Tadżykistan jako model pokojowy dla Afganistanu
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Tadżykistan jako model pokojowy dla Afganistanu
Farangis Najibullah RFE/RL 2010-03-14 23:07:11

Olim Odiłow tworzy plan biznesowy, mając nadzieję na uzyskanie pożyczki z lokalnego banku aby mógł otworzyć mały interes. Nic to niezwykłego, oprócz tego, że Odiłow mieszka w Rasht we wschodnim Tadżykistanie.

Dziś jest tu spokojnie. Ale nieco ponad 10 lat temu region ten był bastionem bojowników islamistycznej opozycji walczących przeciw siłom rządowym. Odiłow był jednym z tych bojowników.

"To były czasy, kiedy nikt nie mógł już logicznie myśleć, nikt nie miał jasnego pojęcia co się działo", mówi Odiłow. "Siły rządowe weszły do naszego regionu i dostaliśmy broń do obrony naszych domów i rodzin."

Wojna domowa w Tadżykistanie, która szalała od 1992 roku do lata 1997 roku, przyniosła śmierć co najmniej 50 tysięcy osób, zdewastowała gospodarkę kraju i pozbawiła domów ponad 1,2 miliona z 7 milionów ludzi Tadżykistanu.

Zakończenie krwawego konfliktu zabrało 3 lata międzynarodowych mediacji z zaangażowaniem ONZ i państw regionalnych. Ostatecznie potrzebna była dobra wiara przedstawicieli rządu i bojowników Zjednoczonej Opozycji Tadżyckiej.

Ponad dekadę później, chociaż Tadżykistan wciąż jest daleki od bycia kwitnącym, demokratycznym społeczeństwem, jego sukces jeśli chodzi o zakończenie wojny domowej i dojście do pojednania prowadzi niektórych do sugerowania, że tadżyckie doświadczenia mogłyby zostać zastosowane jako model w sąsiednim Afganistanie.

Porównanie jest więcej niż powierzchowne. Obaj sąsiedzi dzielą wspólny język, religię i kulturę, oraz tę samą kłopotliwą topografię. Zjednoczona Opozycja Tadżycka - różnorodna koalicja islamistycznych bojowników, watażków jak również demokratów - nosiła pewne podobieństwo do partyzantki pod egidą Talibów obecnie szalejącej w Afganistanie.

Z początku obie strony konfliktu, popierany przez Moskwę świecki rząd i Zjednoczona Opozycja Tadżycka do pewnego stopnia popierana przez Iran, nie wykazywały oznak kompromisu, przysięgając walkę do końca. Ale tocząca się dalej wojna, z jej ofiarami ludzkimi, dewastacją i rosnącymi falami uchodźców, dała się we znaki obu stronom, jak również państwom sąsiednim.

Koncesje i zaufanie

Rosja, Iran, Uzbekistan, nawet rozdarty wojną Afganistan, a także ONZ prowadziły długotrwałą dyplomację w celu doprowadzenia prezydenta Emomali Rachmona i lidera opozycji Saida Abdullo Nuriego do stołu negocjacyjnego. Moskwa, Teheran, Islamabad, Aszchabad i afgańskie miasto Taloqan gościły liczne rundy tadżyckich rozmów pokojowych.

Muhiddin Kabiri, obecny lider Partii Islamskiego Odrodzenia w Tadżykistanie, poprzednio związany z rebeliantami, powiedział RFE/RL, że tym co przełamało lody i doprowadziło do pokoju były spotkania twarzą w twarz między Rachmonem a Nurim. "Delegacje mogą odbyć 10 czy 100 spotkań, ale to osobiste zaangażowanie obu liderów doprowadziło do porozumienia o podziale władzy, które zakończyło wojnę", mówi Kabiri.

Kabiri był członkiem komitetu pojednania narodowego, którego zadaniem była implementacja układu pokojowego. Mówi on, że rebelianci zgodzili się na poważne kompromisy. "W imię pokoju zrezygnowaliśmy z naszej głównej zasady. Zaakceptowaliśmy świecki system rządów zamiast systemu islamskiego i zaakceptowaliśmy Emomali Rachmona jako szefa rządu", mówi Kabiri.

Ze swej strony rząd zgodził się przekazać przedstawicielom opozycji 30% stanowisk politycznych w ministerstwach rządowych, lokalnej administracji, policji i innych agencjach bezpieczeństwa, mimo że nie wszyscy kandydaci byli należycie kompetentni. W zamian opozycja zgodziła się rozbroić w ciągu 3-letniego okresu swoich 7000 bojowników i powrócić ich do życia cywilnego.

