Czy prace Iranu nad wzbogacaniem uranu, co wzbudza duży niepokój, że Teheran może dążyć do budowy broni jądrowej, wywołają nuklearny wyścig zbrojeń na Bliskim Wschodzie?
Jak na razie odpowiedź brzmi nie. Od 2005 roku ponad tuzin państw regionu ogłosiło nowe lub wznowione zainteresowane budową elektrowni jądrowych na użytek cywilny. Ale żadne poważne głosy w Kairze, Ankarze, Rijadzie czy innych stolicach nie wzywają do budowy broni jądrowej jako sposobu na przeciwstawienie się możliwości nuklearnego Iranu.
Turcja, Egipt i członkowie Rady Współpracy Zatoki (GCC, złożonej z Arabii Saudyjskiej i emiratów Zatoki Perskiej) są wśród tych, których uważa się za pragnących cywilnej energii atomowej. Eksperci i politycy w tych państwach argumentują, że muszą zdywersyfikować źródła energii, po części by zwiększyć produkcję elektryczności lub prowadzić zakłady odsalania wody morskiej. Innym państwom albo brakuje infrastruktury technologicznej i ludzkiej dla takiego przedsięwzięcia lub są wewnętrznie zbyt niestabilne by je rozważać.
Ale dla wielu w państwach, które brną w kierunku technologii nuklearnej, dążenia te stały się kwestią dumy narodowej, sposobem na wzmocnienie prestiżu politycznego oraz wpływów kraju i jego przywództwa. W przypadku państw GCC ich bogactwo naftowe wzmacnia argument, że to czego naprawdę poszukują to kapitał polityczny. W Egipcie proponowany projekt nuklearny stał się ważnym tematem w krajowej agendzie politycznej Gamala Mubaraka, który podobno dąży do objęcia stanowiska prezydenta po ojcu.
Turcja i inne państwa bliskowschodnie wzywają Iran do otwartej i pełnej współpracy z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej i ONZ. Jednak sprzeciwiają się ostrym sankcjom przeciw Teheranowi i postrzegają program nuklearny Iranu w kontekście całego regionu.
Podejście regionalne
Izrael jest jedynym państwem w regionie, które jak się uważa posiada broń jądrową. Odmawia on przystąpienia do układu o nieproliferacji broni jądrowej (NPT) i nigdy nie potwierdził ani nie zaprzeczył, że posiada taką broń. Jednak kiedy bliskowschodni przywódcy są pytani o program nuklearny Iranu, często podnoszą temat Izraela. Turecki premier Recep Tayyip Erdogan często podnosi tę kwestię i krytykuje "ciszę Zachodu" w tej sprawie.
Także Egipt, chociaż dużo bardziej podejrzliwy wobec Teheranu niż Turcja, odrzuca wywieranie presji na Iran przy ignorowaniu domniemanej broni Izraela. "Sukces w radzeniu sobie z Iranem będzie zależeć w dużym stopniu od tego, jak pomyślnie poradzimy sobie z ustanowieniem strefy bez broni jądrowej" na Bliskim Wschodzie, miał powiedzieć egipski ambasador w USA, Maged Abdelaziz w dniach poprzedzających konferencję przeglądową NPT w Nowym Jorku w zeszłym tygodniu.
Podobnie Arabia Saudyjska przyjmuje regionalne podejście do kwestii nuklearnych i opowiada się za Bliskim Wschodem bez broni jądrowej. Ale Rijad jest najbardziej zażartym przeciwnikiem programu nuklearnego Iranu na Bliskim Wschodzie (po Izraelu) i czuje się bardziej bezpośrednio zagrożony przez Teheran niż jakiekolwiek inne państwo arabskie.
Zgłaszając przywódczą rolę w świecie sunnickich Arabów przeciw szyickiemu Iranowi i angażując się w regionalną rywalizację z Iranem w krajach takich jak Irak, od Arabii Saudyjskiej nie można oczekiwać, że nie zrobi nic jeśli Iran przekroczy próg nuklearny. Według niepotwierdzonych doniesień izraelskiego wywiadu Saudyjczycy mogą rozważyć zezwolenie na stacjonowanie na ich terytorium pakistańskich głowic jądrowych w odpowiedzi na irański test broni jądrowej.
Iran destabilizator
Ale czy to "dobra wiadomość" dla Iranu, że inne państwa bliskowschodnie przyjęły to regionalne podejście i wiążą program nuklearny Iranu z Izraelem? Niekoniecznie, gdyż państwa te zdają sobie sprawę, że ciągłe podejrzenia co do programu nuklearnego Iranu mogą doprowadzić do dewastującej wojny z Izraelem (i, być może, ze Stanami Zjednoczonymi) z nieprzewidywalnymi konsekwencjami dla całego regionu.
Są one też świadome tego, że ofensywny program nuklearny mógłby zwiększyć wpływ Teheranu na całym Bliskim Wschodzie i dalej zdestabilizować co bardziej podatne na to państwa w regionie, w tym te państwa, gdzie Iran już jest głęboko zaangażowany poprzez swoje wsparcie dla organizacji takich jak Najwyższa Rada Islamska Iraku (poprzednio znana jako Najwyższa Rada Rewolucji Islamskiej w Iraku) i libański Hezbollah.
Jednak jeśli Iran nie złagodzi podejrzeń co do swojego programu nuklearnego, państwa w regionie - zwłaszcza te wokół Zatoki Perskiej - prawdopodobnie nasilą starania o umocnienie ich własnego bezpieczeństwa. Iran z bronią jądrową może nie wywoła kaskady proliferacji - domniemane pozyskanie broni jądrowej przez Izrael w latach 50-tych tego nie wywołało - ale mogłoby pobudzić do zwyżki wydatków na broń konwencjonalną i obronę przeciwrakietową.
Jak dotąd tajemniczość Iranu co do jego programu nuklearnego nie zwiększyła jego globalnego lub regionalnego prestiżu czy wpływów. Reżim w Teheranie zyskał reputację nieprzejednanego i podstępnego raczej niż przejrzystego i współpracującego. Jest uważany za źródło rosnących napięć i konfliktów raczej niż za rzecznika dialogu i kompromisu.
I oczywiście to naród Iranu płaci najwyższą cenę za niezdolność Teheranu do znalezienia produktywnego miejsca w porządku międzynarodowym. To dlatego jednym z najbardziej popularnych sloganów masowych demonstracji opozycyjnych w Iranie w ostatnich 10 miesiącach był taki: "Ani Gaza ani Liban - moje życie oddane jest Iranowi."
Abbas Djavadi to associate director broadcastingu w RFE/RL. Poglądy wyrażone w tym komentarzu, który oparty jest na uwagach przedstawionych na konferencji German Marshall Fund i Center for European Studies 5-6 maja w Brukseli, są poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RFE/RL.
Copyright (c) 2010. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/content/The_Middle_East_Is_Watching_Irans_Nuclear_Program/2035383.html
Opis programu nuklearnego Iranu na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Iran,problemy,Program_nuklearny