Kosowo ogłasza niepodległość
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Kosowo ogłasza niepodległość
Anes Alić ISA 2008-02-19 14:53:30
     Kosowo ogłasza niepodległość, Zachód reaguje ostrożnie, Prisztina jest spokojna lecz spięta, natomiast Serbowie protestują przeciw temu, co uznają za akt nielegalny, a zamieszki w Belgradzie powodują niepokój.

     Po wielu nieudanych rundach rozmów z Serbią i latach zbliżającego się zielonego światła od mocarstw zachodnich, Albańczycy z Kosowa 17 lutego w niedzielę ogłosili jednostronnie niepodległość od Serbii, wywołując oburzenie w Serbii i mieszane reakcje na całym świecie.
     „Kosowo jest republiką, niepodległym, demokratycznym i suwerennym państwem”, powiedział przewodniczący parlamentu, Kosowar Jakup Krasniqi, stojąc obok premiera Hashima Thaciego i prezydenta Fatmira Sejdiu po podpisaniu deklaracji niepodległości. „Nigdy nie straciliśmy wiary w sen, że pewnego dnia staniemy wśród wolnych narodów świata – i oto jesteśmy. Nasze nadzieje nigdy nie były większe [...] Kosowo nigdy więcej nie będzie rządzone przez Belgrad”, powiedział Thaci w przemówieniu telewizyjnym.
     Jak dotąd deklaracja niepodległości Kosowa nie wywołała żadnych starć etnicznych. W całej stolicy Prisztinie mieszkańcy strzelali w powietrze, wymachując flagami nowego Kosowa oraz flagami amerykańskimi. NATO i Służba Policyjna Kosowa (KPS) wzmocniły swoje siły przed deklaracją by zapewnić, że większość albańska i mniejszość serbska nie wejdą sobie w drogę. Jednak w niedzielę w etnicznie podzielonym północnym mieście Kosowska Mitrowica 4 granaty zostały rzucone na budynki mieszczące misje ONZ i Unii Europejskiej.
     W stolicy Serbii Belgradzie tysiące ludzi protestowały przeciw deklaracji niepodległości, a późną niedzielą demonstracje przybrały formę zamieszek. Policja użyła gazu łzawiącego po tym jak protestujący rozbili okna restauracji McDonald’s i ambasad USA i Słowenii. Tłum wdarł się do ambasady Słowenii, obecnie sprawującej prezydencję UE, i skonfiskował flagi słoweńskie i unijne. Demonstranci zniszczyli samochody i podłożyli ogień pod ambasadą USA. Próbowali też maszerować na ambasadę Albanii, ale podejście do budynku uniemożliwiła im policja.
     Serbskie siły graniczne podały, że przejście na granicy administracyjnej do Kosowa w Merdare zostało w niedzielę sforsowane, gdy setki serbskich weteranów wojny zgromadzonych w Gwardii Cara Łazarza wkroczyły do północnego Kosowa. Jednak rezerwiści zostali powstrzymani przez kosowską policję i odeskortowani do Serbii. W listopadzie 2007 roku około 1000 serbskich i serbo-bośniackich weteranów wojen w Chorwacji, Bośni i Hercegowinie i Kosowie założyło kwaterę główną w Merdare, zapowiadając nową wojnę w przypadku ogłoszenia niepodległości przez Kosowo. Agence France-Presse podała, powołując się na jednego z serbskich weteranów, że około 1000 osób zaangażowanych w protest zostało przetransportowanych do strefy granicznej w 200 samochodach i kilku furgonetkach.
     Pokojowe protesty miały też miejsce w Republice Serbskiej – zdominowanej przez Bośniackich Serbów jednostki w Bośni i Hercegowinie – gdzie demonstranci palili flagi Kosowa i domagali się secesji od Bośni i połączenia z Serbią. Bośniaccy Serbowie wzywali swoich przywódców do wypełnienia ich głównych obietnic wyborczych i zorganizowania referendum na temat secesji od Bośni. Reprezentanci Bośniackich Serbów w niedzielę zagrozili zablokowaniem ewentualnej decyzji Bośniaków (Bośniackich Muzułmanów) i Bośniackich Chorwatów o oficjalnym uznaniu Kosowa za niepodległe państwo.
     Belgrad nakazał około 130 tysiącom Serbów żyjących w Kosowie pozostanie na miejscu jako akt nieposłuszeństwa. Przedstawiciele serbskiego rządu i partii politycznych wezwali Serbów w Kosowie do pozostania w prowincji pomimo jednostronnej deklaracji niepodległości. Ministrowie rządu serbskiego w niedzielę rano przybyli do Kosowa celem zademonstrowania poparcia dla Serbów i pozostałej niealbańskiej populacji podczas celebracji etnicznych Albańczyków. „Szanowni obywatele serbscy, w tym trudnym momencie dla państwa i wszystkich z nas, chciałbym wezwać wszystkich obywateli i naszych krajanów w Kosowie by przede wszystkim kierowali się rozsądkiem w tych trudnych czasach”, zaapelował prezydent Serbii Boris Tadić w przemówieniu z Belgradu.
     Tadić zwrócił się do sekretarza generalnego ONZ Ban Ki-moona o anulowanie jednostronnie proklamowanej niepodległości Kosowa i rozwiązanie tamtejszego zgromadzenia. W swoim liście Tadić wezwał Bana do użycia swoich „uprawnień i obowiązków” do natychmiastowego ogłoszenia aktu zgromadzenia Kosowa za nieważny. Tadić powiedział, że Serbia poczyni odpowiedzialne kroki i zrobi wszystko co możliwe, by znieść jednostronną i bezprawną proklamację niepodległości Kosowa. Na spotkaniu Rady Bezpieczeństwa ONZ w niedzielę Rosja także wezwała do unieważnienia proklamacji, wtórując pozycji Belgradu.
     Serbski premier Vojislav Kostunica oświadczył, że jednostronna proklamacja „fałszywego państwa” Kosowo reprezentuje ostateczny akt polityki rozpoczetej agresją NATO przeciw Serbii w 1999 roku. W swoim przemówieniu do obywateli Kostunica powtórzył, że rząd anuluje wszystkie dokumenty zezwalające na stworzenie „fałszywego państwa” na terytorium serbskim. „Prawda o barbarzyńskiej destrukcji Serbii przez bomby NATO nigdy nie była bardziej oczywista”, powiedział. Według Kostunicy za „fałszywym państwem” stoją interesy militarne NATO i „ta niesławna anarchia została wywołana destrukcyjną, okrutną i niemoralną polityką USA.”
Ostrożne reakcje Zachodu
     W niedzielę wiele państw UE ostrożnie zareagowało na deklarację niepodległości, wzywając do spokoju w Kosowie i w regionie. Oczekuje się, że co najmniej 20 państw UE uzna niepodległość Kosowa.
     Pierwszym, który zareagował był prezydent USA George W. Bush, który w poniedziałek powiedział, że „Kosowarzy są teraz niepodlegli”, ale powstrzymał się od formalnego uznania. Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała, że jej kraj, który popierał niepodległość Kosowa, nie ogłosi swojego stanowiska w poniedziałek, lecz poczeka na wspólną decyzję UE.
     Podczas gdy wszystkie 27 państw UE poparło wielki plan pomocy, wspierający niepodległe Kosowo, niektóre z państw, w tym Grecja, Rumunia, Bułgaria, Hiszpania, Cypr i Słowacja oświadczyły, że nie uznają Kosowa za odrębne państwo. Słowackie MSZ powiedziało w oświadczeniu, że jak na razie nie rozważa uznania Kosowa. Hiszpania stwierdziła, że nie uzna Kosowa z powodu obaw o wzmocnienie żądań niepodległościowych w Kraju Basków. W niedzielę rząd baskijski pogratulował przywódcom Kosowa, mówiąc że niepodległość Kosowa jest „lekcją jak rozwiązywać konflikty tożsamości w pokojowy i demokratyczny sposób.”
     W poniedziałek przywódcy gruzińskich separatystycznych republik Abchazji i Osetii Południowej powiedzieli, że w bliskiej przyszłości wyślą do ONZ prośby o uznanie ich niepodległości, ale zostali utrąceni przez przedstawicieli Zachodu, którzy od dawna powtarzają, że Kosowo jest specjalnym przypadkiem i nie może służyć za wzór dla niepodległości Abchazji i Osetii Południowej.
Nowe Kosowo, nowa misja
     UE już podjęła kroki zmierzające do złagodzenia napięć niepodległościowych. Plan obejmuje utrzymanie sił pokojowych NATO podczas gdy UE przejmie od ONZ nadzór nad systemem sprawiedliwości i zapewnieniem rządów prawa.