Bez umiarkowanych/zatwardziałych Talibów

"W Afganistanie możliwy proces pokojowy mógłby zająć dużo dłużej, gdyż ich kraj jest w stanie wojny od trzech dekad", mówi Kabiri. "Jednak pokój wciąż jest tam możliwy, o ile tylko wszystkie strony rozpoczną negocjacje bez żadnych warunków wstępnych, mając na myśli tylko pokój."

Kabiri wierzy, że afgański rząd i społeczność międzynarodowa nie mogą i nie powinny dzielić Talibów na elementy "umiarkowane" i "zatwardziałe." "Kiedy próbuje się zawrzeć pokój z połową grupy, druga połowa będzie kontynuowała walkę", mówi Kabiri.

Często zwraca się uwagę na kluczową rolę Pakistanu w Afganistanie. Ale Ibrohim Usmonow, były tadżycki ustawodawca, który brał udział w negocjacjach pokojowych w swoim kraju reprezentując rząd, mówi że wszystkie mocarstwa regionalne, "w tym Rosja i Iran", powinny być włączone w proces pokojowy. "Rosja i Iran są w stanie mieć wpływ na różne frakcje w konflikcie afgańskim. Czy ich wpływ przyniesie korzyści czy też zaszkodzi potencjalnym afgańskim rozmowom pokojowym zależy od ich włączenia do lub wykluczenia z takich rozmów", mówi Usmonow. "Jeśli zostaną włączone w proces pokojowy, będą próbowały odgrywać pozytywną rolę."

Zaufanie było najbardziej delikatną i najważniejszą kwestią dla obu stron jak też mediatorów w Tadżykistanie. Stawką dla liderów opozycji było wszystko, włącznie nawet z ich egzystencją, kiedy nakazali tysiącom swoich zwolenników oddać broń siłom rządowym. Ale podjęli to ryzyko.

Bez żalu

Niektórzy byli islamscy bojownicy - wraz ze swoimi dowódcami - postanowili wstąpić do armii narodowej. Niektórzy odmówili złożenia swojej broni i zbiegli do Afganistanu by przyłączyć się do Talibów.

Większość bojowników chciała powrotu do normalnego życia by na nowo podjąć swoje dawne zajęcia lub spróbować nowej pracy w swoich wioskach. Założono specjalne centra rehabilitacji, gdzie byli bojownicy mogli uzyskać opiekę medyczną oraz profesjonalne doradztwo. Odiłow, były rebeliant, poszedł do pracy w lokalnym oddziale policji w Rasht, gdzie spędził 10 lat zanim w zeszłym roku udał się na wcześniejszą emeryturę i postanowił zająć się biznesem.

Pomoc finansowa od innych państw zaczęła napływać po tym jak prezydent i lider opozycji pojawili się bok w bok na międzynarodowych konferencjach pomocowych, prosząc o pomoc w odbudowie ich kraju. Większość wsparcia finansowego dostarczyły Stany Zjednoczone, ONZ i Unia Europejska, a także państwa sąsiednie które brały udział w procesie pokojowym.

W maju 2002 roku ONZ oficjalnie ogłosiła, że proces pokoju i pojednania w Tadżykistanie został ukończony. Droga nie zawsze była gładka - przez te lata po obu stronach były złamane obietnice i rozczarowania. Rachmon i jego Ludowa Partia Demokratyczna wygrywali jedne wybory po drugich, manipulując głosami i odsuwając na bok partie opozycyjne. Partia Islamskiego Odrodzenia zdobyła tylko 2 z 63 miejsc w parlamencie w ostatnich wyborach parlamentarnych. Rachmon wciąż pozostaje u władzy. Tymczasem wielu byłych watażków z obu stron zostało ostatnio uwięzionych bądź zmarło w okolicznościach uważanych przez niektórych za podejrzane.

Lecz patrząc wstecz po tak wielu latach Kabiri mówi, że niczego nie żałuje. "Było wiele problemów, ale są to teraz problemy czasu pokoju", mówi Kabiri. "Wojna i rozlew krwi skończyły się i to liczy się najbardziej."


Copyright (c) 2010. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/Tajikistan_Offers_Afghanistan_A_Model_In_Peacemaking/1941179.html


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów