Kampania ataków samolotów bezzałogowych (dron) w Pakistanie została nasilona za prezydenta Baracka Obamy bez poruszenia jej kwestii prawnych - co może obrócić się przeciw USA.
Kiedy Barack Obama objął urząd w styczniu 2009 roku ogłosił przegląd budzących spory praktyk wykorzystywanych w wojnie z terroryzmem, które zostały wprowadzone przez jego poprzednika. Zakazał CIA stosowania ostrych technik przesłuchiwania oprócz tych, na które zezwala amerykańskie wojsko, zamknął sieć tajnych więzień CIA na świecie i ogłosił ostateczne zamknięcie obozu w Guantanamo. Jednak jeśli chodzi o naloty dron CIA w Pakistanie nowa amerykańska administracja kontynuuje tę praktykę, ustanowioną za poprzedniej prezydentury i nawet zatwierdziła duży wzrost ilości takich ataków.
Ogólnie wykorzystanie dron przez amerykańskie wojsko, a w szczególności przez CIA, znacząco wzrosło w ciągu ostatniej dekady, gdyż okazały się one doskonałym narzędziem dla operacji takich jak wyselekcjonowane zabójstwa (targeted assassinations) w Afganistanie i Iraku. Amerykański budżet wojskowy przeznaczył 3,5 miliarda dolarów na drony tylko w roku 2010 i przewiduje się, że liczba ta wzrośnie do 55 miliardów dolarów do roku 2020.
Dziś US Air Force już szkoli więcej operatorów dron niż pilotów myśliwców i bombowców i ma w planach wprowadzić do służby setki nowych dron w ciągu kolejnych kilku lat. Uwzględniając to, że możliwości jakie zapewniają drony - takie jak obserwacja przez 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu czy też wykonywanie w porę uderzeń na czasowo dostępne cele - są powszechnie uważane w amerykańskim wojsku za "zmieniające reguły gry", ich wykorzystanie z pewnością wzrośnie jako element kampanii przeciw terroryzmowi i przyszłych konfliktów.
Po objęciu funkcji latem 2009 roku nowy dowódca wojsk amerykańskich w Afganistanie, generał Stanley McChrystal szybko zareagował na narastającą krytykę gwałtownie rosnących ofiar cywilnych wśród afgańskiej populacji w ciągu ostatnich 2 lat. Ogłosił ochronę ludności swoim najważniejszym celem i wydał nowe, rygorystyczne wytyczne dotyczące ataków z powietrza w Afganistanie - za wyjątkiem uderzeń wykonywanych przez drony.
US Air Force w Afganistanie, a w szczególności CIA działającej w odległych regionach plemiennych w Pakistanie przyznano jeszcze większą swobodę w ich poszczególnych kampaniach dron. W rezultacie liczba nalotów dron CIA w Pakistanie wzrosła z 34 w 2008 roku do 53 w 2009 roku i spodziewane jest, że znacznie przekroczy tę liczbę w roku 2010. Do końca kwietnia wykonano już 33 ataki.
Pomimo oficjalnych protestów z Pakistanu przeciw atakom dron, pakistański rząd po cichu dał swoje przyzwolenie i teraz częściowo je wspiera, gdyż są one uważane za mniej gorszące naruszenia suwerenności Pakistanu niż lądowe ataki amerykańskich sił specjalnych.
Biorąc pod uwagę to, że amerykańskie wojsko nie ma mandatu ONZ poza Afganistanem, ataki dron CIA są przeważnie uważane przez administrację Obamy za najskuteczniejsze dostępne narzędzie przeciw bojownikom w Waziristanie. Dyrektor CIA Leon Panetta określił nawet program dron "jedyną grą w mieście." Dlatego Obama wydaje się zdeterminowany kontynuować intensywne wykorzystywanie tego środka w przyszłości.
W tym kontekście niezwykłe jest, że wciąż nie ma i nigdy nie było dużej publicznej debaty na temat prawnych i moralnych kwestii związanych z realizowanym przez drony CIA programem wyselekcjonowanych zabójstw w obrębie granic Pakistanu. Jest to jeszcze bardziej zaskakujące jeśli ma się w pamięci to, że były prezydent USA George W. Bush wcześniej znalazł się w ogniu krytyki za rozważanie wysłania za granicę nieco bardziej tradycyjnych oddziałów uderzeniowych by schwytać lub wyeliminować domniemanych terrorystów. Natomiast ataki dron w Waziristanie jako takie nie zapewniają opcji schwytania żywcem żadnego podejrzanego.
Przed zamachami z 11 września 2001 roku amerykańskie rządy stale potępiały izraelską kampanię wyselekcjonowanych zabójstw na terytoriach palestyńskich jako "pozaprawne zabójstwa, których my nie popieramy", jak ujął to Martin Indyk, ówczesny ambasador USA w Izraelu, w lipcu 2001 roku. Wówczas to nawet były szef CIA George Tenet odradzał wykorzystywanie uzbrojonych dron przez jego agencję, argumentując że byłoby to "strasznym błędem gdyby CIA strzelała z broni takiej jak ta." Mimo to, w atmosferze po 11 września krytyka w tej kwestii w dużej mierze zanikła, chociaż nie straciła nic ze znaczenia.
Wśród kwestii podnoszonych w dyskusji nad programem dron CIA w Pakistanie wyróżniają się 2 główne punkty krytyki. Po pierwsze, z krytyką spotyka się stosowanie dron przez amerykańską agencję wywiadowczą do przeprowadzania potajemnych ataków na teatrze na którym amerykańskie wojsko obecnie nie działa, a nie stosowanie tej technologii jako takiej. A więc ataki dron CIA nie tylko w ukryty sposób poszerzają wojnę w Azji Południowej, ale tajność programu zakrywa też możliwe konsekwencje w przypadku gdy coś idzie źle, gdyż nie ma widocznych struktur odpowiedzialności. Tworzy to sytuację potencjalnie otwierająca furtkę dla dowolnego wykorzystywania dron CIA na innych teatrach na świecie, gdzie wojsko amerykańskie ma zakaz działalności.
Po drugie, co się wiąże z powyższym, twierdzi się, że ataki dron CIA sprowadzają się do programu pozaprawnych, wyselekcjonowanych zabójstw bez jasnej polityki nim kierującej. W 2009 roku specjalny sprawozdawca ONZ ds. pozaprawnych egzekucji Philip Alston stwierdził, że "ciężar tak naprawdę jest po stronie rządu amerykańskiego by ujawnił więcej na temat sposobu, w jaki zapewnia on, że poprzez zastosowanie tych broni nie są faktycznie przeprowadzane arbitralne pozaprawne egzekucje."
Biorąc pod uwagę, że zarówno amerykańska definicja dopuszczalnych celów o wysokiej wartości jak i geograficzny zakres programu wydają się stale poszerzać, niekwestionowane stosowanie przez Waszyngton tego, za co krytykował on inne państwa zaledwie parę lat wstecz rodzi pytanie, czy takie uderzenia są teraz bardziej uprawnione ponieważ to USA je wykonują.
Jak dotąd Waszyngton odmawia ujawnienia prawnej podstawy tego programu, przedsięwziętych środków ostrożności zapewniających legalność celów zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym, jak również potencjalnych mechanizmów przeglądowych po nalocie oraz środków ochronnych zmierzających do zminimalizowania szkód cywilnych.
To co widzimy w północno-zachodnim Pakistanie to ogromna ekspansja nowego środka prowadzenia działań wojennych, realizowana przez USA. Jest to wojna, która daje obietnicę szybkich i pozornie czystych sukcesów bez konieczności narażania własnych wojsk na niebezpieczeństwo. Mimo to potencjalnie może ona ostatecznie przynieść skutki w postaci nakazanych przez państwo morderstw, dokonując erozji międzynarodowej normy przeciw wyselekcjonowanym zabójstwom. Z tego powodu istnieje potrzeba dużej debaty publicznej na temat wykorzystywania uzbrojonych dron przez amerykańską agencję wywiadowczą.
Amerykańska administracja postąpiłaby mądrze wprowadzając więcej przejrzystości do programu CIA - odnośnie wszelkich stosownych porozumień bilateralnych między USA a państwami gdzie CIA korzysta z uzbrojonych dron, jak również co do podstaw prawnych jakimi uzasadnia się kto i co stanowi uprawniony cel. Ponadto powinna zmierzać do wiążącego, wszechogarniającego reżimu prawnego, który regulowałby wykorzystanie uzbrojonych dron na arenie międzynarodowej, wyjaśniając dwuznaczności i luki prawne.
Stawiając wykorzystywanie uzbrojonych dron przez wojsko i agencje wywiadowcze na solidnym fundamencie prawnym, taki reżim prawdopodobnie stworzyłby większe poparcie dla ataków dron nawet wewnątrz Pakistanu, pozwolił na sądzenie potencjalnych nadużyć i regulował ich stosowanie w przyszłych konfliktach. Niezrobienie tego podważa amerykańskie stanowisko moralnej wyższości w tej wojnie i może raczej wcześniej niż później odbić się na samych USA.
Andrin Hauri jest asystentem badawczym w Center for Security Studies, ETH Zurich. Posiada tytuł magistra filozofii w zakresie nauk politycznych na uniwersytecie w Lozannie.
Poglądy i opinie niniejszym wyrażone są jedynie poglądami i opiniami autora, a nie International Relations and Security Network (ISN).
Copyright International Relations and Security Network
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.isn.ethz.ch/isn/Current-Affairs/Security-Watch/Detail/?ots591=4888caa0-b3db-1461-98b9-e20e7b9c13d4&lng=en&id=116243
Opis stosunków Pakistan-USA na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Pakistan,stosunki_dwustronne,USA