     W sobotę 16 lutego UE zatwierdziła cywilną misję dla Kosowa – EULUX. Mocno sprzeciwia się jej Serbia, która potępiła ją jako formę okupacji. Misja UE będzie złożona z ponad 1800 oficerów policji, sędziów i prokuratorów i zacznie być rozmieszczana w Kosowie w przyszłym tygodniu. Holender Pieter Feith został mianowany specjalnym przedstawicielem UE w Kosowie, zaś były francuski generał Yves de Kermabon został powołany na szefa misji cywilnej UE.
      „[...] Musimy przezwyciężyć serbskie podejrzenia. Serbowie mogą próbować izolacji Kosowa od społeczności międzynarodowej i próbować wzmocnienia więzi z Serbami w północnym Kosowie”, Feith powiedział w oświadczeniu po jego mianowaniu. W ciągu kolejnych 4 miesięcy UE stopniowo będzie przejmować funkcje obecnej misji ONZ (UNMIK), sprawującej nadzór nad Kosowem od 1999 roku.
     Oprócz monitorowania reform policji i sądownictwa, mandatem EULUX będzie interwencja w przypadkach zorganizowanej przestępczości, korupcji i w zatrzymywaniu zbrodniarzy wojennych. Jednak inne środki bezpieczeństwa i stabilności pozostaną mandatem 16-tysięcznych sił NATO. Dyplomaci unijni przewidują, że Kosowo pozostanie pod „nadzorowaną niepodległością” przez 5-10 lat.
Oczekując na kolejny ruch Serbii
     Światowe mocarstwa, zwłaszcza państwa w regionie, uważnie wypatrują jak Serbia może zareagować. Jak dotąd serbscy przedstawiciele otwarcie ostrzegli, że Belgrad zredukuje stosunki z wszystkimi rządami zagranicznymi, które uznają niepodległość Kosowa. Jednak lokalni eksperci od ekonomii twierdzą, że takie posunięcie miałoby negatywny wpływ na już słabą i zadłużoną gospodarkę Serbii.
     Serbia zagroziła także nałożeniem gospodarczej i komunikacyjnej blokady Kosowa, obejmującej np. odcięcie usług telefonicznych, internetowych i elektryczności, co mogłoby sparaliżować prowincję na jakiś czas. Jednak Serbia rocznie eksportuje towary o wartości prawie 400 milionów euro (586 milionów dolarów USA) do Kosowa, podczas gdy Kosowo eksportuje do Serbii za zaledwie 1,5 miliona euro. Mimo to władze Kosowa już pracują nad alternatywnymi scenariuszami w przypadku nałożenia sankcji przez Serbię. Zamknięcie granic miałoby największy wpływ na Kosowo, jako że alternatywne drogi przez Macedonię, Albanię i Czarnogórę potroiłyby czas podróży do Europy Zachodniej.
     W poniedziałek Serbia oskarżyła przywódców Kosowa o zdradę za proklamację niepodległości prowincji. Trzem politykom, którzy podpisali deklarację niepodległości zarzucono organizację niedzielnej proklamacji „fałszywego państwa” na terytorium serbskim.
     Jak na razie nie wydaje się, by Serbia nałożyła jakieś sankcje na Kosowo lub przystąpiła do obniżenia rangi stosunków z Zachodem. Oczekuje się, że pierwszym celem Serbii będzie stworzenie równolegle funkcjonującej jednostki Serbów z Kosowa, powiązanej z Belgradem, na północy prowincji. Podczas niedzielnej wizyty w serbskich enklawach Kosowa serbski minister ds. Kosowa powiedział, że Belgrad zwiększy swoją kontrolę nad ponad 15% prowincji, które są zamieszkane przez Serbów.
     Tymczasem wygląda na to, że Kosowo na jakiś czas pozostanie bardzo zależnym niepodległym państwem, jako że podupadła gospodarka i 40-procentowe bezrobocie będą wymagały ogromnych zastrzyków zachodniej pomocy.

Copyright ISA.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.isaintel.com/site/index.php?option=com_content&task=view&id=129&Itemid=1

Opis konfliktu w Kosowie na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Kosowo&kraj=Serbia&typ=problemy



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów