Ciągłe opóźnienia w otwarciu pokazowego irańskiego reaktora jądrowego wywołują obawy co do zdolności Teheranu do bezpiecznej eksploatacji cywilnej elektrowni atomowej bez ryzyka katastrofalnego wypadku, mówią analitycy. Obawy te spowodowało ostatnie niepowodzenie jakie nawiedziło elektrownię w Bushehr, gdzie, według raportu na temat irańskich działań nuklearnych opublikowanego pod koniec lutego przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej (IAEA), inżynierowie zostali zmuszeni do wymiany 163 prętów paliwowych. Rosyjska państwowa korporacja energii jądrowej Rosatom - której naukowcy pomogli zbudować elektrownię - oświadczyła na początku marca, że było to konieczne po odkryciu usterki w jednej z głównych pomp chłodzących reaktora.
Jest to ostatni przypadek w całej serii kłopotów z reaktorem, którego budowa kosztowała ponad miliard dolarów. Analitycy w zasadzie wykluczają sabotaż, w przeciwieństwie do problemów w irańskim obiekcie wzbogacania uranu w Natanz, w kompleksie, który jak się powszechnie sądzi został celowo zaatakowany przez wirus komputerowy Stuxnet, według przekonania niektórych ekspertów opracowany przez Stany Zjednoczone lub Izrael w celu spowolnienia części irańskiego programu nuklearnego niosącego potencjał produkcji bomby atomowej.
Uważają oni natomiast, że podkreśla to niedostatki w zdolnościach Iranu do kompetentnej samodzielnej obsługi elektrowni takiej jak Bushehr. W przeciwieństwie do programu wzbogacania uranu Teheranu, który stał się przedmiotem serii sankcji ONZ, Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, Waszyngton i jego zachodni sojusznicy wycofali się ze swojej opozycji wobec projektu Bushehr po tym jak Rosja zgodziła się odbierać z powrotem zużyte paliwo jądrowe do przetworzenia. Krok ten złagodził obawy, że Iran mógłby być w stanie samemu przetworzyć materiał na pluton gotowy do zastosowania militarnego, podążając inną ścieżką do bomby niż wzbogacanie uranu.
Ale David Albright, prezydent waszyngtońskiego Instytutu Nauk i Bezpieczeństwa Międzynarodowego (IISS), ostrzega że przyłożenie niewystarczającej uwagi do bezpieczeństwa Bushehru niesie potencjał wywołania wypadku na skalę katastrofy z 1986 roku w Czernobylu w byłym Związku Radzieckim. "Jest takie przeczucie: czy Iran jest gotowy? Czy jest w stanie mieć bardzo wysoko wykształconą kulturę bezpieczeństwa?", mówi Albright. "Jedną z kwestii jest zatem, jak dobre jest całe to wyposażenie? A te powtarzające się doniesienia mediów, raporty IAEA, że są tam problemy coraz bardziej tylko podważają zaufanie, że Iran, kiedy przejmie eksploatację reaktora od Rosjan, będzie w stanie bezpiecznie go eksploatować w długim okresie."
Nie podpisując się pod bezpieczeństwem
Problemy techniczne, mówi Albright, spowodowało zadanie przeszczepienia nowoczesnej technologii rosyjskiej na dużo starszy model pierwotnie opracowany przez RFN, które jako pierwsze zdobyły kontrakt na budowę reaktora w latach 1970-tych, na kilka lat przed rewolucją islamską z 1979 roku. Kiedy Niemcy odstąpili od kontraktu po rewolucji, elektrownia w Bushehr przez lata stała częściowo ukończona. Została zbombardowana i poważnie uszkodzona podczas wojny irańsko-irackiej w latach 1980-88, a jej wyposażenie zostało rozgrabione. Projekt przywrócono w latach 90-tych z pomocą rosyjską, ale napotykał on ciągłe trudności gdy Moskwa twierdziła, że Iran opóźniał płatności.
Według Marka Hibbsa, specjalisty od programu nuklearnego Iranu w Carnegie Endowment for International Peace, nie tylko ta bolesna historia daje powody do obaw. Bardziej niepokojący jest brak uczestnictwa Iranu w ugruntowanych międzynarodowych konwencjach ds. bezpieczeństwa. "Iran postanowił nie współpracować szeroko ze światem zewnętrznym w dzieleniu się informacjami co do sposobu, w jaki będzie eksploatował ten projekt. Iran nie jest członkiem międzynarodowej konwencji ws. bezpieczeństwa nuklearnego. Jest jedynym krajem na świecie, który będzie eksploatował reaktor energetyczny będąc poza tą konwencją", mówi Hibbs. "Więc jeśli są obawy wobec Iranu, są to obawy co do sposobu, w jaki Irańczycy zarządzają tym projektem i niedostatku informacji jakie dostanie świat. Każde inne państwo na świecie eksploatujące reaktor jądrowy działa przy założeniu, że im więcej informacji dzieli się ze społecznością międzynarodową, tym bezpieczniejszy stanie się reaktor."
Skutki takiej izolacji, obawia się Hibbs, pogłębia wpływ sankcji przeciw samodzielnym działaniom Teheranu w zakresie wzbogacania uranu, które Zachód uważa za zmierzające do budowy bomby atomowej, pomimo twierdzenia przez Iran, że mają służyć produkcji krajowej energii. "Jednym z problemów jest fakt, że Iran opracowuje ten projekt i buduje reaktory i uczy się obsługi reaktorów kiedy kraj jest obłożony sankcjami", mówi Hibbs. "Jest to ukryte niebezpieczeństwo, bo sankcje zmierzały do pozbawienia Iranu środków opracowywania broni jądrowej. Ale sankcje pośrednio przyczyniły się też do utraty bezpieczeństwa na marginesie tego projektu. Więc tak naprawdę bardzo trudne może być oddzielenie cywilnego reaktora jądrowego od działań w cyklu paliwowym, które sankcje miały zaatakować w ich zamierzeniu."
Wypowiadając się w Genewie 1 marca minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow określił problemy w Bushehr "wyłącznie" technicznymi i powiedział, że spodziewa się ich rozwiązania w ciągu 3 miesięcy. "Nie możemy działać w sposób, który stwarza, nawet jeśli jest bardzo mało prawdopodobne, jakiekolwiek ryzyko", powiedział na konferencji prasowej.
Analitycy wskazują, że Rosja ma wielki, żywotny interes w zapobieganiu jakimkolwiek przyszłym nieszczęściom w Bushehr, jako że duża katastrofa storpedowałaby jej wysoce lukratywny cel zostania wiodącym eksporterem technologii paliwa nuklearnego. Stąd, mówi Albright, obawy o zdolność Iranu do bezpiecznej eksploatacji elektrowni mogą stać się bodźcem dla Rosji by ociągać się z ukończeniem projektu.
"Może się tak dziać, że Rosjanie tracą zaufanie do zdolności Iranu do obsługi Bushehru i nie chcą zostać z rachunkiem, który wyniósłby miliardy dolarów gdyby doszło do dużego wypadku", mówi Albright. "A więc mogą myśleć, że, uwzględniając kierunek trendu, może powinniśmy raczej się zabezpieczyć i opóźnić uruchomienie Bushehru. Ponieważ jak już się go uruchomi, naprawdę traumatyczne jest go wyłączenie. Więc jeśli traciło się zaufanie do zdolności Iranu do obsługi elektrowni, teraz jest czas kiedy trzeba by działać."
Copyright (c) 2011. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/content/bushehr_setbacks_trigger_iranian_nuclear_safety_concerns/2327325.html
Opis programu nuklearnego Iranu na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Iran,problemy,Program_nuklearny