotkał się z Karimowem w Taszkiencie pod koniec stycznia, podczas gdy specjalny przedstawiciel UE na Azję Środkową Pierre Morrel złożył wizytę wcześniej w tym samym miesiącu.
Copyright (c) 2007. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/featuresarticle/2008/02/BADF8DB0-1DDD-414A-A603-82AB88A065D1.html