Iran liczy na bliższe więzi z Pakistanem
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Iran liczy na bliższe więzi z Pakistanem
Meir Javedanfar The Diplomat 2010-10-07 22:54:26

Darowizna w wysokości 100 milionów dolarów dla nawiedzonego powodzią Pakistanu podkreśla strategiczne znaczenie jakie Iran widzi w zabiegach o względy sąsiada.

 

Kiedy Osama bin Laden podczas zeszłego weekendu wydał drugi apel do państw muzułmańskich by były bardziej szczodre w pomocy dla nawiedzonego powodzią Pakistanu, nie wspomniał o jednym państwie, które już się tym wykazało - Iranie.

W zeszłym miesiącu przywództwo Islamskiej Republiki Iranu obiecało 100 milionów dolarów dla ofiar pakistańskiej powodzi w formie wsparcia przy odbudowie, oprócz ton dóbr humanitarnych, które jak mówią irańscy przedstawiciele są tam wysyłane każdego tygodnia. A jednak to potencjalnie kluczowe wydarzenie zostało w większości przemilczane przez międzynarodowe media.

Tak być nie powinno, szczególnie że poziom wsparcia jest niezwykle wysoki jak na irańskie standardy. Zaiste, jest to jedna z największych jak dotąd obietnic pomocy ze strony irańskiego przywództwa.

W pewnym sensie, i biorąc pod uwagę rozmiary katastrofy, należało się tego spodziewać - bądź co bądź sąsiad Iranu z południowego wschodu ewidentnie pilnie potrzebuje pomocy humanitarnej po katastrofie, którą ONZ ogłosiła większą niż azjatyckie tsunami z 2004 roku pod względem wyrządzonych zniszczeń.

Ale odkładając na bok względy humanitarne, jest jedna oczywista rzecz w postrewolucyjnej historii Iranu - jego przywództwo nie obiecuje sum rzędu 100 milionów dolarów o ile nie widzi też w tym pewnego rodzaju korzyści politycznych.

Iran oczywiście bynajmniej nie jest sam w takich kalkulacjach - pomoc międzynarodowa często jest obarczona warunkami, niezależnie od tego kto jej udziela. Lecz nie ma wątpliwości, że tym posunięciem Iran ma nadzieję zyskać na frustracji Pakistanu wobec państw zachodnich postrzeganych jako ociągające się z niesieniem pomocy - kując żelazo póki gorące w celu zapewnienia sobie bliższych więzi z sąsiadem.

Jest to krok sprytny i na czasie. Gdy perspektywy sił NATO w Afganistanie najwyraźniej stają się z każdym dniem coraz bardziej ponure, i gdy znaczna ilość analityków argumentuje, że Talibowie będą mieli istotny głos w ponatowskim Afganistanie, Pakistan może mieć znaczący wpływ na sprawy afgańskie. Chociaż Iran i Pakistan tradycyjnie były uważane za konkurentów w tym kraju, wzmożona współpraca i widoczne zbliżenie oferują im szansę na podział łupów po odejściu NATO w sposób bardziej kooperatywny i przy mniejszej przemocy. Ponadto, zabiegając o względy Pakistanu Iran będzie miał do swojej dyspozycji więcej kart przetargowych w kontaktach ze Stanami Zjednoczonymi.

Rozdawanie pieniędzy Pakistanowi oczywiście nie zagwarantuje wpływów. Wielu pakistańskich polityków jest podejrzliwych wobec ambicji Iranu w Afganistanie. Na dodatek państwem tym rządzą sunnici, z których wielu jest podejrzliwych wobec szyitów - chociaż około 30 milionów szyickich muzułmanów żyje w Pakistanie, stanowiąc około 17% populacji Pakistanu wynoszącej 175 milionów, są oni stosunkowo słabi politycznie.

Jednak jako że szyici skupieni są w niektórych dużych miastach Pakistanu, jak również na strategicznie ważnych obszarach takich jak Parachinar, miasto na granicy z Afganistanem, wspólna afiliacja religijna może mieć stymulujący efekt dla więzi politycznych (wielu Pakistańczyków już stosuje się do irańskich szyickich kleryków jako "Marja Taqlid" czyli źródła postępowania).

Tymczasem na froncie politycznym Iran może znaleźć interesującego sojusznika w postaci AQ Khana, znanego jako ojciec pakistańskiego programu nuklearnego. Khan, który przyznał się do sprzedaży Iranowi w latach 90-tych wirówek i planów zaawansowanych komponentów broni, ostatnio napomknął podczas wywiadu w pakistańskim kanale ARY, że może ubiegać się o prezydenturę w Pakistanie. Poprzednie układy z irańskim rządem sugerują, że prawdopodobnie stanowiłby on życzliwe ucho w salonach władzy w Islamabadzie.

I jest też czynnik chiński. Stosunki Pakistanu z Chinami poprawiły się wyraźnie w ostatnich miesiącach - są na przykład doniesienia o obecności 7000 chińskich wojsk posiadających de facto kontrolę nad obszarem Gilgit-Baltistan, na północy Kaszmiru. Według tych doniesień chińskie wojska pomagają w budowie wielkiego projektu drogowo-kolejowego w górach Karakoram, części ważnego chińskiego projektu budowy lądowego połączenia handlowego między zachodnimi Chinami a pakistańskim portem Gwadar, położonym na wybrzeżu Morza Arabskiego.

Ten szlak handlowy mógłby ułatwić Iranowi transport towarów do zachodnich Chin przez Pakistan, w ten sposób wzmacniając więzi handlowe między oboma państwami (a także ułatwiając, przy nieszczelności pakistańskiej granicy, omijanie sankcji międzynarodowych). Poprawa więzi z Pakistanem może zatem dla Iranu mieć dodatkową korzyść w postaci rozwinięcia więzi z Chinami.

To powiedziawszy, droga jaką jak się wydaje najwyższy przywódca Ali Chamenei obrał by umocnić strategiczną pozycję kraju nie będzie łatwa - zwłaszcza Stany Zjednoczone bez wątpienia będą próbować pohamować takie ambicje. Ponadto irańskie zabiegi mogą równie dobrze napotkać opór ze strony antyszyickich elementów religijnych wewnątrz Pakistanu.

I jest jeszcze kwestia pieniędzy. Iran już zainwestował miliardy dolarów w Iraku i Libanie. W sytuacji ostrych sankcji związanych z jego programem nuklearnym, rządowi Iranu trudno będzie zebrać olbrzymie kwoty potrzebne do skutecznego inwestowania w Pakistan.

To powiedziawszy, jeśli przywódcy Iranu rzeczywiście będą w stanie znaleźć potrzebną gotówkę, w długim okresie czasu może się okazać, że była to naprawdę bardzo opłacalna inwestycja.

 

Copyright The Diplomat.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://the-diplomat.com/2010/10/04/iran-eyes-closer-pakistan-ties/

 

FOTO: Flickr user IRIN Photos


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów