Powołując się na najnowsze dane opublikowane przez Konferencję Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) Iran ogłosił zajęcie 6. miejsca na świecie pod względem napływu zagranicznych inwestycji bezpośrednich (FDI) w roku 2009. Realna pozycja Iranu, w kategorii napływu FDI za rok 2009, to gdzieś pomiędzy miejscem 71. - według CIA World Factbook - a 101., według "World Investment Report" wydanego przez tenże UNCTAD. Ten ostatni stawia Iran tuż za Gruzją i tuż przed Boliwią.
Chociaż ostatnie liczby UNCTAD odnoszą się tylko do "względnych wyników" Iranu w 2009 roku w porównaniu z rokiem 2008, a nie faktycznego światowego rankingu kraju w oparciu o całkowity napływ FDI, zawarte dane opierają się na własnoręcznych raportach państw członkowskich i zatem są trudne do zweryfikowania. Krytycy Iranu mogliby łatwo zostać uciszeni ujawnieniem nazw zagranicznych inwestorów w Iranie i wielkości ich inwestycji w 2009 roku. Ale mało prawdopodobne jest by Teheran kiedykolwiek był wystarczająco nierozważny i zaprezentował taką przejrzystość.
Jak państwo z 10% znanych światowych rezerw ropy naftowej (3. miejsce po Arabii Saudyjskiej i Kanadzie) i 15% rezerw gazu ziemnego (2. miejsce po Rosji) może plasować się na 101. miejscu pod względem bezpośrednich inwestycji zagranicznych?
Zostawanie w tyle
Od kiedy 30 lat temu w Iranie władzę przejął reżim islamski, państwo to nigdy nie było pożądaną destynacją dla FDI. Z pewnością Iran nigdy nie miał szansy uplasowania się w czołowej 10. na świecie, pomimo swoich światowej klasy bogactw energetycznych. Iran jest nieatrakcyjny głównie z powodu swojej struktury konstytucyjnej i niesprzyjającego klimatu inwestycyjnego, który wynika z coraz bardziej rosnącej kontroli rządu nad gospodarką narodową. Artykuł 81 konstytucji Iranu zakazuje wielonarodowym korporacjom przejmowania określonych przedsiębiorstw i zabrania "koncesji dla obcokrajowców na formowanie firm."
Ponadto rząd jest zależny od eksportu energii jako głównego źródła dochodów w walucie zagranicznej i kontroluje prawie 90% gospodarki. W takim środowisku sektor prywatny nie jest w stanie się rozwijać i rósł w ostatnich latach w wolniejszym tempie niż w państwach sąsiednich.
FDI ostro wzrosły w ostatnich latach w państwach takich jak Brazylia i Indie z powodu ich gwałtownego wzrostu gospodarczego, oraz w Nigerii i Egipcie, ponieważ ich rządy zobowiązały się do reform gospodarczych. Ale pomimo starań Teheranu by przekonać świat, że jest inaczej, FDI w republice islamskiej bezsprzecznie są w zastoju.
Kreatywna księgowość?
Według danych za rok 2008, 13 z państw Grupy G-15 zgromadziło FDI na ponad 10 miliardów dolarów każde. Iran zdołał przyciągnąć marne 1,6 miliarda dolarów w tymże roku. Podczas roku 2009, gdy światem wstrząsał globalny kryzys gospodarczy, FDI w Iranie spadły do nie więcej niż 900 milionów dolarów (w porównaniu z 41,5 miliarda dolarów w Indiach).
W 2009 roku "The Economist" opublikował swoją listę 27 najbardziej atrakcyjnych "wschodzących gospodarek" dla FDI. Lista zawierała Singapur, Chiny, Hongkong, Koreę Południową, Republikę Czeską, Rosję, Malezję, Turcję itd. O Iranie nie wspomniano.
Według liczb podanych przez agencję prasową Mehr, Iran wchłonął 24,3 miliarda dolarów FDI w latach 1993-2007 bez wyraźnych fluktuacji podczas tego okresu. Ten stały trend teraz jednak, jak się wydaje, prawdopodobnie przejdzie w spadek po tym jak nałożony został nowy zestaw ostrych sankcji międzynarodowych.
Behruz Alishiri, irański wiceminister ds. gospodarki i finansów, stwierdził ostatnio, że wolumen transakcji na rynku inwestycyjnym Iranu wzrósł o 10% od czasu ratyfikacji nowych sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ przeciw temu państwu. Iran jak się wydaje spreparował wysoce wątpliwe bezpośrednie inwestycje zagraniczne za rok 2009 by stworzyć wrażenie, że ONZ i jednostronne sankcje amerykańskie są nieskuteczne.
Teraz, gdy Unia Europejska potwierdziła swoje własne, nowe sankcje przeciwko Iranowi, Teheran będzie musiał być jeszcze bardziej kreatywny w swojej księgowości.
Reza Taghizadeh jest regularnym współpracownikiem Radio Farda RFE/RL. Poglądy wyrażone w tym komentarzu są poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RFE/RL.
Copyright (c) 2010. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/content/Commentary_Iran_Wishful_Thinking_Sanctions/2114100.html
FOTO: Flickr user kamshots