Chiny: powrót dyplomacji uśmiechu
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Chiny: powrót dyplomacji uśmiechu
Daniel Gearin The Diplomat 2011-03-03 22:50:50

Chiny wycofują się z zeszłorocznej postawy asertywności. Jakikolwiek nie byłby tego powód, USA nie powinny spodziewać się transformacji stosunków dwustronnych.

 

Co być może nie stanowiło zaskoczenia, podczas państwowej wizyty chińskiego prezydenta Hu Jintao w Waszyngtonie w styczniu większość uwagi mediów amerykańskich była skoncentrowana na słowach wypowiedzianych przez niego w kwestii praw człowieka (i trudnościach z tłumaczeniem jakie wystąpiły podczas konferencji prasowej z prezydentem USA Barackiem Obamą).

Niestety oznaczało to, że niektóre ważne konsekwencje tego, co Hu powiedział na szczycie zostały przeoczone. Istotnie, ostatnie doniesienia mediów w Chinach wskazują na interesujący obrót spraw w stosunkach chińsko-amerykańskich - coraz bardziej asertywna twarz chińskiej dyplomacji, którą pokazywano zwłaszcza w ciągu minionego roku, może ustępować twarzy pokrzepienia i względnej powściągliwości. Pekin jak się wydaje dostrzegł, że przeholował w 2010 roku ze swoją agresywną postawą międzynarodową i teraz próbuje ratować swoją nadszarpniętą reputację.

Nawet zanim Hu przybył do Waszyngtonu kilka z najbardziej autorytatywnych publikacji chińskich sygnalizowało, że ton Pekinu ulegał zmianie - artykuły te kładły nacisk na potrzebę współpracy i przyjaznych stosunków między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Pozytywne relacje z wizyty napływały przez cały tydzień i została ona obdarzona poziomem zainteresowania chińskich mediów jakiego dla tego rodzaju wydarzenia nie widziano od ponad dekady. People's Daily, powszechnie uważany za tubę Chińskiej Partii Komunistycznej (ChPK), poświęcił wizycie pierwsze 2 strony, zaś inne media stwierdziły, że podróż Hu okaże się tak samo "historycznie doniosła" jak epokowa wizyta Denga Xiaopinga w 1979 roku. Wybitnie pozytywne relacje z wizyty i stopień uwagi jaką przyciągnęła odzwierciedlają dążenie Pekinu do wygładzenia stosunków z Waszyngtonem po przedłużającym się okresie napięć.

Prawdziwe powody stojące za nadwątlonymi stosunkami między oboma państwami od kiedy Barack Obama objął urząd nie są całkowicie jasne. Oczywiście, sprzedaż broni Tajwanowi w styczniu zeszłego roku (po czym wkrótce doszło do spotkania Obamy z Dalaj Lamą) jest oczywistem źródłem napięcia. Lecz reakcja Pekinu na oba incydenty wydawała się nietypowo asertywna w porównaniu z podobnymi krokami za administracji Busha. A poza tym gniew Chin nie był zarezerwowany dla Stanów Zjednoczonych: ich nastawienie zaostrzyło się też wobec innych państw w regionie i poza nim. Być może dwa najbardziej czytelne przykłady stanowiły publiczne zbesztanie Japonii za zatrzymanie kapitana chińskiego kutra rybackiego oraz ostra krytyka Zachodu przez Pekin parę miesięcy później po tym jak Pokojową Nagrodę Nobla przyznano dysydentowi politycznemu Liu Xiaobo.

Więc co kryło się za bardziej asertywnym, nawet krzykliwym podejściem Chin w zeszłym roku? Jednym z przytaczanych powodów wyraźnej pewności siebie Chin była ich zdolność do pomyślnego przejścia przez globalny kryzys finansowy w porównaniu z większością reszty świata. Będąc jednym z pierwszych państw, które ustabilizowało wzrost i zaczęło powracać do koniunktury, przywódcy w Pekinie uzyskali większą pewność siebie i uwierzyli w słuszność modelu rozwojowego Chin. Tymczasem w zeszłym roku Chiny prześcignęły Japonię stając się drugą co do wielkości gospodarką świata i dalej wykazywały wysokie wskaźniki wzrostu podczas gdy większość innych państw w najlepszym razie robiła niemrawe postępy. Jednak w tym roku, pomimo wciąż prężnego wzrostu gospodarczego, Chiny wydają się zrywać z zeszłoroczną bardziej wojowniczą postawą dyplomatyczną.

Jest kilka prawdopodobnych motywacji kryjących się za tą zmianą tonu. Jednym z powodów determinacji by zapewnić, że wizyta Hu przebiegnie płynnie było to, że miała to być jego ostatnia podróż do Stanów Zjednoczonych jako przywódcy Chin, co czyniło ją ważnym środkiem przyczyniającym się do tworzenia jego spuścizny. Pomogła też stworzyć korzystną atmosferę dla stosunków chińsko-amerykańskich w krytycznym momencie dla Chin, gdy przygotowują się one do zmiany przywództwa w przyszłym roku.

Co ważniejsze jednak, rosnąca asertywność Chin w zeszłym roku zaskutkowała tylko zaalarmowaniem społeczności międzynarodowej. Wiele państw azjatyckich zareagowało poparciem zwiększonej obecności wojskowej USA w regionie, pozwalając administracji Obamy na wyciągnięcie korzyści ze zmienionej atmosfery przez rozpoczęcie "dialogu strategicznego" z Wietnamem, ogłoszenie "wszechstronnego partnerstwa" z Indonezją, ustanowienie nowych więzi obronnych z Kambodżą i umocnienie istniejących stosunków w sferze bezpieczeństwa z Japonią, Koreą Południową i Singapurem.

Przywództwo ChPK, w pełni świadome tych wydarzeń, zareagowało wznowieniem polityki ofensywy wdzięku. Ale mimo tego, chociaż jest to ewidentnie pozytywna zmiana, konsekwencje dla relacji chińsko-amerykańskich nie powinny być przeceniane. Jak zademonstrował to Hu uwagami na temat Tajwanu i Tybetu podczas styczniowego lunchu, nadal są pewne obszary, gdzie Chiny będą utrzymywać swoje tradycyjnie bezkompromisowe stanowisko. Ponadto Stany Zjednoczone nie powinny spodziewać się, że Chiny nagle pozwolą na szybką aprecjację ich waluty, wdrożą sankcje przeciwko Korei Północnej czy zrobią jakiekolwiek zwroty w innych dziedzinach polityki.

To oczywiście nie oznacza, że administracja Obamy nie powinna wykorzystać lepszej atmosfery. Ale w celu realizacji swojej agendy powinna też dalej podążać w ślad za zyskami odniesionymi w regionie w ciągu minionego roku, nawet równolegle z wyciąganiem ręki do pozornie nastawionych na współpracę Chin. Bynajmniej nie wiadomo jak długo to zmienione nastawienie Pekinu będzie trwało. Ale dopóki tak będzie, Stany Zjednoczone powinny korzystać z każdej szansy poprawienia bezpieczeństwa i zmniejszenia napięć w regionie.

 

Daniel Gearin jest badaczem w Center for a New American Security w Waszyngtonie.

 

Copyright The Diplomat.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://the-diplomat.com/whats-next-china/the-return-of-smile-diplomacy/

 

Opis stosunków Chiny-USA na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Chiny,stosunki_dwustronne,USA

 

FOTO: Flickr user kennymatic


Słowa kluczowe
USA

 

lista
tematów
lista
autorów