Rosja-USA: niepewność co do Nowego START-u
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Rosja-USA: niepewność co do Nowego START-u
Peter Buxbaum ISN 2010-11-15 22:57:19

Gdy Kongres USA w tym tygodniu zbiera się na sesji "lame duck" (przed zaprzysiężeniem nowego Kongresu o innym układzie sił), Biały Dom próbuje przeforsować przez Senat USA zawarty z Rosją traktat o strategicznej broni nuklearnej - ale oponenci przeciwstawiają się temu, z powodów politycznych i strategicznych.


Zatwierdzenie we wrześniu przez komisję spraw zagranicznych Senatu USA traktatu Nowy START było dobrą wiadomością dla administracji Baracka Obamy, która naciska na Senat by układ został ratyfikowany przed końcem tego roku. Głosy na tak w komisji oddało 3 Republikanów, o 2 więcej niż wcześniej ogłosiło poparcie dla traktatu.

Konstytucja USA wymaga by Senat ratyfikował traktaty superwiększością 2/3 głosów - co oznacza, zakładając iż wszyscy Demokraci w obecnym Senacie będą trzymać się razem i poprą traktat, że Biały Dom będzie potrzebował 8 republikańskich senatorów głosujących na "tak" na kongresowej sesji "lame duck", która zbiera się w tym tygodniu. Gdy 112. Kongres zacznie obradować w styczniu, straty Demokratów w niedawnych wyborach sprawią, że administracja będzie potrzebować głosów 14 Republikanów w nowym Senacie.

W normalnej sytuacji zdobycie głosów partii opozycyjnej dla układu o kontroli zbrojeń nie byłoby trudnym zadaniem. Senat zatwierdził ostatni taki układ, traktat moskiewski z 2003 roku, jednogłośnie. Ale to nie jest normalna sytuacja. Powszechnie mówi się, że Biały Dom wciąż zabiega o republikańskie głosy by być pewnym przyjęcia traktatu. Ellen Tauscher, podsekretarz stanu USA ds. kontroli zbrojeń, powiedziała na niedawnym spotkaniu w US Institute of Peace, finansowanym przez rząd think tanku, że odgadnięcie szans na przyjęcie traktatu wymagałoby zdolności "bukmachera z Las Vegas." "Zwykło być tak, że kwestie bezpieczeństwa narodowego były ponadpartyjne", dodała Tauscher. "Politycy stawali się mężami stanu" kiedy przychodził czas na zajmowanie się sprawami takimi jak traktaty międzynarodowe.

Przeszkoda dla obrony przeciwrakietowej?

Ale traktat Nowy START ugrzązł w polityce, prezydenckiej i nie tylko. Były republikański kandydat na prezydenta Mitt Romney nazwał ten układ w artykule w "Washington Post" "największym błędem Obamy w polityce zagranicznej." Na czele listy obiekcji Romneya wobec układu jest jego argument, że "Nowy START utrudnia obronę przeciwrakietową." "Jego preambuła wiąże obronę strategiczną z arsenałem strategicznym", napisał Romney. "Wyraźnie zabrania Stanom Zjednoczonym przerabiania silosów międzykontynentalnych rakiet balistycznych (ICBM) na obiekty obrony przeciwrakietowej. A Rosja wyraźnie zastrzegła sobie prawo do opuszczenia traktatu jeśli będzie uważać, że Stany Zjednoczone znacząco zwiększyły swoje możliwości obrony przeciwrakietowej."

Wielu Republikanów i konserwatywnych przeciwników traktatu uczepiło się tego zarzutu. Senator Jim DeMint, Republikanin z Południowej Karoliny, argumentował pisząc w "US News and World Report", że traktat mógłby uczynić USA niezdolnymi do obrony przeciw atakowi rakietowemu. "Traktat ten... pozbawia Amerykę i jej sojuszników ochrony przed państwami zbójeckimi, zarazem nie otrzymując niczego za nasze koncesje. Jakakolwiek redukcja obrony przeciwrakietowej... byłaby wielkim błędem."

Zwolennicy administracji przyznają, że w traktacie są sformułowania dotyczące obrony przeciwrakietowej, ale argumentują, że postanowienia te nie mają znaczenia dla amerykańskich planów obrony przeciw rakietom balistycznym. "Uważam [argument odwołujący się do obrony przeciwrakietowej] za głęboko rozczarowujący i zaskakujący", powiedział ISN Morton Halperin, były urzędnik Departamentów Stanu i Obrony USA. "Na tym polu administracja dokładnie zastosowała się do rekomendacji komisji Perry'ego-Schlesingera."

Raport tej komisji, formalnie Raport Końcowy Komisji Kongresowej ds. Strategicznej Postawy Stanów Zjednoczonych rekomendował by USA skupiły się na regionalnej obronie przeciwrakietowej, jednocześnie unikając deptania po odciskach Rosji lub Chinom. "Przez ponad dekadę rozwój amerykańskiej obrony przeciw rakietom balistycznym kierował się zasadami... ochrony przed ograniczonymi uderzeniami...", stwierdzał raport. "Obrona wystarczająca by zasiać wątpliwości w Moskwie lub Pekinie co do użyteczności ich odstraszaczy mogłaby skłonić je do podjęcia działań, które zwiększyłyby zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników i przyjaciół."

Dżentelmeńskie porozumienie

Amerykański program obrony przeciw rakietom balistycznym, argumentuje Halperin, jest wymierzony przeciw zagrożeniom ze strony Iranu i Korei Północnej: "Jeśli będziemy trzymać się tych planów, nie stanowi on zagrożenia dla Rosjan i nie doprowadzi do ich wycofania się"

Amerykanie i Rosjanie mają nieformalne porozumienie, mówi Halperin, że budowa dużych systemów obronnych przeciw zdolnościom drugiego państwa nie jest w interesie żadnego z nich, gdyż prowadziłoby to tylko do proliferacji większych zdolności ofensywnych. "Koniec końców, każdy z nas będzie miał taką samą zdolność zniszczenia drugiego jaką mieliśmy wcześniej, ale siły będą po prostu dużo większe i dużo bardziej niestabilne", dowodzi Halperin. Według Halperina tłumaczy to stwierdzenie w preambule traktatu o związku pomiędzy zdolnościami ofensywnymi i defensywnymi. "Związek ten", mówi Halperin, "jest czymś co musimy zaakceptować."

Jeśli chodzi o zakaz umieszczania obrony przeciwrakietowej na wyrzutniach rakiet ofensywnych, Halperin mówi, że amerykańskie wojsko zrezygnowało z takiego rozwiązania. "To już nie jest uważane za rozsądną opcję", mówi Halperin. "Wojsko ma jednomyślny pogląd, że możemy zbudować wyrzutnie antyrakietowe szybciej, skuteczniej i sprawniej budując je od zera zamiast próbować umieszczać je w silosach rakietowych."

Halperina nie martwią też rosyjskie groźby wycofania się z traktatu jeśli USA rozbudują swoją obronę przeciwrakietową. "Stany Zjednoczone, chociaż tego nie powiedziały, także zastrzegają sobie prawo do wycofania się z traktatu jeśli Rosjanie rozbudują swoją obronę", mówi Halperin. "Więc każdy z nad wycofałby się gdyby doszło do bardzo dużej rozbudowy. Groźby Rosjan o wycofaniu się nie będą miały żadnego wpływu na amerykański program. Myślę, że dla Rosjan jasne jest, iż wyznaczono nieprzekraczalną linię."

Ratyfikacja z zastrzeżeniami

Przeciwnicy mówią, że stanowisko zajmowane przez Halperina zapędza USA w kozi róg. Nie chodzi o to, zwraca uwagę analiza opublikowana przez konserwatywną Heritage Foundation, "czy Nowy START zawiera ograniczenia obrony przeciwrakietowej", lecz "czy ta administracja uważa ograniczenia jakie Nowy START rzeczywiście zawiera za uciążliwe. Twierdzenia administracji odnośnie nowego traktatu odrzucają możliwość, że przyszła administracja mogłaby uznać, iż te ograniczenia obrony przeciw rakietom balistycznym wykluczają ważne opcje defensywne." Baker Spring, pracownik naukowy Heritage, wezwał Senat do odłożenia debaty nad Nowym START-em także z powodu tego, że administracja jeszcze nie ukończyła nakazanego przez Kongres raportu w sprawie jej planów dotyczących modernizacji amerykańskiego arsenału jądrowego.

Odłożenie głosowania nad traktatem niekoniecznie go unicestwia. Zwłoka mogłaby dać senatorom czas na wypracowanie umowy, która mogłaby oznaczać uchwalenie rezolucji ratyfikującej traktat przy jednoczesnym wyartykułowaniu zastrzeżeń co do niektórych jego postanowień. Powszechne przekonanie, z którym zgadza się Ellen Tauscher, jest takie, że zbliżająca się senacka sesja "lame duck" jest ostatnią szansą Obamy by uzyskać ratyfikację układu. Ale oto jest scenariusz alternatywny: Republikanie mogą nie chcieć by Obama odniósł sukces w dziedzinie polityki zagranicznej w chwili obecnej, tuż po republikańskim zwycięstwie w wyborach kongresowych. Ale kiedy już zaprzysiężony zostanie nowy Kongres i Republikanie będą musieli przeistoczyć się z opozycji w partię rządzącą, tradycyjny dwupartyjny konsensus co do polityki zagranicznej może ponownie się ukształtować w celu przyjęcia traktatu.


Peter A Buxbaum, bazujący w Waszyngtonie niezależny dziennikarz, od 15 lat pisze na temat obronności, bezpieczeństwa, biznesu i technologii. Jego prace były zamieszczane w publikacjach takich jak Fortune, Forbes, Chief Executive, Information Week, Defense Technology International, Homeland Security i Computerworld. Jego strona internetowa to www.buxbaum1.com.

 

Copyright International Relations and Security Network

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.isn.ethz.ch/isn/Current-Affairs/ISN-Insights/Detail?lng=en&ots627=fce62fe0-528d-4884-9cdf-283c282cf0b2&id=122086&contextid734=122086&contextid735=122083&tabid=122083122086

 

Opis stosunków Rosja-USA na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Rosja,stosunki_dwustronne,USA


Słowa kluczowe
USA

 

lista
tematów
lista
autorów