Kampania Turcji przeciw bojownikom PKK w północnym Iraku jest związana z wewnątrzkrajowymi wysiłkami politycznymi w celu rozwiązania „kwestii kurdyjskiej.”
Transgraniczna interwencja militarna Turcji w irackim Kurdystanie w celu zaatakowania baz i bojowników zakazanej Patrii Pracujących Kurdystanu (PKK) zaczęła się 21 lutego 2008 roku i w obecnej chwili znajduje się w jej ósmym dniu [28 lutego armia turecka poinformowała o wycofaniu swoich wojsk z Iraku – przyp. SM]. Jest to największa ofensywa lądowa armii tureckiej w północnym Iraku od ponad 11 lat. Stanowi ona zaskoczenie jeśli weźmie się pod uwagę niesprzyjające warunki pogodowe wciąż przeważające w tym górzystym regionie. Dlatego skala i moment operacji sygnalizują determinację Turcji do dalszego ścigania i atakowania wrogiej PKK.
Interwencja, która do 25 lutego szacunkowo kosztowała życie 153 członków PKK i 19 żołnierzy tureckich, jest częścią odpowiedzi Turcji na stopniową, rokroczną eskalację ataków przez PKK od czerwca 2004 roku, czego kulminacją było w październiku 2007 roku zabicie około 50 tureckich żołnierzy i cywilów, co z kolei wywołało w grudniu intensywne tureckie bombardowania powietrzne przypuszczalnych kryjówek PKK w niedostępnych, przykrytych śniegiem górach północnego Iraku.
Rezultatem tego nasilającego się cyklu przemocy jest ponowne skupienie międzynarodowej uwagi na „kwestii kurdyjskiej” w Turcji; na skomplikowanych relacjach między Turcją a kurdyjskim rządem regionalnym (KRG); i na roli USA w północnym Iraku. Ale rozpatrując ten kalejdoskop interesów i instytucji ważne jest nie tracić z oczu czynnika, który jest kluczowy w zrozumieniu tego, co się dzieje: obecnej dynamiki politycznej w samej Turcji, zwłaszcza w odniesieniu do kurdyjskiej populacji kraju.
Huragan polityczny
Turcja jest w środku burzliwych zmian, które dokonują transformacji wielu obszarów życia kraju – w tym odwiecznej „kwestii kurdyjskiej.” Składniki tych zmian to globalizacja, gwałtowna urbanizacja, polityka wielopartyjna, sponsorowana przez państwo sekularyzacja społeczeństwa i proces akcesji do Unii Europejskiej. Ale żadna zmiana nie zachodzi w próżni politycznej; a wewnątrzkrajowy kontekst polityczny zmian w Turcji jest zdominowany przez rząd
Adalet ve Kalkinma Partisi (Partia Sprawiedliwości i Rozwoju – AKP), początkowo wybrany w listopadzie 2002 roku, zatwierdzony ponownie w wyborach generalnych z 22 lipca 2007 roku.
Skala zwycięstwa AKP osłupiła wielu analityków. Znaczącą cechą jej przytłaczającego zwycięstwa było to, że AKP otrzymała 54% głosów w zdominowanej przez Kurdów południowo-wschodniej Turcji w porównaniu z 24% dla prokurdyjskiej (i faktycznie monotematycznej)
Demokratik Toplum Partisi (Partia Społeczeństwa Demokratycznego – DTP). W reakcji, większość powyborczych komentarzy skłaniało się do tłumaczenia tego zwycięstwa albo jako po prostu taktyczne głosowanie przez tureckich Kurdów albo jako głos wdzięczności za socjo-ekonomiczne udogodnienia, które AKP starała się wprowadzić w słabiej rozwiniętym północnym wschodzie. Te tłumaczenia mogą mieć pewną słuszność, ale nie mówią całej historii.
Dlaczego więc AKP wygrała kosztem DTP? Wskazówką jest to, że AKP w coraz większym stopniu staje się rzecznikiem nowego dyskursu kulturalnego, który odzwierciedla tworzącą się, wszechogarniającą tożsamość narodową w Turcji. Ze swej strony, kurdyjskie społeczeństwo również w ciągu ostatniej dekady przechodziło transformacyjne zmiany, o charakterze, który nie jest wytłumaczalny często powtarzanym refrenem o ścierających się nacjonalizmach tureckim i kurdyjskim.
Dwa symptomy tych procesów są warte przytoczenia. Po pierwsze, Dogu Ergil z uniwersytetu w Ankarze przeprowadził wyczerpujący sondaż kurdyjskich postaw w południowo-wschodniej Turcji, według którego poparcie dla idei świeckich wynosi 90% a preferencja zachodu nad wschodem – 83%.
Po drugie, poważana organizacja badająca opinię publiczną w Turcji MetroPOLL zestawiła opinie w południowo-wschodnim regionie po eskalacji przemocy przez PKK w październiku 2007 roku. Rezultaty wskazały, że tylko 1% respondentów wyrażał dążenie do opuszczenia Turcji dla niepodległego państwa kurdyjskiego w północnym Iraku; tylko 2,2% wskazało na dyskryminację jako ważną kwestię; 1,8% postrzegało kwestię kurdyjską jako problem. Dodatkowo, większość osób wyraziła pogląd, że bezrobocie, edukacja i brak inwestycji są głównymi źródłami niestabilności w Turcji; niedostatki socjo-kulturowe znalazły się na 5. miejscu na liście.
Szereg czynników przyczynia się do kształtowania – i przekształcania – tych kurdyjskich poglądów. Są wśród nich powiązane ze sobą procesy migracji i urbanizacji. Najbardziej okrutna faza konfrontacji Turcji z PKK miała miejsce w latach 1984-99, kiedy zginęło około 37 tysięcy osób; doprowadziła ona do wielkiej migracji Kurdów ze wsi i obszarów wiejskich do miast Turcji zachodniej (na przykład Stambułu i Izmiru) lub do południowo-wschodnich miast z większością kurdyjską (Diyarbakir, Van i Batman). Ta gwałtowna urbanizacja wydarzyła się w bardzo krótkim okresie czasu według standardów historycznych; jednym z jej efektów było pozbawienie PKK – ruchu wywodzącego się ze społecznie i ekonomicznie upośledzonych obszarów wiejskich Turcji – naturalnej, fundamentalnej bazy wśród wiejskich Kurdów.
Trzecią zmienną jest działalność samej AKP. Sukces partii został zbudowany na zrozumieniu ewoluującej dynamiki społecznej i politycznej w Turcji, którą AKP z kolei stymulowała i przekazywała: wśród tych czynników znajdują się redefinicja i wyciszenie tożsamości tureckiej i kurdyjskiej oraz pojawienie się liberalizującego i sekularyzującego islamu. Rezultaty sondaży organizacji badawczej Pew i innych szanowanych instytucji pokazują jasno, że rosnąca większość Turków oddziela kwestię kurdyjską od fenomenu przemocy PKK. Turkowie uważają również AKP za partię najbardziej zdolną do reprezentowania interesów narodowych Turcji, a jej lidera, premiera Recepa Tayyipa Erdogana za najbardziej popularnego polityka zarówno wśród Turków, jak i Kurdów.
Stąd, nawet na tle eskalacji przemocy PKK od połowy 2004 roku i konfrontacji transgranicznej po październiku 2007 roku, sondaże wskazują, że AKP jest bardziej popularna niż kiedykolwiek wśród Kurdów w Turcji (jak również wśród ogółu populacji). Są ważne powody strategiczne i strukturalne dla tego poparcia Kurdów dla AKP, które same w sobie przyczyniają się do transformacji, którą Turcja przechodzi.
Sojusz militarny
Dwóch głównych, wieloletnich przywódców Kurdów irackich, Jalal Talabani (Patriotyczna Unia Kurdystanu) i Massoud Barzani (Demokratyczna Partia Kurdystanu) uznają sukces AKP w wyborach generalnych w lipcu 2007 roku, jednocześnie dalej podtrzymując wierność nacjonalistycznym marzeniom o wspólnej kurdyjskiej ojczyźnie. Podczas lat 90-tych obaj blisko współpracowali z tureckim wojskiem przeciw obecności PKK w północnym Iraku, gdyż antyplemienna PKK rzucała wyzwanie ich tradycyjnemu systemowi rządów i władzy. W tym czasie chwilowa zbieżność tureckich i kurdyjskich interesów pozwoliła tureckiej armii przeprowadzić serię najazdów na północny Irak; turecka opinia publiczna wówczas łączyła przemoc PKK z kwestią kurdyjską, postrzegając ją przez pryzmat jedności narodowej i bezpieczeństwa narodowego.
Amerykańska interwencja w Iraku w 2003 roku, w połączeniu z odrzuceniem przez turecki parlament próśb USA o uruchomienie operacji militarnych przez terytorium Turcji, zmieniły delikatną równowagę sił między Turcją a irackimi Kurdami. Barzani i Talabani, ośmieleni wsparciem USA, przyjęli twardsze i bardziej siłowe podejście do Turcji, podsycane przypływem pan-kurdyjskich aspiracji nacjonalistycznych. Brak reakcji Turcji na tzw. „incydent torbowy” – kiedy żołnierze amerykańscy aresztowali 11 tureckich oficerów sił specjalnych w północnym Iraku i traktowali ich upokarzająco – wzmocnił pewność siebie irackich Kurdów.
W istocie jest oczywiste, że patronaż USA nad pozbawionymi dostępu do morza irackimi Kurdami sprzyjał kurdyjskim ideom permanentnego sojuszu ochronnego z USA raczej niż poszukiwaniu harmonijnych stosunków z „wrogimi” sąsiadami, zwłaszcza z Turcją. Komentarz Qubada Talabaniego, syna Jalala Talabaniego i przedstawiciela irackich Kurdów w Waszyngtonie, ujawnia te aspiracje; powiedział on United Press International, że „Kurdowie chcą takiego rodzaju ‘strategicznych i instytucjonalnych stosunków’, które Izrael i Tajwan mają ze Stanami Zjednoczonymi... Dążymy do takiej samej protekcji.”
Kurdyjskiemu pragnieniu większej autonomii, którą wzmocniłoby włączenie naftowego miasta Kirkuk do regionu Kurdów irackich, zdecydowanie sprzeciwia się Turcja. Od interwencji militarnej USA w 2003 roku pozycja irackich Kurdów jako najbardziej zaufanego sojusznika USA w Iraku uległa konsolidacji; a to postawiło USA w trudnej sytuacji równoczesnego próbowania zaspokojenia oczekiwań Turcji i KRG. Wśród tej geopolitycznej gry, w Turcji jest szerokie przekonanie, że Barzani i Talabani używają PKK jako karty przetargowej by osłabić turecki opór wobec kurdyjskiej autonomii i aneksji Kirkuku.
Znaczenie tureckiej interwencji militarnej jest bezsprzecznie takie, że ten niebezpieczny poker dobiegł końca. Turcja już wcześniej zaznaczyła swoje intencje ostrożnego stosowania groźby jednostronnego użycia siły jako narzędzia dyplomatycznego do wyciągnięcia koncesji od USA, w czym wizyta Recepa Tayyipa Erdogana w Białym Domu 5 listopada 2007 roku była ze strony tureckiej ważnym krokiem. Turecki premier uzyskał od George’a W. Busha rodzaj „trójstronnego zrozumienia” między USA, Turcją i (pośrednio) centralnym rządem irackim w Bagdadzie; obejmowało to cichą aprobatę Waszyngtonu dla tureckich operacji militarnych przeciw PKK w północnym Iraku na podstawie strumienia aktualnych, wysokiej jakości informacji wywiadowczych pochodzących od USA.
