Czy wynegocjowany pokój jest możliwy w Afganistanie?
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Czy wynegocjowany pokój jest możliwy w Afganistanie?
Akbar Ayazi RFE/RL 2010-11-22 22:49:52

Podczas ostatniej podróży do Afganistanu wszyscy rozmawiali o rozmowach pokojowych rządu z Talibami i innymi partyzantami. Przez ostatnie kilka lat Afgańczycy mówili, że pokój nie może zostać przywrócony przez lufę pistoletu, lecz jedynie przez pojednanie z partyzantami i przez ich reintegrację ze społeczeństwem. Ostatnio wielu polityków NATO i wysokich generałów ostrożnie wtóruje tej samej myśli. Zaledwie podczas minionego weekendu szef brytyjskich sił zbrojnych, generał David Richards powiedział, że wojna z al-Qaidą jest nie do wygrania i Talibowie mogą być zreintegrowani tylko poprzez edukację i rozwój.

Ale ten consensus pozostawia pewne kluczowe pytania wymagające odpowiedzi. Dlaczego teraz jest właściwy czas na pojednanie i integrację? Z kim konkretnie rząd powinien się pojednać? I jak może to zostać osiągnięte?

Oczywiste jest, że im dłużej trwa partyzantka, tym dłużej Afganistan boryka się z brakiem bezpieczeństwa i słabym zarządzaniem, tym bardziej zanika nadzieja na lepszą przyszłość i tym trudniej będzie się pojednać i zreintegrować. Im dłużej ta wojna trwa, tym mniejsza staje się liczba ludzi, którzy wierzą, że może zostać wygrana.

Teraz, gdy społeczność międzynarodowa wysyła czytelne sygnały, że zamierza wycofać się z Afganistanu, rośnie presja by osiągnąć uregulowanie pokojowe zanim to nastąpi. Afgańska Armia Narodowa i siły policyjne nie będą w stanie oprzeć się partyzantce jeśli NATO i ISAF wycofają się zanim osiągnięty zostanie trwały pokój. Faktycznie afgańskie siły bezpieczeństwa są przeważnie lojalne wobec wpływowych jednostek, a nie instytucji demokratycznego państwa, więc ich upadek byłby prawdopodobnie kwestią tygodni, jeśli nie dni.

Równocześnie afgańskie grube ryby, watażkowie i baroni narkotykowi stają się coraz silniejsi i bogatsi z każdym mijającym dniem, co również czyni ostateczne pojednanie i reintegrację trudniejszymi.

4 grupy partyzanckie

Na dodatek jasne jest, że partyzantka składa się nie tylko z Talibów. W celu zidentyfikowania partnerów do rozmów pokojowych afgański rząd musi wyraźnie zdefiniować partyzantkę. Składa się ona z 4 grup: Talibów, gniewnych cywilów, "insiderów" wewnątrz struktur władzy i przestępców.

W ramach tej systematyki, sami Talibowie mogą zostać podzieleni na 3 grupy. Po pierwsze, istnieje wyjątkowo zatwardziała grupa, która w pełni identyfikuje się ze wszystkimi aspektami celów i ideologii al-Qaidy. Po drugie, są tacy, którzy są oddani sprawie wojny (dżihadu) przeciw obcym najeźdźcom, ale niekoniecznie identyfikują się z al-Qaidą. A trzecią grupą są bojownicy niższego szczebla, którzy podążają za dowódcami Talibów mając mgliste poczucie, że jest to właściwe postępowanie, oraz ponieważ nie mają innych alternatyw utrzymania. Rząd mógłby być w stanie pertraktować z drugą i trzecią grupą.

Grupa "gniewnych cywilów" w łonie partyzantki składa się głównie z ofiar krzywd ze strony rządu i sił bezpieczeństwa oraz z tych, którzy stracili swoich bliskich w operacjach wojskowych NATO lub armii afgańskiej. Są także tacy, którzy przyłączyli się do partyzantki by poradzić sobie z biedą i brakiem szans gospodarczych. Inni po prostu czują się wykluczeni z systemu rządzenia - głównie nacjonaliści i Pasztunowie. Tak jak krajowe grube ryby zatrudniają "ochroniarzy" i zbroją ich, tak i partyzanci dokonują rekrutacji wśród tej niezadowolonej części populacji.

Ale dwie następne grupy prawdopodobnie są najbardziej kłopotliwe. Najpierw mamy "insiderów" - ludzi mocno osadzonych w establishmencie rządowym i innych strukturach władzy. Są oni osobami wpływowymi, ale wielu z nich jest też uwiązanych w siatki baronów narkotykowych. Grają na dwie strony na raz, prowadząc ukrytą partyzantkę przeciwko rządowi, NATO, a nawet przeciwko sobie nawzajem. Niektórzy z tych podstępnych insiderów są lojalni wobec obcych państw, zwłaszcza ościennych. Są częścią rozległej mafii polityczno-ekonomicznej w Afganistanie.

Czwartą grupą są zwyczajni przestępcy, którzy świetnie prosperują w środowisku braku bezpieczeństwa, bezprawia i korupcji. Przestępcy ci dają pożywkę partyzantce i nawet udają, że są jej częścią w celu ochrony swojej kryminalnej działalności.

Zniechęcające zadanie

Oczywiście identyfikacja partnerów do rozmów pokojowych i ostatecznej reintegracji jest zniechęcającym zadaniem. A kto powinien prowadzić takie rozmowy ze strony rządu? Niewielu jest optymistycznych co do perspektyw Rady Pokoju powołanej przez prezydenta Hamida Karzai. Przewodzą jej elementy byłych wrogów Talibów, głównie ze starego Sojuszu Północnego. Zawiera ona nawet jednostki, które są oskarżane o zbrodnie wojenne. Oferuje niewiele co mogłoby zachęcić partyzantów do zajęcia miejsca przy stole negocjacyjnym.

Jeśli rząd zamierza brnąć dalej z Radą Pokoju, musi zostać ona zrestrukturyzowana i muszą zostać wybrani tacy wysłannicy, którzy mają szansę zdobycia zaufania partyzantów. Karzai mógłby wybierać spośród szanowanych przywódców plemiennych i religijnych, przywódców ze społeczeństwa obywatelskiego, czy nawet byłych przedstawicieli Talibów, którzy sami już dokonali pojednania. Karzai musi tez powołać prominentnego i zaufanego urzędnika do przewodzenia radą i nadzorowania rozmów, nadając im status jaki mieć muszą jeśli mają odnieść sukces.

Pomyślny w końcowym rozrachunku proces pokojowy musi być prowadzony ze szczerością i przejrzystością. Właściwi partyzanci muszą zostać zidentyfikowani, a właściwi wysłannicy powołani by z nimi pertraktować. Lokalne układy mogą dać początek temu procesowi, a na poziomach okręgów lub prowincji można zawrzeć umowy o podziale władzy. To może dać impet procesowi na szczeblu narodowym. Ale wszystko musi być robione otwarcie i z uczciwością. I, oczywiście, wszystko musi być robione ze zdecydowanym politycznym, ekonomicznym i logistycznym wsparciem NATO i ISAF.


Akbar Ayazi to associate director of broadcasting w RFE/RL. Poglądy wyrażone w tym komentarzu są poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RFE/RL.

 

Copyright (c) 2010. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/Is_A_Negotiated_Peace_Possible_In_Afghanistan/2226046.html


Opis konfliktu w Afganistanie na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Afganistan,problemy,Konflikt


FOTO: Flickr user Chairman of the Joint Chiefs of Staff


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów