Po Marjah i Kandaharze, ile jeszcze operacji w Afganistanie?
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Po Marjah i Kandaharze, ile jeszcze operacji w Afganistanie?
Mohammad Amin Mudaqiq RFE/RL 2010-04-25 23:57:21

Gdy operacja "Moshtarak" (Razem) w okręgach Marjah i Nad Ali w południowej prowincji Helmand wkracza w końcową fazę, już trwają przygotowania do uruchomienia kolejnej dużej kampanii militarnej o nazwie "Omaid" (Nadzieja) w okręgach Zirai i Panjawai w Kandaharze.

W powszechnym przekonaniu zachodnich generałów i dyplomatów takie operacje są kluczowe dla powstrzymania postępów Talibów, którzy teraz kontrolują duże obszary wiejskiego Afganistanu. Także rodzący się afgański establishment bezpieczeństwa pragnie implementacji tych operacji. Afgański wiceszef wywiadu Naim Baluch ogłosił ostatnio, że partyzanci stanowią poważne zagrożenie w 15 prowincjach Afganistanu (składających się z grubo ponad 100 okręgów). 10 okręgów w tych 15 prowincjach już wpadło w ręce Talibów od kiedy w 2005 roku zaczęło się ich odrodzenie.

Afganistan ma 34 prowincje z całkowitą liczbą 364 okręgów. Pytanie brzmi teraz: ile jeszcze operacji militarnych będzie potrzeba do zabezpieczenia całego kraju. Może kolejne 100? Operacja Moshtarak jest już w swoim drugim miesiącu. Jeśli większość z kolejnych 100 operacji zajmie równie długo, zanim się zakończą minie kolejnych 100 miesięcy (8 lat). Ale wciąż nie ma gwarancji, że te ofensywy przyniosą pożądane rezultaty.

W Marjah rezultaty jak dotąd są różne. Chociaż 15-tysięczny kontyngent afgański i NATO-wskich Międzynarodowych Sił Wspierania Bezpieczeństwa (ISAF) może i wypchnął Talibów i innych ekstremistów z Marjah i Nad Ali, operacja ta przyniosła wysiedlenia na dużą skalę i trochę ofiar cywilnych. W dodatku zabitych zostało wielu żołnierzy afgańskich i ISAF, zaś tysiące wysiedlonych cywilów utknęło między walczącymi stronami.

Niestety nie było awaryjnego planu by pomóc lokalnym mieszkańcom wysiedlonym w toku tej intensywnej bitwy i ten brak z kolei pogłębił złość i nieufność lokalnej populacji. Afgańczycy uważają, że takie błędy podczas operacji militarnych skłaniają tylko wielu młodych do przyłączania się do Talibów.

Plemienne realia na miejscu

Zasadniczym wyzwaniem jest to, że społeczność międzynarodowa w Afganistanie jest przekonana, że podejście to jest właściwe i słuszne. Wydaje się, że nie jest skłonna wziąć pod uwagę wielowiekową strukturę plemienną i tradycje w Afganistanie, zwłaszcza w regionie wokół Kandaharu, gdzie partyzantka jest najsilniejsza. Dopóki nie będzie autentycznych starań by zrozumieć korzenie kryzysu i ostatecznie rozwiązać go w zgodzie z lokalną tradycją i praktyką, będzie niemal niemożliwe przekonać protalibskich bojowników do złożenia broni i zobowiązania się do popierania rządu.

Zamiast uciekania się do takich niszczycielskich operacji militarnych społeczność międzynarodowa powinna zachęcić Kabul do zwołania inkluzywnej regionalnej jirgi (rady) plemiennej w Kandaharze, która zgromadziłaby razem wszystkich przywódców plemiennych z prowincji Kandahar, Helmand, Zabul, Oruzgan, Ghazni i Farah. Społeczność międzynarodowa powinna stworzyć neutralny mechanizm zwoływania i przeprowadzania jirgi by umożliwić starszyźnie plemiennej swobodne wyrażanie jej trosk. Gdy troski te zostaną zrozumiane i rozwiązane, wówczas możnaby przygotować plan wojskowy celem izolacji i ostatecznie znokautowania rebeliantów.

Podejście to było skuteczne już wcześniej, eliminując rebeliantów z niektórych obszarów Afganistanu. Niegdyś niespokojny okręg Spin Boldak w prowincji Kandahar przy granicy pakistańskiej został okiełznany w ten sposób w 2003 roku. Generałowi Abdulowi Razeqowi, z batalionem 350 policjantów zwerbowanych za zgodą plemiennych wodzów, udało się usunąć Talibów z całego okręgu.

Wielka jirga plemienia Shinwari w prowincji Nangarhar zaledwie 7 tygodni temu jest kolejnym wyrazistym przykładem sukcesu tej taktyki. Shinwari zgodzili się usunąć Talibów ze swojego regionu i ostrzegli, że ci, którzy ich przyjmują będą srogo ukarani przez władze plemienne. W rezultacie nie ma już żadnej znaczącej obecności Talibów w tym strategicznym pasie wzdłuż granicy z Pakistanem.

Afganistan ma skomplikowany system plemienny z wielowiekowymi rywalizacjami. Pod względem geograficznym kraj ten jest w ponad 2/3 górzysty, z 30 milionami ludzi mieszkającymi w 40 tysiącach wsi. Jeśli nie znajdzie się sposobu na włączenie tych ludzi do systemu bezpieczeństwa, rozwiązanie ich kłopotów i uzyskanie ich przyzwolenia, nie ma mowy by rozmieszczanie strażników mogło powstrzymać infilitrację wsi przez Talibów. Bez wspólnego wysiłku by zrozumieć Afgańczyków i rozwiązać ich największe troski każdy plan zaprowadzenia pokoju i stabilności będzie skazany na porażkę.


Mohammad Amin Mudaqiq jest szefem biura w Kabulu Radia Wolny Afganistan RFE/RL. Poglądy wyrażone w tym komentarzu są poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RFE/RL.


Copyright (c) 2010. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/After_Marjah_And_Kandahar_How_Many_More_Operations_In_Afghanistan/2013090.html


Opis konfliktu w Afganistanie na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Afganistan,problemy,Konflikt


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów