Dlaczego Rosja rzuca wyzwanie Japonii w kwestii Kuryli
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Dlaczego Rosja rzuca wyzwanie Japonii w kwestii Kuryli
Richard Weitz World Politics Review 2011-03-06 22:42:01

Po przyjęciu przez rosyjski rząd coraz bardziej agresywnej postawy odnośnie sporu terytorialnego z Japonią w ostatnich miesiącach, naturalnie powstaje pytanie - dlaczego? Czołowi przywódcy rosyjscy, w tym prezydent Dmitrij Miedwiediew i minister obrony Anatolij Serdiukow zerwali z precedensem i odwiedzili wyspy, które Rosjanie nazywają Południowymi Kurylami, a Japończycy określają swoimi Terytoriami Północnymi. Rząd rosyjski ogłosił też plany umocnienia obrony i rozwoju społeczno-ekonomicznego wysp. Ten wzmagający się kryzys skłonił w zeszłym tygodniu radcę ds. europejskich w japońskim ministerstwie spraw zagranicznych do scharakteryzowania stosunków rosyjsko-japońskich jako znajdujących się w ich najniższym punkcie od dekad.

Szereg czynników jest pomocnych w wyjaśnianiu nowego kursu Moskwy. Zacząć trzeba od tego, że wewnętrzne warunki polityczne w Rosji i Japonii stwarzają środowisko sprzyjające konfrontacji. Od połowy lat 90-tych badania opinii publicznej pokazują, że rosyjscy respondenci w przytłaczającej większości sprzeciwiają się jakimkolwiek dalszym poważnym koncesjom terytorialnym, czy to wobec Japonii czy też innego państwa. Rosyjscy przywódcy muszą zatem podkreślać swoje nacjonalistyczne referencje jak również swoją niechęć do czynienia koncesji odnoszących się do kluczowych interesów narodowych Rosji.

Zbliżające się wybory - w 2011 roku do parlamentu, a w 2012 roku na prezydenta - szczególnie utrudniają rosyjskim politykom czynienie dużych ustępstw na rzecz Japonii. Ekipa polityczna Miedwiediewa obawia się, że brakuje jej wiarygodności w twardości, która sprawia, że tak popularny jest premier Władimir Putin i jego koteria. Ale gdy prezydent jest niechętny poświęceniu na ołtarzu nacjonalizmu poprawiających się relacji ze Stanami Zjednoczonymi i NATO bądź ważnych dla Rosji stosunków z Chinami, konfrontacja z Japonią w kwestii Kuryli stanowi najbezpieczniejszą alternatywę.

Rosyjskich decydentów irytuje też to, że Demokratyczna Partia Japonii (DPJ), która jest u władzy po raz pierwszy w historii, nie zmieniła polityki Tokio wobec wysp, pomimo oczekiwań, że poczyni więcej koncesji niż poprzednie rządy japońskie. Z perspektywy Moskwy seria słabych przywódców japońskich nie dysponuje wsparciem politycznym niezbędnym do wynegocjowania kompromisowego układu z Rosją.

Napięte stosunki rządu japońskiego z innymi kluczowymi państwami także mogą tłumaczyć ostrzejszą linię Moskwy. Rosyjscy oficjele kalkulują, że japoński rząd nie może stanowczo zareagować na posunięcia Moskwy, biorąc pod uwagę jego obecnie napięte stosunki z Chinami i Koreą Północną oraz utrzymujące się napięcia z Koreą Południową i USA.

Rosyjsko-japoński spór terytorialny uległ eskalacji wkrótce po tym jak zaostrzyła się chińsko-japońska konfrontacja wokół wysp Senkaku, nazywanych wyspami Diaoyu w Chinach. Stosunki między oboma Koreami a Tokio też pozostają napięte. Koreańczycy z Północy przy kilku okazjach dążyli do wykluczenia Japonii z rozmów 6-stronnych, zaś japoński rząd stanowczo domaga się by Phenian dostarczył więcej informacji o japońskich obywatelach porwanych przez północnokoreańskich agentów podczas Zimnej Wojny. Różne nieporozumienia terytorialne i długa lista krzywd historycznych także utrudniają współpracę między Japonią a Koreą Południową.

Amerykańsko-japońskie powiązania obronne również dopiero ostatnio doszły do siebie po trwającej rok walce z DPJ o relokację bazy lotniczej Futenma na Okinawie. Chociaż administracja Obamy poparła stanowisko Tokio w jej sporze o Kuryle z Rosją, nie jest skora do konfrontacji z Rosją w Azji Wschodniej w kwestii tych wysp. Pomoc Moskwy jest potrzebna by uporać się z prowokacjami Korei Północnej i wielu w Waszyngtonie widzi w Rosji możliwego partnera we wpływaniu na wzrost Chin w pokojowym i wzajemnie korzystnym kierunku.

Kolejnym prawdopodobnym wytłumaczeniem rosnącej asertywności Moskwy w kwestii Kuryli jest to, że Rosja generalnie z powodzeniem podnosi swój profil w Azji Wschodniej, nawet bez rozwiązania sporu z Japonią. Oczekuje się, że Chiny, które teraz zastąpiły Niemcy jako czołowy partner handlowy Rosji, staną się wiodącym nabywcą rosyjskiej energii. Stosunki gospodarcze między Rosją a Koreą Południową także wyraźnie się poprawiły. Rosyjski rząd dąży również do dalszego umocnienia swojej obecności na Pacyfiku, na przykład organizując szczyt APEC w 2012 roku we Władywostoku. Kampania poprawy warunków na spornych wyspach, tak jak i na pozostałej części rosyjskiego Dalekiego Wschodu, może też być uważana za próbę projekcji wizji nowoczesności i finezyjności wobec innych państw azjatyckich.

I wreszcie sami Japończycy stawają się coraz bardziej otwarci na poszerzanie powiązań gospodarczych z Rosją pomimo sporu terytorialnego, usuwając kolejny możliwy bodziec dla poważnych koncesji Moskwy. Rosyjscy oficjele doszli do wniosku, słusznie, że mogą agresywnie rzucić wyzwanie Japonii w kwestii wysp i wciąż zapewnić sobie znaczące japońskie inwestycje i wymianę handlową. Ten schemat był oczywisty nawet podczas ostatnich kilku miesięcy. Pomimo oprotestowania wizyty Miedwiediewa na Kunashir, japońscy przedstawiciele podkreślali, że nadal chcieli by Miedwiediew wziął udział w listopadowym szczycie APEC w Yokohamie. Na tym spotkaniu przywódcy obu państw zgodzili się odłożyć na bok kontrowersje terytorialne i skupić na rozwoju stosunków gospodarczych.

11 lutego, mając u swojego boku japońskiego ministra spraw zagranicznych Seiji Maeharę, szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow powiedział w Moskwie, że Rosja chętnie przyjmie inwestorów zagranicznych z Chin i Korei Południowej, jak również z Japonii, by pomóc w rozwoju Kuryli. Japończycy zawsze odrzucali rosyjskie oferty uczestnictwa we wspólnym rozwoju tych wysp z obawy, że wzmocniłoby to rosyjskie roszczenia do suwerenności nad nimi. Japońscy oficjele zareagowali na ukrytą groźbę Ławrowa apelując do państw trzecich by nie akceptowały rosyjskiej oferty, ale też zmienili swoje własne stanowisko mówiąc, że odtąd będą rozważać wspólne działania gospodarcze na wyspach jeśli tylko nie wpłyną one w żaden sposób na roszczenia Tokio. Na swoim spotkaniu Maehara i Ławrow uzgodnili też, że oba rządy będą popierać różne konkretne projekty biznesowe w obu państwach, nadadzą moc ich porozumieniu dwustronnemu ws. energii nuklearnej i podejmą inne kroki na rzecz promocji handlu wzajemnego i inwestycji.

Wszystkie te czynniki utrudniają osiągnięcie w bliskiej przyszłości uregulowania terytorialnego między Rosją a Japonią, jako że stwarzają po obu stronach warunki niesprzyjające poważnym koncesjom wymaganym dla przełomu w kwestii terytorialnej. W dłuższym okresie czasu spodziewać się można, że Japończycy poczynią większość koncesji, gdyż ciągły wzrost Chin stanowi większe zagrożenie dla interesów Tokio. Na dodatek w kilku minionych miesiącach Rosji udało się wdrożyć kilka kroków, które jeszcze bardziej umocnią jej kontrolę nad wyspami. Kolejny japoński rząd koalicyjny, lub być może kolejna generacja japońskich przywódców politycznych, może okazać się bardziej otwarta na prowadzenie tego rodzaju realpolityki jaka jest niezbędna by ustąpić Moskwie w kwestii wysp.

Wynikająca z tego poprawa stosunków rosyjsko-japońskich pozwoliłaby Japończykom na skoncentrowanie swoich wysiłków na dorównaniu rosnącej potędze ekonomicznej i militarnej Chin, równocześnie być może skłaniając też Chińczyków do złagodzenia swojej polityki wobec Japonii. Ponadto lepsze relacje między Moskwą a Tokio mogłyby okazać się katalizatorem od dawna oczekiwanej geopolitycznej reorientacji, w ramach której Rosja przyjęłaby ostrożniejsze podejście do wzrostu Chin zacieśniając powiązania z sąsiadami Państwa Środka, w tym z Japonią. Taka reorientacja przyczyniłaby się do ograniczenia potencjalnie destrukcyjnych konsekwencji, które mogłyby wyniknąć z pojawienia się nowego supermocarstwa wzdłuż wschodnich granic Rosji.

Dopóki jednak po stronie japońskiej nie pojawi się takie złagodzenie, Rosja ma mało bodźców do zmiany swojego podejścia w kwestii Kuryli i wiele powodów do utrzymania swojego twardszego stanowiska.

 

Richard Weitz to senior fellow w Hudson Institute i starszy redaktor World Politics Review. Jego cotygodniowy felieton WPR, Global Insights, ukazuje się w każdy wtorek.

 

Copyright World Politics Review
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.worldpoliticsreview.com/article.aspx?id=5181


Opis stosunków Rosja-Japonia na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Rosja,stosunki_dwustronne,Japonia

 

FOTO: Kremlin


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów