Orzeczenie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (ICJ), że jednostronna deklaracja niepodległości Kosowa od Serbii była legalna bezpośrednio interesuje inne państwa z kryzysami secesyjnymi lub zamrożonymi konfliktami.
ICJ stwierdził, że jego orzeczenie aprobujące deklarację niepodległości Kosowa jest wyjątkowe, odnoszące się tylko do Kosowa. Zasadniczo oznacza to, że sędziowie nie chcieli by stało się to precedensem dla wielu innych miejsc na świecie, gdzie regiony dokonały secesji lub chcą odłączyć się od państw macierzystych.
Ale jak jasno wskazuje natychmiastowa reakcja wielu rządów na decyzję z 22 lipca, orzeczenie sądu jest traktowane - słusznie czy niesłusznie - w bardziej powszechnych kategoriach. A najbardziej przez strony, które same są zamieszane w kryzysy secesyjne lub zamrożone konflikty.
"Wskazówka" dla Serbów z Bośni
Wśród pierwszych, którzy zareagowali na orzeczenie trybunału potwierdzające jednostronną deklarację niepodległości Kosowa od Serbii z 2008 roku był lider Republiki Serbskiej - serbskiej jednostki w składzie Bośni i Hercegowiny. Premier Milorad Dodik zasugerował, że jeśli secesja Kosowa od Serbii nie stanowiła pogwałcenia prawa międzynarodowego, to taki sam standard powinien zostać zastosowany wobec długoletnich dążeń Bośniackich Serbów do opuszczenia Bośni.
"Przez długi czas my w Republice Serbskiej nie byliśmy szczęśliwi w Bośni i Hercegowinie", powiedział Dodik reporterom w Banja Luce wieczorem 22 lipca. "Szanujemy porozumienie z Dayton [które zakończyło wojnę w Bośni], ale decyzja ICJ może służyć nam za wskazówkę dla naszej ciągłej walki o nasz status i naszą przyszłość."
Haris Silajdzić, Bośniak który jest przewodniczącym trójstronnej prezydencji Bośni natychmiast odparł, że granice kraju są niezmienne. "Każda próba dezintegracji zostanie udaremniona, tak jak było to ostatnim razem", powiedział Silajdzić.
Serbska jednostka nigdy nie czyniła tajemnicy ze swoich aspiracji do przyłączenia się do Serbii właściwej, które to pragnienie przyczyniło się do 4-letniej wojny w Bośni. Wojna ta zakończyła się po interwencji NATO porozumieniem pokojowym z Dayton w 1995 roku tworzącym Bośnię w formie federacji Serbów, Bośniaków i Chorwatów.
Prawna próżnia
Traktowanie przez Dodika orzeczenia ICJ jako "wytycznej" na przyszłość może być miarą tego jak bardzo ruchy secesjonistyczne będą traktować to orzeczenie jako potwierdzające słuszność ich wysiłków - pomimo celowo wąskiej interpretacji ze strony samego trybunału.
ICJ orzekł, że prawo międzynarodowe nie zawiera "zakazu deklaracji niepodległości" i zatem deklaracja kosowska "nie pogwałciła prawa międzynarodowego." Ale trybunał uchylił się od orzeczenia czy państwowość Kosowa jest legalna według prawa międzynarodowego, pozostawiając poszczególnym państwom decyzję o tym, czy uznać niepodległość tego terytorium.
Jak dotąd 69 państw uznało niepodległość Kosowa, w tym Stany Zjednoczone i wielu członków Unii Europejskiej. Szereg mocarstw - w tym Rosja, Chiny i Hiszpania - niepokojących się o swoje własne regiony secesjonistyczne nie uznało Kosowa.
Bez zmian w Naddniestrzu
W Mołdawii przedstawiciele separatystycznego regionu Naddniestrza jeszcze nie skomentowali publicznie decyzji ICJ. Ale czołowi doradcy rządu Mołdawii mówią, że orzeczenie nie zmieni poglądów na kryzys żadnego z głównych graczy, w tym głównego stronnika Naddniestrza - Rosji.
"Po stronie Naddniestrza, wszyscy wiemy, że ich oświadczenia w ciągu ostatnich 18 lat [domagały się pełnej niepodległości], więc nie widzę jak decyzja ICJ mogłaby to zmienić", mówi Nicu Popescu, doradca ds. polityki zagranicznej premiera Mołdawii Vlada Filata. "Co się tyczy oświadczeń i polityki Rosji, Rosja niezmiennie popierała integralność terytorialną Mołdawii i jestem absolutnie pewien, że to stanowisko będzie kontynuowane, i nie ma w ogóle powodu dlaczego poparcie Rosji dla integralności terytorialnej Mołdawii powinno się zmienić."
Głównie rosyjskojęzyczna populacja Naddniestrza próbowała oderwać się od Mołdawii w 1990 roku i od tamtej pory utrzymuje z poparciem Moskwy odrębny, lecz nieuznawany rząd.
Gruziński impas
Rząd gruziński, który stracił 2 regiony na rzecz ruchów secesjonistycznych popieranych przez Moskwę, także uważa, że decyzja trybunału nie zmieni wiele w statusie tamtejszych zamrożonych konfliktów.
"Sądzę, że decyzja ta prawdopodobnie będzie wykorzystywana przez reżimy, które zachęcają tego rodzaju małe separatystyczne regiony", wyjaśnia Kote Kublaszwili, przewodniczący Sądu Najwyższego Gruzji. "Ponieważ przed tą decyzją reżimy te już bardzo dobrze wykorzystały sytuację i oficjalnie ogłosiły, że przypadek [Kosowa] będzie miał wpływ na inne chcące uznania regiony separatystyczne. Dzisiejsza decyzja i te, które podjęto wcześniej [dotyczące uznania Kosowa] będą szeroko debatowane po pierwsze w kategoriach prawnych, ale też z politycznego punktu widzenia."
Osetia Południowa toczyła wojnę o secesję od Gruzji w latach 1991-92, a Abchazja robiła to samo w latach 1992-93. Obie zostały uznane za niepodległe przez Rosję, Nikaraguę, Wenezuelę i Nauru - ale żadne inne państwa - w następstwie wojny rosyjsko-gruzińskiej w 2008 roku.
Czołowe postacie w separatystycznych Abchazji i Osetii Południowej mówią, że są podbudowane orzeczeniem trybunału. "Fakt, że Kosowo zostało uznane w zgodzie z prawem międzynarodowym może być uważane za określony precedens dla Abchazji i myślę, że posłuży za ważny precedens dla Abchazji", mówi Irakli Chintba, analityk polityczny z Suchumi. "Nie mówię, że Abchazja zostanie uznana po prostu dlatego, że uznała Kosowo. Ale jest to poważny polityczny i historyczny krok [dla Abchazji], który demonstruje, że w obecnym środowisku politycznym możliwe jest uznać państwo pomimo woli "państwa-władcy", od którego próbuje się ono oderwać."
Wiceprzewodniczący parlamentu Osetii Południowej Walerij Dzitsoity mówi, że traktuje sytuację Prisztiny jako bezpośrednio porównywalną z Cchinwali. "I ponadto wierzę, że Osetia Południowa ma większe podstawy do tego, by oczekiwać uznania swojej niepodległości od Zachodu niż Kosowo." Dzitsoity mówi, że jest tak ponieważ "Osetia Południowa ogłosiła swą niepodległość w momencie [wrzesień 1990] kiedy Gruzja była uznawana tylko przez Ukrainę i nie była członkiem ONZ. A Kosowo oddziela się od międzynarodowo uznanego państwa i członka ONZ."
Bez porozumienia w Nagornym Karabachu
Jeszcze jeden zamrożony konflikt, którego strony mogą przyglądać się orzeczeniu to Nagorny Karabach, zamieszkały głównie przez etnicznych Ormian region, który oderwał się od Azerbejdżanu w następstwie rozpadu Związku Radzieckiego.
Szef opozycyjnej frakcji parlamentarnej Ormiańskiej Federacji Rewolucyjnej Vahan Hovhannisian entuzjastycznie przyjął orzeczenie ICJ. "Werdykt jasno stwierdza, że jednostronna proklamacja niepodległości nie może być postrzegana za bezprawną. Do tego, oczywiście, powinny być przesłanki i Karabach ma co najmniej takie same przesłanki jak Kosowo, jeśli nie więcej", powiedział Hovhannisian. "Oznacza to, że teraz dostajemy nowy instrument, nową szansę walki o międzynarodowe uznanie republiki Nagornego Karabachu."
Ale Baku mówi, że nie uważa orzeczenia ws. Kosowa za odnoszące się do konfliktu w Karabachu. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Elksan Poluksow powiedział Serwisowi Azerbejdżańskiemu RFE/RL, że Azerbejdżan uważa decyzję ICJ za mającą zastosowanie "tylko do Kosowa." "Konflikty różnią się i nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich konfliktów", dodał Poluksow. "Nie uważamy by ta decyzja mogła jakoś wpłynąć na konflikt w Nagornym Karabachu i negocjacje na temat tego konfliktu powinny mieć swój własny format."
Etniczni Ormianie w Nagornym Karabachu toczyli wojnę o secesję od Azerbejdżanu w latach 1991-94, popierani przez Erewań. Dziś większość regionu Nagornego Karabachu jest zarządzana przez nieuznawaną republikę Nagornego Karabachu, natomiast terytorium to pozostaje na arenie międzynarodowej uznawane za część Azerbejdżanu.
Copyright (c) 2010. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/content/Eastern_Europes_Frozen_Conflicts_Look_To_Kosovo_Ruling/2108088.html
Opis konfliktu w Kosowie na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Serbia,problemy,Kosowo
FOTO 1: Flick user
Swifty