Gdy Indie przymierzają się do generowania w 2035 roku ponad 12-krotnie więcej energii jądrowej niż obecnie, rzadko napotykają państwa nalegające na przestrzeganie litery układu nuklearnego NPT.
Gdy gospodarka Indii kwitnie, państwu temu wiecznie brakuje energii. Indie i Chiny z misjonarskim zapałem rozglądają się po całym świecie za surowcami energetycznymi. Gdy paliwa kopalne szybko się wyczerpują, jedyną ucieczką Indii wydaje się być poszukiwanie alternatywnych źródeł energii, w tym energii nuklearnej. Chociaż obecnie Indie generują tylko 4,7 gigawata energii jądrowej, co stanowi zaledwie około 3% całkowitej produkcji elektryczności, mają ambitny plan zwiększenia jej do 60 gigawatów do roku 2035.
Program nuklearny Indii ma długą historię, która sięga wstecz połowy lat 1950-tych z jego początkami w Centrum Badań Atomowych Bhabha (Bhabha Atomic Research Centre - BARC) w Trombay, na przedmieściach Mumbai, stolicy handlowej Indii. Indie pozyskały technologie podwójnego zastosowania na mocy programu "Atomy dla Pokoju", który zmierzał do ułatwienia cywilnego wykorzystania technologii nuklearnych. Zgodnie z tym programem Indie uzyskały z Kanady ciężkowodny reaktor badawczy Cirus o mocy 40 MWt, zaś ciężka woda niezbędna do jego eksploatacji została zakupiona od USA.
Następnie Indie przeprowadziły 18 maja 1974 roku swój pierwszy test nuklearny, nazywając go pokojową eksplozją nuklearną. Zaskoczyło to społeczność międzynarodową, która zareagowała założeniem Nuclear Suppliers Group (NSG), która ma na celu nieproliferację broni jądrowej poprzez implementację rygorystycznych wytycznych odnoszących się do eksportu nuklearnego i pochodnego. Dopiero po długiej przerwie 24 lat, 11 maja 1998 roku Indie przeprowadziły swoją drugą serię testów nuklearnych. W ich następstwie wiele państw, w tym USA, nałożyło na Indie sankcje gospodarcze i ograniczenia technologiczne. Sankcje te nie odniosły pożądanego skutku, gdyż gospodarka Indii już stała się wówczas na tyle prężna by wytrzymać ich wpływ.
NSG i szczególne dla Indii wyłączenie od reguł
Co było dużym sukcesem dla ambicji nuklearnych Indii, złożona z 46 członków Nuclear Suppliers Group (NSG) przyznała im 6 września 2008 roku kluczowe wyłączenie od reguł (waiver), pozwalające na realizację handlu nuklearnego i zakończenie 34 lat izolacji rozpoczętej po testach nuklearnych w Pokhran w 1974 roku. Decyzja o przyznaniu Indii tego wyłączenia jest bezprecedensowa w historii NSG, jako że Indie nie podpisały ani Traktatu o Nieproliferacji Broni Jądrowej (NPT) ani Traktatu o Całkowitym Zakazie Prób Jądrowych (CTBT).
Chociaż niektóre państwa takie jak Austria, Irlandia, Nowa Zelandia i Szwajcaria wyraziły poważne zastrzeżenia co do tego wyłączenia, gorączkowe zakulisowe negocjacje pozwoliły na przekonanie opornych. Owczesny indyjski minister spraw zewnętrznych Pranab Mukherjee musiał wkroczyć do akcji 5 września 2008 roku, kiedy wydał oświadczenie raz jeszcze podtrzymujące indyjskie stanowisko o przestrzeganiu jednostronnego moratorium na testy nuklearne i oferujące negocjacje w sprawie protokołu dodatkowego z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (IAEA).
