Walka z wiatrakami w Teheranie
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Walka z wiatrakami w Teheranie
Reza Taghizadeh RFE/RL 2010-05-16 23:05:42

Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva udał się do Teheranu w ten weekend z misją, która w najlepszym razie wygląda na donkiszotowską. Po rozmowach w Moskwie w tym tygodniu Lula przynosi ostatnie, najlepsze argumenty społeczności międzynarodowej by przekonać Iran do zaakceptowania tak zwanej formuły wiedeńskiej. Ale czy przywództwo Iranu jest gotowe ich wysłuchać?

Zgodnie z warunkami umowy Iran wysłałby 1200 kilogramów nisko wzbogaconego uranu do Rosji, gdzie byłby on dalej wzbogacony do 20% i następnie wysłany do Francji w celu przetworzenia na nuklearne pręty paliwowe. Teheran wykorzystałby pręty do zasilania 45-letniego, pochodzącego z USA reaktora badawczego, który produkuje izotopy jądrowe używane do celów medycznych. W 1993 roku Iran zapłacił Argentynie 5 milionów dolarów za 23 kilogramy prętów paliwowych dla tego reaktora, w transakcji która obejmowała również kapitalny remont samego starzejącego się reaktora.

Ważne jest jednak, by mieć na uwadze, że Iran ma swobodę zakupu izotopów medycznych na rynku światowym bez trzymania około 850 tysięcy irańskich pacjentów cierpiących na raka jako zakładników swoich ambicji nuklearnych. Skorzystanie z tego oczywiście natychmiast zakończyłoby obecny impas.

Zgoda "in principle"

Niewątpliwie problem paliwa dla tego starego reaktora laboratoryjnego, czy nawet uzyskanie izotopów medycznych, nie było głównym uzasadnieniem formuły wiedeńskiej. Wszyscy zainteresowani rozumieli doskonale, że układ ów był ofertą zachowania twarzy dla Iranu, sposobem na to by Teheran wycofał się ze swojej konfrontacji ze społecznością międzynarodową bez sprawiania wrażenia, że czyni koncesje. Co najważniejsze, z Iranu usunięto by większość nisko wzbogaconego uranu, który potencjalnie mógłby być użyty do budowy broni jądrowej.

W zamian za pręty paliwowe warte kilka milionów dolarów Teheran wysłałby za granicę około 75% swojego nisko wzbogaconego uranu. Wydaje się to dziwną umową, uwzględniając to, że Iran niestrudzenie pracował przez 20 lat i wydał miliardy dolarów na zgromadzenie swoich obecnych zapasów, które jak szacują niektórzy eksperci mogłyby wystarczyć do budowy do 3 bomb atomowych.

Więc dlaczego Iran zgodził się "in principle" na wiedeński układ? Teheran widział w nim sposób na uzyskanie od Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (IAEA) uznania legalności swojego programu wzbogacania uranu i, ostatecznie, otworzenie sobie drzwi do zakupu surowego uranu, yellowcake (półproduktu powstałego z obróbki rud uranu) i technologii nuklearnych. Ponadto wydaje się, że irańska zgoda "in principle" nie oznaczała zgody na konkretną liczbę 1200 kilogramów. Teheran zdaje się mieć na myśli dużo mniejszą porcję swoich zapasów - około 200-400 kilogramów.

Do uratowania?

Z punktu widzenia Iranu wciąż możliwe jest uratowanie formuły wiedeńskiej. Jednakże społeczność międzynarodowa - zwłaszcza sekretarz stanu USA Hillary Clinton - podkreślała wielokrotnie od chwili porozumienia wiedeńskiego, że oferta złożona Iranowi nie podlega zmianom. To ultimatum typu "weź lub odrzuć" prawdopodobnie pogrąży ten układ i spowoduje wysłanie sporu do Rady Bezpieczeństwa ONZ.

W swoich rozmowach z kremlowskimi przywódcami w Moskwie Lula musiał zostać uświadomiony o zniechęcających przeszkodach dla jego misji w Teheranie, pomimo przyjaznych gestów irańskiego prezydenta Mahmuda Ahmadinejada. Wspólna misja Luli i tureckiego premiera Recepa Tayyipa Erdogana spotka się z tą samą bezkompromisowością, jaką przywódcy rosyjscy napotkali w swoich ostatnich staraniach o wyjście naprzeciw Teheranowi.

Prawdopodobne jest, że kiedy weekend się zakończy Lula wyjedzie do domu z pustymi rękami pomimo oświadczeń obu stron, które przypuszczalnie będą mówić o tym, że rozmowy były "pozytywne, pouczające i konstruktywne." Ale prawdziwym rezultatem misji ostatniej szansy w Teheranie będzie to, że dostarczy ona Radzie Bezpieczeństwa uzasadnienia, jakiego potrzebuje ona do przyjęcia nowego zestawu sankcji.


Reza Taghizadeh jest regularnym współpracownikiem Radio Farda RFE/RL. Poglądy wyrażone w tym komentarzu są poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RFE/RL.

 

Copyright (c) 2010. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/Commentary_Tilting_At_Windmills_In_Tehran/2042556.html

 

Opis programu nuklearnego Iranu na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Iran,problemy,Program_nuklearny

 

FOTO: Agencia Brasil


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów