Turcja przed dylematem Wschód-Zachód co do tarczy antyrakietowej NATO
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Turcja przed dylematem Wschód-Zachód co do tarczy antyrakietowej NATO
Robert Tait RFE/RL 2010-11-11 22:47:06

60-letnie członkostwo Turcji w NATO zostanie poddane najcięższemu testowi w tym miesiącu, kiedy państwo to zdecyduje czy zezwolić na bazowanie na jego terytorium tarczy antyrakietowej NATO. Analitycy przedstawiają tę decyzję jako kluczowy moment w polityce zagranicznej Ankary, który potencjalnie może rozstrzygnąć czy Turcja pozostanie w obrębie orbity zachodniej czy też definitywnie zwrócić swoje spojrzenie w kierunku wschodnim, jak obawiają się niektórzy przedstawiciele Zachodu. Stany Zjednoczone sygnalizują, że ów defensywny system radarowy zmierza do ochrony członków NATO przed atakiem Iranu, który jest podejrzewany przez Waszyngton i wielu z jego sojuszników o dążenie do budowy broni jądrowej.

Turcja obawia się, że bycie gospodarzem tarczy wyraźnie wymierzonej przeciw jej wschodniemu sąsiadowi mogłoby popsuć rozwinięte relacje osiągnięte z Teheranem. Ahmet Davutoglu, turecki minister spraw zagranicznych - który prowadzi politykę "zero problemów" z sąsiadami Turcji - utrzymuje, że Ankara nie uważa żadnego z nich, w tym Iranu, za zagrożenie. Wcześniej w tym roku Turcja sprzeciwiła się nałożeniu przez Radę Bezpieczeństwa ONZ 4. rundy sankcji na Iran w związku z jego programem wzbogacania uranu i zamiast tego sponsorowała ostatecznie nieudaną próbę kompromisu, która przewidywała umowę z Iranem o wymianie paliwa jądrowego.

Jednak tureccy przedstawiciele niechętni są odrzuceniu od ręki systemu antyrakietowego, obawiając się by nie doprowadziło to do pęknięcia w stosunkach z NATO, do którego Turcja przystąpiła w 1952 roku.

"To jest dylemat"

Huseyin Bilgi, profesor stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Technicznym Bliskiego Wschodu w Ankarze, mówi że tarcza mogłaby zmusić Turcję do wyboru między członkostwem w NATO a lojalnością wobec Iranu, który stał się jej drugim największym partnerem handlowym za rządu Recepa Tayyipa Erdogana z zakorzenionej w islamizmie Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP).

"To jest dylemat. Turcja potrzebuje więcej bezpieczeństwa, a to może tylko zapewnić z członkostwem w NATO. Turcja nie powinna i nie może opuścić NATO z powodu tego programu", mówi Bilgi. "Jeśli Turcja nie działa wspólnie z NATO, wówczas generalne obawy na Zachodzie, że Turcja odwraca się od Zachodu zostaną wzmocnione. I jest to, powiedziałbym, ważny test dla tureckiego rządu by dowieść czy tak naprawdę opowiadają się za pozostaniem w NATO i wysuwają NATO na czoło, czy też preferują nie robić tego i być w dobrych relacjach z Iranem."

W świetle tak ostrego wyboru, tureccy decydenci pilnie poszukują pośredniej ścieżki, która pozwoliłaby im zaakceptować tarczę bez urażenia ich przyjaciół w Teheranie. Przemawiając w Szanghaju 31 października, Davutoglu powiedział reporterom, że "nie wchodzi w rachubę" by Turcja sprzeciwiła się środkom bezpieczeństwa uważanym za niezbędne przez NATO. Ale dodał: "Nie mamy percepcji zagrożenia w naszych sąsiednich obszarach, w tym Iranie, Rosji, Syrii i innych sąsiednich państwach. NATO powinno wykluczyć każdą formułę, która konfrontuje Turcję z grupą państw w jej definicji zagrożeń i planowaniu."

"Rodzajowa" ocena

Tureccy przedstawiciele sugerują, że mogą zgodzić się na tarczę o ile nie będzie wyraźnej definicji potencjalnych przeciwników.

"Ocena bezpieczeństwa powinna być rodzajowa", powiedziało RFE/RL drogą e-mailową źródło z tureckiego ministerstwa spraw zagranicznych, wypowiadające się pod warunkiem anonimowości. "Nie powinna wymieniać żadnego państwa, gdyż sytuacja może zmieniać się z czasem. Jakiekolwiek zagrożenie dla któregokolwiek członka z jakiejkolwiek strony trzeciej powinno być odparte przez wszystkich członków, więc nie ma potrzeby by podawać nazwy." Urzędnik ów wyraził też obawy, że system ten - tak jak obecnie jest zaprojektowany - nie zapewnia obrony całego terytorium Turcji: "System na jaki się zgodzimy powinien obejmować cały obszar Turcji."

Dylemat Turcji w okresie poprzedzającym spodziewaną decyzję na zbliżającym się szczycie NATO w Lizbonie 19-20 listopada zaostrzają wyrazy otwartej wrogości ze strony Teheranu. Angielskojęzyczny "Tehran Times" zacytował wysokiego rangą dowódcę Korpusu Islamskiej Gwardii Rewolucyjnej (IRGC), generała brygady Saida Masuda Jazayeriego, który miał określić tarczę antyrakietową "częścią iranofobicznego spisku", zaś rzecznik irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych Ramin Mehmanparast nazwał ją "poważnie podejrzaną."

Równocześnie niechęć AKP do poparcia tarczy stworzyła napięcia z tureckim wojskiem, które uważa ten system za niezbędny i jest bardziej skłonne do postrzegania Iranu jako zagrożenie z powodu jego programu nuklearnego. "Turecki rząd jest w tej chwili bardzo ostrożny by nie stworzyć Iranowi w jakiś sposób wrażenia czy wizerunku, że Turcja jest przeciwko Iranowi", mówi Bagci. "Jednak wiem, że wojsko częściowo jest za tym systemem. Nigdy nie wiadomo co się dzieje. Iran posiada pewne rakiety, jak Shahab, które mogą dotrzeć do każdej części Turcji."

Krępujący kompromis

Kwestia ta wywołała ostrą debatę w Turcji, z religijno-konserwatywnymi i prorządowymi mediami argumentującymi, że tarcza podważyłaby wiarygodność kraju na Bliskim Wschodzie i aspiracje do prowadzenia niezależnej polityki zagranicznej.

Jednak Fadi Hakura, associate fellow i specjalista od Turcji w londyńskim think tanku Chatham House, mówi że ostateczna decyzja zapewne będzie krępującym kompromisem zmierzającym do utrzymania członkostwa Turcji w NATO, a zarazem ograniczenia szkody dla jej stosunków z Iranem.

"Przypuszczam, że Turcja będzie próbować znaleźć formułę zachowania twarzy pozwalającą na założenie systemu obrony przeciwrakietowej na jej terytorium jako szerszego zobowiązania natowskiego", mówi Hakura, "ale równocześnie będzie próbować stworzyć wrażenie, że nie obiera za cel żadnego z jej sąsiadów, zwłaszcza Syrii i Iranu. Jakąkolwiek decyzję Turcja podejmie, będzie miała ona nieuchronne konsekwencje. Jeśli zatwierdzi system obrony przeciwrakietowej, może nieco podważyć swoje stosunki z Iranem. Z drugiej strony, jeśli go nie zatwierdzi, może to na pewno podważyć jej stosunki z NATO i ogólnie zachodnimi sojusznikami. Mimo wszystko, myślę że Turcja znajdzie pośrednie rozwiązanie polegające na zaakceptowaniu systemu obrony przeciwrakietowej i kontrolowaniu ewentualnych skutków ubocznych z Iranem."


Copyright (c) 2010. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/Turkey_Facing_EastWest_Dilemma_Over_NATO_MissileShield_Plan/2208673.html


Opis polityki zagranicznej Turcji na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Turcja,polityka_zagraniczna


FOTO: Flickr user Truthout.org


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów