Biedne NATO. Nawet gdy sojusz przygotowuje się do samouaktualnienia przez przedstawienie nowej koncepcji strategicznej na XXI wiek na szczycie w Lizbonie w tym tygodniu, podnoszone są nowe wątpliwości co do jego znaczenia dla Europy, w której niektórzy widzą narastające podziały.
Pierwsza nowa koncepcja strategiczna NATO od dekady będzie zmierzać do wzmocnienia sojuszu przez poszerzenie jego globalnej perspektywy i umieszczenie cyberobrony i nowej tarczy antyrakietowej wśród jego najwyższych priorytetów. Ale jeden z głównych problemów NATO pozostaje nieporuszony: jak poradzić sobie z Rosją, która przewodzi wezwaniom do nowej europejskiej struktury bezpieczeństwa.
Poprawa stosunków
Stosunki NATO-Rosja poprawiają się z wolna od czasu ich implozji w związku z inwazją Rosji na Gruzję w 2008 roku i w zeszłym miesiącu sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen pozytywnie przyjął decyzję prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa o wzięciu udziału w szczycie, określając to ważną szansą na poszerzenie dialogu i współpracy. "Myślę, że szczyt w Lizbonie będzie nowym startem relacji między Rosją a NATO", powiedział Rasmussen.
Kanclerz Niemiec Angela Merkel wtórowała optymistycznemu tonowi Rasmussena kiedy Miedwiediew ogłosił swoją decyzję na spotkaniu z nią i prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym we francuskim Deauville w zeszłym miesiącu. "Moja opinia jest taka, i Rosja wielokrotnie się z tym zgadzała, że wielkie zagrożenia takie jak terroryzm, upadek państw, broń jądrowa, te wielkie sprawy są zagrożeniem dla nas wszystkich i o ile to możliwe musimy wspólnie się nimi zajmować."
Europejski podział
Ale niektórzy widzieli w spotkaniu w Deauville wcale nie obiecujący sygnał zdolności NATO do ułożenia się z Rosją, lecz raczej uznanie malejącego znaczenia sojuszu dla realiów nowej Europy, w której różne państwa nie zawsze wspólnie podzielają te same priorytety.
Nowi członkowie NATO, tacy jak poradziecka republika Estonii, ostrzegają że Rosja próbuje podważyć zachodnią jedność pogłębiając bliskie stosunki dwustronne z państwami takimi jak Francja i Niemcy. Obawiają się oni, że starsi członkowie NATO są skłonni umniejszyć znaczenie demokratycznych i innych wspólnych wartości na rzecz rozwoju ważnych powiązań energetycznych i innych z Moskwą.
Krytycy przytaczają wezwanie Rosji do nowej europejskiej struktury bezpieczeństwa, która jak uważają niektórzy zmierza głównie do zwiększenia roli Moskwy w sprawach międzynarodowych podważając istniejące struktury takie jak NATO. Propozycja Moskwy określa Stany Zjednoczone, Unię Europejską i Rosję "trzema gałęziami europejskiej cywilizacji" i wzywa do tego by Rada Bezpieczeństwa ONZ ponosiła "główną odpowiedzialność" za utrzymanie bezpieczeństwa międzynarodowego.
Wiktor Kremieniuk z moskiewskiego Instytutu Studiów USA i Kanady broni propozycji Miedwiediewa, mówiąc że faktycznie zmierza ona do pobudzenia dialogu, który zbliżyłby Rosję do NATO. Mówi on, że najpewniejszym sposobem na poprawę stosunków jest powiększenie listy wspólnych zadań, obejmującej Afganistan, Iran i obronę przeciwrakietową. "I wtedy może coś jeszcze innego i jeszcze innego", mówi Kremieniuk, "tak aby w rzeczywistości Rosja i NATO działały jak sojusznicy, ale jednocześnie niekoniecznie powoływały coś na wzór stosunków sojuszniczych."
Propozycja bez szans
Inni uważają, że propozycja Kremla jest nierealistyczna. Ekspert ds. polityki zagranicznej Andriej Piontkowski nazywa ją "propozycją bez szans", mówiąc że tak naprawdę ma dać Moskwie kontrolę nad tym, co uważa ona za swoją własną strefę "specjalnych interesów" na byłym terytorium radzieckim. "To instytucjonalizacja doktryny Miedwiediewa", mówi Piontkowski, "którą wysunął on po wojnie gruzińskiej."
Ale Piontkowski twierdzi, że Rosja nie jest jedynym wyzwaniem dla jedności NATO. Mówi on, że Waszyngton wezwał innych członków sojuszu do zaproszenia Miedwiediewa do Lizbony, bo prezydent Barack Obama pilnie potrzebuje rosyjskiego wsparcia w kwestiach Afganistanu, Iranu i w innych priorytetach polityki zagranicznej. "W nagrodę za tę współpracę Obama i NATO są gotowi kontynuować tę pustą gadaninę o pustym dokumencie [rosyjskim] nazwanym "Nowa Architektura dla Bezpieczeństwa Europejskiego", mówi Piontkowski.
Biały Dom nie odpowiedział na prośbę RFE/RL o komentarz. Ale Piontkowski mówi, że decyzja Waszyngtonu o zignorowaniu zachowania Rosji względem Gruzji na rzecz współpracy z Moskwą przyczynia się do podważania zdolności sojuszu do działania w kolektywnym interesie jego członków. "To nie pierwszy raz w historii Estonii i innych państw bałtyckich kiedy są one zdradzane przez swoich wielkich braci. NATO wypełniło swoją misję i jeśli koalicja wycofa się z Afganistanu w przyszłym roku będzie to oznaczać ideologiczny i metafizyczny upadek sojuszu."
Trójdialog bezpieczeństwa
Wśród sugestii na temat nowego bezpieczeństwa europejskiego, Europejska Rada Spraw Zagranicznych ostatnio zaproponowała nowy "trójdialog bezpieczeństwa", nieformalne forum między Unią Europejską, Rosją i Turcją, które wzmocniłoby rolę UE w polityce zagranicznej.
Andrew Wilson, senior policy fellow w Radzie, który przyczynił się do opracowania raportu, mówi że wiara z lat 90-tych, że postkomunistyczny świat zjednoczy się wokół zachodnich wartości została "nieco nadszarpnięta." "Jest już wieloprojektowa Europa", mówi Wilson. "Ale aby zapobiec przeistoczeniu się jej w wielobiegunową Europę z rywalizacją pomiędzy tymi biegunami tworzącą strefy wpływów wewnątrz Europy, pomyśleliśmy że te 3-4 projekty muszą być na tym samym stole - że dokładny format nie ma znaczenia, ale czterostronne gremium z Ameryką jako czwartym filarem byłoby dobrym miejscem do rozpoczęcia dyskusji."
Kremieniuk odrzuca propozycję "trójdialogu bezpieczeństwa" jako "nietrafną", twierdząc że "albo zwiększyłaby znaczenie Turcji do poziomu Rosji, albo zdegradowała Rosję." Piontkowski nazywa ją "sprytnym sposobem na odrzucenie rosyjskiej propozycji bez robienia tego bezpośrednio."
Nowe tendencje
Gdy debata nad przyszłością NATO jest kontynuowana, Wilson mówi z optymizmem, że zbliżający się szczyt będzie oznaczał poprawę stosunków z Rosją, "ponieważ co nieco jest już w banku", w tym porozumienia o dostawach rosyjskich helikopterów do Afganistanu oraz fakt, że połowa zaopatrzenia do Afganistanu przechodzi przez Rosję, czego przekreślenie wymagałoby "raczej kłótliwego zachowania" którejś ze stron.
Ale Piontkowski widzi już wewnątrz Europy sygnały odchodzenia od zależności od NATO, przytaczając niedawne porozumienie między Wielką Brytanią a Francją o wspólnym użytkowaniu niektórych z ich środków militarnych. Piontkowski mówi, że jest to dowodem na nową tendencję, w ramach której niektóre państwa bardziej starają się jednoczyć swoje wysiłki w świetle niknącego zainteresowania Waszyngtonu bezpieczeństwem europejskim.
Copyright (c) 2010. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/content/NATO_Relevance_Questioned_Ahead_of_New_Strategic_Concept_/2222712.html