Japonia, od dawna krytyczna wobec indyjskiej polityki nuklearnej, debatuje nad porozumieniem o współpracy w dziedzinie cywilnej energii jądrowej, które mogłoby zostać podpisane przed końcem roku kiedy Tokio odwiedzi indyjski premier.
Jest to znaczący krok dla Japonii i chociaż więzi między Indiami a Japonią rozkwitały w ostatnich latach w całej gamie zagadnień, kwestia nuklearna była poważnym irytantem w stosunkach dwustronnych.
Indyjskie testy nuklearne z 1998 roku stanowiły najniższy punkt w relacjach między oboma państwami, gdyż Japonia stanowczo zareagowała na nuklearyzację subkontynentu. Tokio zawiesiło wsparcie ekonomiczne na 3 lata i wstrzymało wszelkie kontakty polityczne między oboma stronami.
Japońskie środki ekonomiczne przeciw Indiom obejmowały zamrożenie grantów na nowe projekty, zawieszenie pożyczek w jenach, wycofanie Tokio jako miejsca organizacji India Development Forum, "uważne badanie" pożyczek dla Indii od międzynarodowych instytucji finansowych i nałożenie ścisłej kontroli na transfery technologii.
Japonia objęła przewodnictwo w różnych forach międzynarodowych jak Grupa G-8 w potępianiu testów nuklearnych Indii i Pakistanu, zaś japoński parlament (Diet) określił te testy jako stanowiące poważne zagrożenie dla ludzkiego bezpieczeństwa.
Ta silna reakcja Japonii była pod wieloma względami zrozumiała biorąc pod uwagę to, że Japończycy są jedynymi, którzy doświadczyli brutalności broni jądrowej i doświadczenie to nadal kształtuje ich światopogląd. Jednak wielu w Indiach widziało hipokryzję w japońskiej reakcji, ponieważ autentyczne obawy Indii z zakresu bezpieczeństwa zostały odsunięte na bok podczas gdy sama Japonia cieszyła się gwarancjami bezpieczeństwa w postaci parasola nuklearnego USA. Jak widzi to wielu w Indiach, zobowiązanie Japonii do traktatu o nieproliferacji broni jądrowej (NPT) bazuje na zależności od amerykańskiego odstraszania nuklearnego.
Amerykański-indyjski pakt o współpracy w dziedzinie cywilnej energii jądrowej zawarty w 2008 roku zmienił jednak nuklearne realia i Japonia próbuje dojść do ładu z nowym statusem Indii jako mocarstwa nuklearnego. Chociaż Japonia poparła amerykańsko-indyjski układ o współpracy w dziedzinie cywilnej energii jądrowej, różnice się utrzymują. Japonia wciąż domaga się by Indie podpisały NPT i traktat o całkowitym zakazie prób jądrowych (CTBT), podczas gdy Indie nie mają takiego zamiaru, uważając te układy za dyskryminujące.
Obecne prawo japońskie pozwala na eksport artykułów nuklearnych tylko do państw, które - w przeciwieństwie do Indii - albo są stronami NPT albo pozwalają Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (IAEA) na zabezpieczenie wszystkich swoich obiektów nuklearnych. Jeśli Indie postanowią zrobić kolejne testy nuklearne w przyszłości, japoński rząd byłby zmuszony do zareagowania w sposób, który mógłby być szkodliwy dla relacji indyjsko-japońskich.
Nuclear Suppliers Group (NSG) zatwierdziła amerykańsko-indyjski pakt nuklearny w 2008 roku, kiedy Japonia przyjęła consensus, że historia nuklearna Indii upoważniała do poparcia dla tej umowy. Zachodzi stopniowa ewolucja w japońskim podejściu do indyjskiej zdolności nuklearnej. Japonia nie zgodziła się na postrzeganie amerykańsko-indyjskiego paktu nuklearnego jako zagrożenia dla globalnej struktury nieproliferacji i nie była przeszkodą w decyzji NSG o zmodyfikowaniu wytycznych by umożliwić Indiom handel technologią i paliwem nuklearnym. Ale japoński rząd wykluczył jakikolwiek transfer cywilnej technologii nuklearnej do Indii jako że w kraju utrzymują silnie antynuklearne sentymenty.
Kwestia cywilnej współpracy nuklearnej została też podniesiona gdy ówczesny premier Yukio Hatoyama odwiedził Indie w zeszłym roku. Chociaż Hatoyama był przychylny indyjskiemu argumentowi o celowości takiej umowy, podkreślił że Indie musiałyby dostarczyć zapewnień, że nie będzie już więcej testów nuklearnych.
Ale biznes to biznes.
Od zapewnienia sobie aprobaty NSG Indie podpisały porozumienia o cywilnej współpracy nuklearnej z tak różnymi państwami jak Wielka Brytania, Francja, Rosja, Kazachstan, Namibia, Angola i ostatnio Kanada. Japonia chciałaby być częścią tego większego trendu. Biorąc pod uwagę zaangażowanie japońskich firm w amerykańskim i francuskim przemyśle nuklearnym, indyjsko-japoński pakt jest niezbędny jeśli cywilna współpraca nuklearna USA i Francji z Indiami ma zostac zrealizowana. Japońska aprobata jest potrzebna jeśli GE-Hitachi i Toshiba-Westinghouse mają sprzedawać reaktory atomowe Indiom. Uwzględniając korzyści jakie japoński przemysł nuklearny odniósłby z takiej umowy, nie powinno zaskakiwać, że Japońska Agencja Energii Atomowej i ministerstwo gospodarki, handlu i przemysłu robiły co tylko możliwe dla jej poparcia.
Chociaż komercyjny wymiar umowy jest z pewnością istotny, tak samo jest z symbolizmem politycznym: cywilny pakt nuklearny między Indiami a Japonią sygnalizowałby, że Tokio jest gotowe budować partnerstwo z New Delhi w celu zrównoważenia Chin i Pakistanu, z których ostatnio to pierwsze państwo wynagrodziło to drugie cywilnymi reaktorami jądrowymi.
Harsh Pant jest wykładowcą w King's College w Londynie. Jego zainteresowania badawcze obejmują proliferację broni masowej zagłady, politykę zagraniczną USA i kwestie bezpieczeństwa w regionie Azji i Pacyfiku. Jest też obecnie visiting fellow w CASI, University of Pennsylvania.
Poglądy i opinie tu wyrażone są tylko poglądami i opiniami autora, a nie International Relations and Security Network (ISN).
Copyright International Relations and Security Network
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.isn.ethz.ch/isn/Current-Affairs/Security-Watch/Detail/?ots591=4888caa0-b3db-1461-98b9-e20e7b9c13d4&lng=en&id=118748
Opis stosunków Japonia-Indie na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Japonia,stosunki_dwustronne,Indie
GRAPH: Flickr user Truthout.org