Ale poza deklarowanym celem eliminacji PKK, turecka kampania powietrzno-lądowa ma ukryty motyw: ukrócenie prezydenta regionu irackich Kurdów Massouda Barzaniego, a w tym samym czasie współpracowanie z bardziej „umiarkowanym” Jalalem Talabanim na niekorzyść Barzaniego. Turcja jest zaniepokojona ostrą nacjonalistyczną retoryką Barzaniego, zazwyczaj zbiegającą się z pojednawczymi oświadczeniami i zabiegami Ankary. Uruchamiając trwały cykl ataków na północny Irak w koordynacji z USA, przedsięwzięcie militarne Turcji zmierza do poważnego ograniczenia władzy, siły i wizerunku Barzaniego.
Warto zauważyć, że nawet podczas operacji naziemnych w górach północnego Iraku, prezydent Turcji (i bliski sojusznik Erdogana) Abdullah Gul zaprosił irackiego prezydenta Jalala Talabaniego do odwiedzenia Turcji; i że Talabani (nietypowo) utrzymywał dziwną ciszę wobec interwencji militarnej, nie przyłączając się do twardych deklaracji oporu i potępienia ze strony Barzaniego.
Strategiczna ambicja
Doniosłe zmiany w tureckim społeczeństwie skłaniają AKP – być może nawet z sugestiami pośredniej aprobaty establishmentu wojskowego – do sporządzenia planów, które mają rozwiązać kwestię kurdyjską wewnątrz Turcji: poprzez wprowadzenie nowej, „cywilnej” konstytucji wzmacniającej demokrację i prawa człowieka, otworzenie definicji mglistego pojęcia „tureckości” by domyślnie inkorporowało tożsamość kurdyjską, zezwolenie na możliwość nauczania kurdyjskiego jako drugiego języka w szkołach państwowych, i ograniczenie statusu armii zgodnie z europejskimi normami. Dodatkowo kładziony jest nacisk na większą poprawę socjo-ekonomicznego położenia Kurdów i dalsze kulturowe uprawnienia wykraczające poza wąskie reformy ogłoszone pod presją Unii Europejskiej.
Globalizacja, gwałtowna urbanizacja, polityka wielopartyjna, sponsorowana przez państwo sekularyzacja społeczeństwa i proces akcesji do UE dokonują dramatycznej restrukturyzacji tureckiej tożsamości – z wszystkimi towarzyszącymi efektami dla populacji kurdyjskiej (rozłożonej, warto podkreślić, po całej Turcji) i kurdyjskiego „problemu.” Tureccy obywatele, partie polityczne i instytucje państwowe w coraz większym stopniu przyjmują wielowymiarową perspektywę wobec kwestii kurdyjskiej, co zostało odzwierciedlone w podejściu AKP do zwalczania przypływu przemocy PKK. Pozwoliło to na udaremnienie potrójnego planu PKK internacjonalizacji konfliktu, znieweczenia perspektyw liberalnych reform i odwrócenia zmian w odczuciach panujących wśród Kurdów w Turcji.
Jeśli AKP wdroży rodzimy, śmiały i kompletny program socjalnych, ekonomicznych, kulturowych i politycznych środków by odciąć dopływ tlenu dla etnicznego nacjonalizmu, wówczas PKK przypuszczalnie stanie w obliczu przyspieszonej izolacji i marginalizacji. To, czy interwencja militarna Turcji przyczyni się do przyspieszenia czy też spowolnienia odwrotu PKK, nie jest jeszcze przesądzone.
Artykuł pochodzi ze strony
openDemocracy i został opublikowany na licencji Creative Commons.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.opendemocracy.net/article/democracy_power/future_turkey/kurdish_question
Opis konfliktu kurdyjskiego w Turcji na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Kurdowie&kraj=Turcja&typ=problemy