Prezydent USA Barack Obama określił "skandalicznymi" zabójstwa ludzi demonstrujących przeciwko libijskiemu przywódcy Muammarowi Kadafiemu, a 25 lutego wieczorem postanowił o nałożeniu jednostronnych sankcji amerykańskich na jego reżim [przyp. - SM].
Kadafi doszedł do władzy 1 września 1969 roku, stając na czele bezkrwawego przewrotu wojskowego, który obalił króla Libii Idrisa, przebywającego wówczas poza krajem na zabiegach leczniczych. Bruce St John, autor 7 książek na temat Libii, mówi że początkowo relacje między Kadafim a Stanami Zjednoczonymi były generalnie dobre: "W pierwszych latach [Kadafi] bardzo mocno koncentrował się na arabskim nacjonalizmie, arabskiej jedności, arabskim socjalizmie. I właściwie rząd Stanów Zjednoczonych w pierwszych 2-3 latach - może nawet do 1974 roku - byli ludzie w rządzie Stanów Zjednoczonych, którzy sądzili, że mogliśmy współdziałać z tym człowiekiem i współdziałać z jego reżimem. Dopiero później zaczął on stosować techniki rodzaju terrorystycznego, nie tylko w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, ale w końcu na całym świecie."
Analitycy mówią, że w trakcie lat 70-tych Kadafi próbował zjednoczyć Libię z innymi krajami arabskimi - lecz bez powodzenia. Eksperci twierdzą, że to w tym okresie zaczął on dostarczać wsparcia organizacjom uważanym przez niektóre rządy za terrorystyczne - takim jak Irlandzka Armia Republikańska (IRA) i Grupa Abu Nidala.
Wyboiste stosunki
Stosunki między Waszyngtonem a Trypolisem sięgnęły absolutnego dna za czasów administracji Ronalda Reagana. Prezydent Reagan nazwał Kadafiego "wściekłym psem Bliskiego Wschodu". St John mówi, że 2 incydenty wywołały gniew Stanów Zjednoczonych: w grudniu 1985 roku terroryści zaatakowali lotniska w Rzymie i Wiedniu, a w kwietniu 1986 roku 2 amerykańskich żołnierzy zginęło gdy w popularnej wśród amerykańskiego personelu wojskowego dyskotece w Berlinie Zachodnim wybuchła bomba.
"Dowody były dość mętne, ale rząd Stanów Zjednoczonych uważał, że Kadafi i jego reżim byli zamieszani w oba te przypadki", mówi St John. "To w szczególności incydent w dyskotece La Belle skłonił administrację Reagana do podjęcia decyzji o ukaraniu reżimu Kadafiego i unaocznieniu mu, że już nie tolerujemy tego rodzaju działalności." W połowie kwietnia 1986 roku amerykańskie samoloty wojskowe zbombardowały cele w Benghazi i Trypolisie, włącznie z prywatnym terenem Kadafiego. Zginęło kilkadziesiąt osób, w tym adoptowana córka libijskiego przywódcy.
Zamach nad Lockerbie
Parę lat później domniemani agenci libijscy podłożyli bombę, która zniszczyła lot nr 103 linii Pan Am nad szkockim miasteczkiem Lockerbie, zabijając 270 osób, w tym wielu Amerykanów.
"Zamach nad Lockerbie miał miejsce w 1988 roku", mówi Bruce St John. "Następnie był zamach bombowy na lot linii UTA nad Nigrem w drodze do Francji. Te dwa ataki skłoniły Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i Francję do podjęcia działań w Narodach Zjednoczonych w kierunku sankcji przeciwko Libii, po tym jak libijski rząd odmówił wydania podejrzanych w tych przypadkach. Zaczęło się to w 1992 roku. I sankcje te pozostawały w mocy do końca dekady, kiedy reżim Kadafiego w końcu przekazał dwójkę podejrzanych o zamach nad Lockerbie, z których jednego następnie skazano."
Tym człowiekiem skazanym w 2001 roku był Abdel Baset al-Megrahi. Bruce St John mówi, że podniesiono spore larum - zwłaszcza przez rodziny ofiar zamachu nad Lockerbie - kiedy w 2009 roku szkocki rząd uwolnił al-Megrahiego z powodów humanitarnych, mówiąc że cierpiał on na nieuleczalnego raka prostaty. "W tamtym czasie przekonanie szkockiego rządu, przynajmniej przekonanie jakie wyrażali wobec społeczeństwa, było takie, że prawdopodobna była jego śmierć w ciągu 3 miesięcy", mówi St John. "A oczywiście teraz, półtora roku później, on wciąż jest przy życiu, co stawia znak zapytania nad tym, jaka była podstawa decyzji, jak naprawdę wyglądały dowody medyczne i tak dalej."
"Zwrot w polityce"
Analitycy mówią, że w 2003 roku Kadafi zrobił dramatyczny zwrot. Najpierw zgodził się zapłacić końcową kwotę pieniędzy należną rodzinom ofiar katastrofy nad Lockerbie. A po drugie ogłosił, że Libia odstąpiła od swojego programu budowy broni masowej zagłady i rakiet potrzebnych do ich przenoszenia.
Edward Djerejian, były ambasador USA w Syrii i Izraelu, mówi że Kadafi zorientował się, że znalazł się w niebezpiecznej pozycji: "Pamiętajmy, że w 2003 roku wciąż jak najbardziej myśleliśmy, że Saddam Husajn miał broń masowej zagłady. A kiedy on zobaczył, że Stany Zjednoczone przeprowadziły inwazję militarną na Irak aby obalić reżim Saddama Husajna, dostrzegł zwiastun tego, że być może to on będzie następny. I to z pewnością przykuło jego uwagę. I potem zrobił ten zwrot w polityce i doprowadziło to do ugody z państwami zachodnimi."
Nowy rozdział
Kilka lat później [w 2006 roku] USA przywróciły stosunki dyplomatyczne z Libią, ale ambasador przybył do Trypolisu dopiero w 2009 roku. Analitycy mówią teraz, że przyszłość stosunków amerykańsko-libijskich jest niepewna w świetle powstania ludowego przeciwko Kadafiemu. Tymczasem obecny ambasador USA w Trypolisie jest w Stanach Zjednoczonych na konsultacjach.
Copyright Voice of America.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.voanews.com/english/news/africa/north/US-Libya-Relations-Rocky-During-Gadhafis-Leadership-116933998.html
Opis stosunków Libia-USA na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Libia,stosunki_dwustronne,USA