Współpraca nuklearna z USA, Francją i Rosją
Jednak to indyjsko-amerykańska umowa o cywilnej energetyce jądrowej doprowadziła do końca izolacji nuklearnej Indii. Zarysy tego porozumienia zostały nakreślone we wspólnym oświadczeniu premiera Indii Manmohana Singha i ówczesnego prezydenta USA George'a W. Busha z 18 lipca 2005 roku, na mocy którego Indie zgodziły się oddzielić swoje cywilne i wojskowe obiekty nuklearne i objąć wszystkie cywilne obiekty nuklearne zabezpieczeniami IAEA, zaś w zamian Stany Zjednoczone obiecały działać na rzecz pełnej cywilnej współpracy nuklearnej z Indiami. 1 października 2008 roku Kongres USA ostatecznie zatwierdził tę umowę nuklearną. Rząd indyjski wyznaczył już wówczas dwie lokalizacje pod elektrownie atomowe mające zostać zbudowane we współpracy z USA. Jednak pewne elementy amerykańskiej społeczności biznesowej zgłosiły wątpliwości co do indyjskiej ustawy o odpowiedzialności cywilnej za szkody nuklearne, uchwalonej przez parlament w sierpniu 2010 roku.
Francja była jednym z kilku państw, które nie zajęły ostrego stanowiska wobec Indii kiedy te przeprowadziły swoje testy nuklearne w 1998 roku. Oba państwa już wcześniej blisko współdziałały w sferze energii nuklearnej. Podczas ostatniej wizyty prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego w Indiach 4-7 grudnia Indie i Francja podpisały ogólne porozumienie ramowe i 4 inne pakty w celu pogłębienia współpracy bilateralnej w sektorze energii atomowej, torując drogę budowie francuskich reaktorów atomowych w Jaitapurze w indyjskiej prowincji Maharashtra. Ogólne porozumienie ramowe o budowie jednostek elektrowni atomowej w Jaitapurze zostało podpisane przez Nuclear Power Corporation of India Limited (NPCIL) i francuską firmę Areva.
Rosja jest jednym z najbliższych sojuszników Indii w dziedzinie energii nuklearnej. W grudniu 2009 roku Indie i Rosja zawarły porozumienie bilateralne o współpracy w cywilnej energetyce nuklearnej. Zawiera ono gwarancje nieprzerwanych dostaw uranu dla reaktorów atomowych Indii i transferu technologii, w rezultacie czyniąc je dużo bardziej opłacalnym dla Indii niż porozumienie podpisane z USA. W marcu 2010 roku, podczas wizyty w Indiach rosyjskiego premiera Władimira Putina, ogłoszono że Rosja zbuduje 16 reaktorów atomowych w Indiach, a 6 z nich zostanie zbudowanych do 2017 roku. Należy wspomnieć, że Rosja już buduje 2 reaktory w Koodankulam w stanie Tamil Nadu.
Natomiast pogoń Indii za energią nuklearną doznała niepowodzenia na początku 2008 roku, kiedy ówczesny minister spraw zagranicznych Australii Stephen Smith oficjalnie odmówił dostaw uranu do Indii. Chociaż rząd Johna Howarda zdecydował się in principle poprzeć sprzedaż uranu do Indii, jego następca Kevin Rudd wykonał całkowitą woltę i odmówił dostarczenia Indiom uranu dopóki nie podpiszą one NPT. Wydaje się, że obecnemu rządowi Julii Gillard niespieszno do rewizji decyzji rządu Rudda.
Świetlana przyszłość
W celu spełnienia swoich wymagań w zakresie energii nuklearnej Indie podpisały z wieloma państwami porozumienia by zdobyć uran dla swoich elektrowni atomowych. W styczniu 2009 roku NPCIL podpisała memorandum zrozumienia z Kazatompromem z Kazachstanu o dostawach koncentratu uranu w okresie 6 lat. We wrześniu 2009 roku Indie podpisały porozumienia o dostawach uranu z Namibią i Mongolią.
Świetlana przyszłość rysuje się przed współpracą nuklearną Indii z różnymi krajami, jako że państwo to usilnie stara się zwiększyć produkcję energii nuklearnej. Jednak Indie muszą ostrożnie wybierać między poszczególnymi krajami, mając na uwadze swoje interesy narodowe i unikając stawiania wszystkiego na jedną kartę.
O autorze:
Rupakjyoti Borah to starszy wykładowca na Wydziale Geopolityki i Stosunków Międzynarodowych na Uniwersytecie Manipal w Indiach. W 2009 roku był Visiting Fellow w Centrum Studiów Międzynarodowych na Uniwersytecie Cambridge.
Artykuł pochodzi ze strony openDemocracy i został opublikowany na licencji Creative Commons.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.opendemocracy.net/rupakjyoti-borah/india%E2%80%99s-quest-for-nuclear-energy
FOTO: Flickr user Truthout.org