Śledztwo w sprawie szturmu Izraela na Mavi Marmara prawdopodobnie nie zaleczy pęknięć w stosunkach turecko-izraelskich. Ostateczne zerwanie tych stosunków zmieniłoby strategiczną równowagę na Bliskim Wschodzie, sprawiając że szanse na pokój byłyby jeszcze bardziej beznadziejne.
Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon ogłosił ostatnio, że po 2 miesiącach negocjacji Izrael zgodził się na międzynarodowe śledztwo w sprawie krwawego ataku na flotyllę w dniu 31 maja. Presja międzynarodowa i osobiste wysiłki Bana odegrały ważną rolę w bezprecedensowej decyzji rządu Netanyahu. Koncesja Izraela spełnia jeden z warunków postawionych przez Turcję, która straciła 9 obywateli w tym ataku i która zagroziła zerwaniem stosunków z niegdyś kluczowym sojusznikiem wojskowym.
Chociaż doprowadzenie Izraela do stołu wygląda na przełom, zdolność tej komisji do przywrócenia sprawiedliwości i zapobieżenia rozłamowi w stosunkach izraelsko-tureckich jest bardzo wątpliwa. Komisja ta, której bezstronność jest osłabiona z powodu dwójki proizraelskich członków wśród jej 4 członków, nie ma kompetencji do przesłuchania żadnych izraelskich oficerów lub komandosów ani ocalałych z ataku. Komisja nie może też żądać od Izraela przeprosin ani odszkodowania, co stanowi minimalne wymagania Turcji jeśli chodzi o przywrócenie więzi z Izraelem.
Dalsze pogorszenie stosunków turecko-izraelskich lub oficjalne zerwanie stosunków dyplomatycznych będzie miało dalekosiężne i katastrofalne następstwa dla regionu i szerzej.
Następstwa regionalne
Zamiast wyznaczać koniec kryzysu, rozłam w stosunkach izraelsko-tureckich dalej spolaryzuje region i zmniejszy perspektywy pokoju. Ten nowy trend nieuchronnie zwiększy też przepaść między Wschodem a Zachodem i będzie miał dalszy destabilizujący wpływ na Bliski Wschód. Zarówno Arabowie jak i Izraelczycy straciliby jedynego aktora zdolnego do mediacji w konfliktach między nimi. Turcja ma wyjątkowy potencjał zrozumienia islamskich i kulturowych czułych punktów świata arabskiego, jak również czułych punktów Izraela, jako geograficznie i socjologicznie bliski sąsiad i przyjaciel. Potencjalnie UE, a mówiąc bardziej precyzyjnie Francja, mogą spróbować wejść do akcji i przejąć rolę Turcji jako mediatora, ale niepewność w stosunkach syryjsko-francuskich i brak francuskiego wpływu na Hamas poważnie ograniczają potencjał sukcesu takiej inicjatywy.
Ponadto Turcja która jest głośniejsza i bardziej krytyczna wobec działań izraelskich może potencjalnie sprzymierzyć się z większą ilością państw arabskich i niearabskich przeciw Izraelowi i zwiększyć izolację Izraela. Zgodnie z tą zmienną falą nie stanowiłoby zaskoczenia gdyby autokratyczne państwa arabskie Egipt, Jordania i Arabia Saudyjska stały się bardziej krytyczne wobec Izraela po pewnym czasie.
Pomimo początkowo wzmocnionego przywództwa Turcji w świecie muzułmańskim, jedną z największych strat dla Turcji, w konsekwencji rozłamu, będzie jej bezstronna reputacja wynikająca z wpływu na Izrael, kluczowy element jej miękkiej potęgi w regionie. Zerwanie stosunków może też stworzyć poważne rysy w stosunkach Turcji z Zachodem, zwłaszcza ze Stanami Zjednoczonymi, co może zaszkodzić rosnącemu profilowi Turcji i stworzyć istotne zagrożenie dla zdolności tureckiego rządu do kontynuacji reform wewnętrznych. Wsparcie Zachodu dla reform wewnętrznych rządu jest kluczowe w spolaryzowanym klimacie politycznym w Turcji.
Izrael, uwikłany w swoją "doktrynę przytłaczającej siły", jest słabnącym mocarstwem w regionie. Polityczne porażki jego 2 ostatnich kampanii militarnych (wojny w Libanie w 2006 roku, inwazji Gazy w 2008-09 roku) i krwawy atak na flotyllę w 2010 roku zwiększyły jego regionalną i globalną izolację i zminimalizowały jego strategiczną przestrzeń manewru. W tej chwili nawet bezwarunkowe wsparcie amerykańskie nie pomaga zbyt wiele w złagodzeniu izolacji Izraela w oczach szerszego świata. Co gorsza, dalsza izolacja Izraela i eskalacja napięcia z jego sąsiadami może uczynić to państwo większym obciążeniem dla Stanów Zjednoczonych, które zaczynają kwestionować swoje partnerstwo strategiczne z tym problematycznym sojusznikiem, i dalej wyobcować liberalnych Żydów amerykańskich.
Z wszystkich tych powodów Izrael bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje teraz przyjaciela, sąsiada i mediatora takiego jak Turcja by przełamać swoją izolację i zawrzeć pokój ze swoimi sąsiadami. Turcja może pomóc Izraelowi bardziej niż ktokolwiek inny, włącznie ze Stanami Zjednoczonymi.
Następstwa dla Stanów Zjednoczonych
Ponieważ w ich rozwoju pomogli w latach 90-tych czołowi amerykańscy neokonserwatyści, stosunki izraelsko-tureckie są dokładnie w centrum stosunków amerykańsko-tureckich. Innymi słowy, eskalacja napięcia między tymi dwoma kluczowymi sojusznikami amerykańskimi nieuchronnie stworzy poważną rysę w stosunkach między USA a oboma państwami i zaszkodzi interesom amerykańskim.
Turcja, aktywny członek G-20, NATO i Rady Bezpieczeństwa ONZ, ma kluczową rolę w większości ważnych zagadnień polityki zagranicznej USA, w tym w Iraku, Afganistanie i Iranie i może odgrywać istotną rolę w staraniach administracji Obamy o naprawienie relacji ze światem muzułmańskim. Zatem zapaść w stosunkach amerykańsko-tureckich może zmniejszyć amerykańską potęgę i zaszkodzić zarówno tureckim jak i amerykańskim interesom we wszystkich tych zagadnieniach polityki zagranicznej. Ponadto fakt, że ten kryzys polityczny z Izraelem jest też powszechnie postrzegany, zarówno w Turcji jak i w świecie muzułmańskim, jako konflikt ze Stanami Zjednoczonymi - z powodu poparcia Ameryki dla Izraela - kontynuacja napięć jeszcze bardziej pogorszy wizerunek USA w świecie muzułmańskim. W rezultacie wzrost antyamerykanizmu w regionie i bardziej niestabilny i spolaryzowany Bliski Wschód zaszkodzi pozycji USA w całym świecie muzułmańskim, ale w szczególności w Iraku i Afganistanie.
Oczywiste jest, że rozwiązanie tego konfliktu izraelsko-tureckiego zanim będzie za późno jest korzystne dla wszystkich. Niestety administracja Obamy, jedyny aktor który może zawrócić tę trajektorię, wydaje się zbyt spokojnie usposobiona z racji wewnętrznych obaw politycznych o proizraelskie głosy w listopadowych wyborach. Tymczasem zegar tyka na froncie izraelsko-tureckim i listopad to byłoby zbyt późno na rozwiązanie czegokolwiek. Kiedy zniszczenia zostaną już wyrządzone, potrzebne będzie dużo więcej wysiłku by je cofnąć. Jak ujął to jeden anonimowy dyplomata turecki, "zerwanie więzi z Izraelem byłoby dużo łatwiejsze niż ich odbudowanie; przywrócenie ich może zająć 10-15 lat gdy już ustaną."
Artykuł pochodzi ze strony openDemocracy i został opublikowany na licencji Creative Commons.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.opendemocracy.net/opensecurity/avni-dogru/can-flotilla-inquiry-save-israeli-turkish-alliance
Opis stosunków Izrael-Turcja na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Turcja,stosunki_dwustronne,Izrael
FOTO: Flickr user IsraelMFA