To trudne zadanie w państwie, które od dekad jest sparaliżowane kryzysem politycznym i niestabilnością gospodarczą. Ale prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz mówi, że zapewni stabilność i prosperity odchodząc od polityki prozachodnich poprzedników, których odsunął od władzy w lutym.
W orędziu o stanie państwa tuż przed 100. dniem prezydentury, 4 czerwca Janukowycz z pogardą wypowiedział się o przywódcach "pomarańczowej rewolucji" za pozostawienie kraju w stanie "ruiny" i przedstawił priorytety swojej administracji. "Proponuję kurs głębokich reform i systematycznej modernizacji kraju, która obejmie każdy obszar życia publicznego i zakończy nową falę wielce potrzebnych przekształceń socjoekonomicznych", powiedział Janukowycz. Na liście priorytetów znalazło się przeprowadzenie ogromnego, 5-letniego programu prywatyzacji, zwalczanie korupcji i reforma systemu głosowania.
Od chwili objęcia urzędu w lutym Janukowycz wdrożył szeroko zakrojone zmiany, głównie zmierzające do ożywienia zamarłych stosunków Ukrainy z Rosją. Wśród tych środków było przedłużenie dzierżawy przez Moskwę poradzieckiej bazy morskiej w czarnomorskim porcie Sewastopol. W zamian Moskwa przyznała Ukrainie rabat na kwotę płaconą za rosyjski gaz ziemny, co może dać Kijowowi oszczędności rzędu miliardów dolarów. Umowa ta przyczyniła się do przekreślenia prowadzonej przez poprzednią ukraińską administrację polityki minimalizowania wpływów Moskwy, która teraz zaproponowała nawet fuzję swojego państwowego monopolu Gazprom z ukraińską firmą naftowo-gazową. 4 czerwca parlament uchwalił wstępny projekt ustawy ustanawiającej neutralny status Ukrainy, wypełniając obietnicę Janukowycza o wstrzymaniu dążeń kraju do przystąpienia do NATO.
Takie posunięcia mogą być popularne na mówiącym językiem rosyjskim wschodzie Ukrainy, który zdecydowanie popiera Janukowycza. Ale opozycja - której baza znajduje się na głównie prozachodnim zachodzie głęboko podzielonego kraju - mówi, że Janukowycz tak naprawdę zainteresowany jest czerpaniem profitów z grabienia gospodarki Ukrainy z pomocą Rosji.
"Z dala od Europy"
Serhij Sobolew, parlamentarzysta z bloku liderki opozycji Julii Tymoszenko mówi, że głównym celem Janukowycza jest zwiększenie majątku i potęgi przemysłowych oligarchów, którzy go popierają i którzy chcą "taniego rosyjskiego gazu za wszelką cenę." Twierdzi on, że "oczywiste jest, że Rosja sprzeda gaz tanio tylko w jednym celu: opchnięcia Rosjanom kluczowego majątku państwowego: przemysłu naftowego i gazowego, energii atomowej i produkcji samolotów."
Sobolew mówi, że taka polityka jest w interesie garstki potężnych miliarderów, którzy finansowali kampanię Janukowycza i kreślą "bezpośredni kurs oddalający się od europejskich wartości i integracji europejskiej." Jak mówi Sobolew, "zamiast tego postanowili poprzeć plan [Moskwy] na rzecz tak zwanego bezpieczeństwa europejskiego, w którym Rosja odgrywa kluczową rolę, aż do wejścia we wszelki możliwy sojusz z Rosją, nawet wojskowy."
Analitycy zgadzają się, że oligarchowie odgrywają kluczową rolę w podejmowaniu decyzji, działając przez grupę wpływowych klik w najbliższym otoczeniu prezydenta. Na czele pierwszej z nich stoi szef sztabu Janukowycza, 27-letni były pułkownik policji Serhij Liowoczkin, który jest popierany przez jednego z największych oligarchów Ukrainy, Dmytro Firtasza oraz ministra energii Jurija Bojko.
Ale czy Liowoczkin naprawdę jest zainteresowany oddaniem Rosji niepodległości Ukrainy? On sam zaprzecza jakoby poprawa relacji z Moskwą oznaczała, że Kijów odwraca się plecami do zachodnich wartości, stwierdzając że "wektor europejski pozostaje najważniejszym z priorytetów polityki zagranicznych prezydenta."
Głównym rywalem Liowoczkina o posłuch u Janukowycza jest wiceszefowa administracji Hanna Herman, była szefowa kijowskiego biura RFE/RL, która teraz jest główną autorką przemówień i kreatorką wizerunku prezydenta. Jest sprzymierzona z byłym szefem kampanii Janukowycza, Borysem Kolesnikowem i magnatem metalurgii Renatem Achmetowem, najbogatszym człowiekiem Ukrainy, i jak się mówi ma szczególnie bliskie stosunki osobiste z prezydentem.
Herman odrzuca krytykę opozycji, mówiąc że zupełnie naturalne jest by nowy rząd dążył do poprawy relacji z Rosją. Poza tym, mówi Herman, "Europa nie potrzebuje biednego, pogrążonego w kryzysie sąsiada." "Co właściwie sprzedaliśmy Rosji? Krytyka to tylko puste słowa i spekulacje", twierdzi Herman. "Naszą administrację zostawiono z wielkimi długami i zrujnowaną gospodarką, ludźmi bez emerytur i zarobków i coś z tym trzeba było zrobić."
Po pierwsze biznes
Analitycy mówią, że umowa o tańszym gazie z Moskwą częściowo jest pragmatycznym krokiem by przynieść ulgę pogrążonej w kryzysie gospodarce Ukrainy. Wadym Karasjow, dyrektor kijowskiego Instytutu Globalnych Strategii mówi, że rząd uważa porozumienie z Rosją o Flocie Czarnomorskiej raczej za pragmatyczną umowę biznesową niż geostrategiczne posunięcie w kierunku Kremla. Mówi on, że stronnicy Janukowycza "myślą jak biznesmeni", którzy głównie troszczą się o scementowanie swojej władzy: "Wyrośli na upadku Związku Radzieckiego i formowaniu kapitalistycznej, oligarchicznej Ukrainy. Teraz uważają za swoje zadanie wykorzystywanie kontroli politycznej do powiększania swoich interesów i cementowania swoich wpływów wewnątrz Ukrainy i zagranicą."
Ale krytycy mówią, że rząd nie zrobił nic by przeprowadzić obiecane reformy gospodarcze. Janukowycz obiecał wznowić rozmowy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, który w zeszłym roku zamroził pakiet ratunkowy warty 16,4 miliarda dolarów. Ale rozmowy te jak się wydaje utknęły w martwym punkcie w związku z nieporozumieniami co do wydatków socjalnych i reform gospodarczych.
Opozycyjny deputowany Sobolew mówi, że zamiast gospodarki rząd skupił się na kwestiach "kulturalnych", według niego zmierzających do "minimalizowania ukraińskiej tożsamości narodowej." Sądy unieważniły decyzję poprzednika Janukowycza, Wiktora Juszczenki o nadaniu tytułów Bohatera Ukrainy dwum antykomunistycznym przywódcom nacjonalistycznym. A Partia Regionów Janukowycza podjęła kroki by zwiększyć status języka rosyjskiego.
Jeszcze bardziej niepokojące, mówi Sobolew, są dążenia rządu by kontrolować system sprawiedliwości poprzez nadanie prezydentowi władzy powoływania i zwalniania sędziów. Mówi on, że Herman stoi też na czele kampanii tępienia krytyki tych środków przez dławienie mediów i wywieranie presji na małe i średnie przedsiębiorstwa, które jak mówi są ostoją poparcia opozycji. "Jest bardzo aktywna próbując zrobić z wolności słowa rzecz zapomnianą na Ukrainie, tak aby gazety i inne media publikowały na temat Janukowycza tylko to, co oni chcą widzieć", mówi Sobolew.
Przedstawiciele Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, głównego organu nadzorującego prawa człowieka w Europie, wyrazili zaniepokojenie atakami na wolność prasy na Ukrainie w związku z tym, że dziennikarze skarżą się na cenzurę i ataki fizyczne od kiedy Janukowycz objął władzę. Herman odrzuca oskarżenia przeciw niej, mówiąc że jej rolą w administracji jest zapewnienie by każdy Ukrainiec "czuł się równie komfortowo niezależnie od tego, w którym regionie mieszka i jakim językiem mówi."
Pomimo jego dalekosiężnych obietnic są oznaki, że Janukowycz wstrzymuje swoją przebudowę polityczną. Analityk Karasjow mówi, że rząd "nie chce całkowitej zależności od Rosji" i próbuje dojść do tego, jak może zachować równowagę między współpracą z Rosją i państwami zachodnimi. Partia Regionów Janukowycza ostatnio zagłosowała w parlamencie za wzięciem udziału we wspólnych manewrach wojskowych z siłami NATO, przeciwko czemu konsekwentnie głosowała za czasów starej, prozachodniej administracji.
"Administracja [Janukowycza] nie chce całkowicie wyprzedać się Moskwie", mówi Karasjow. "Rozumie, że istnieje zagrożenie, że Moskwa być może mogłaby po prostu kupić Ukrainę."
Copyright (c) 2010. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/content/Ukraines_New_Rulers_What_Do_They_Want/2061377.html
Opis stosunków Ukraina-Rosja na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Ukraina,stosunki_dwustronne,Rosja