Kryzysy międzynarodowe wzmacniają energetyczne położenie Rosji
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Kryzysy międzynarodowe wzmacniają energetyczne położenie Rosji
Gregory Feifer RFE/RL 2011-03-28 23:40:47

Gdy samoloty bojowe na czele z amerykańskimi uderzają na cele wojskowe w zasobnej w ropę naftową Libii, a Japonia wciąż zmaga się z powstrzymywaniem radiacji w swojej uszkodzonej elektrowni jądrowej Fukushima, na świecie rosną obawy o przyszłość dostaw energii. Ale nie w Rosji.

Rozruchy na Bliskim Wschodzie odbijają się na dostawach i ceny ropy naftowej doszły do 105 dolarów za baryłkę w zeszłym tygodniu. To przyczynia się do wzrostu nagłego dopływu gotówki, który pozwala największemu na świecie eksporterowi energii na to, by w końcu wyjść z recesji wywołanej globalnym kryzysem finansowym w 2008 roku.

Ale chociaż są to dobre wieści dla rosyjskiej gospodarki, krytycy Kremla mówią, że rosnące ceny energii ponownie dają oparcie autorytarnemu rządowi tego kraju - a to niedobre dla polityki.

Energetyczny wybawca

Rosja wykorzystuje kryzysy na Bliskim Wschodzie i w Japonii do umocnienia swojego wizerunku jako światowego supermocarstwa energetycznego. Premier Władimir Putin - który przewidywał, że PKB Rosji najpóźniej w przyszłym roku dorówna poziomowi sprzed kryzysu - w zeszłym tygodniu zamienił swą przeważnie srogą postawę na wyjątkowo przyjazne usposobienie i obiecał pomóc Japonii, gdzie kryzys nuklearny wymusił przerwy w dostawie elektryczności. Putin wyraził przekonanie, że skutki trzęsienia ziemi i tsunami dla japońskich dostaw energii będą długoterminowe.

"Pod tym względem musimy myśleć o przyspieszeniu naszych planów dotyczących rozwoju projektów wydobycia węglowodorów - w szczególności wydobycia gazu - na Dalekim Wschodzie", powiedział Putin. Zaoferował przesył większej ilości gazu do Europy rurociągami, w ten sposób umożliwiając transport skroplonego gazu ziemnego do Japonii. Zaproponował też przeciągnięcie kabla elektrycznego do Japonii i zaoferował japońskim firmom udziały w syberyjskich polach gazowych. Potem Moskwa wyszła z kolejnymi ofertami, w tym zachętami dla japońskich firm by inwestowały w rosyjskim przemyśle węglowym.

Ale niektórzy analitycy ostrzegają, że wzmożona koncentracja Rosji na jej globalnej roli energetycznej podważa wszelkie - już zresztą odległe - nadzieje, że rząd uchwali reformy gospodarcze. Kreml obiecał zdywersyfikować gospodarkę kraju po tym jak gwałtownie spadające ceny ropy zadały jej potężny cios podczas globalnego kryzysu finansowego.

Narastająca antyzachodniość

Analityk polityczny Andriej Piontkowski mówi, że zamiast tego ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie przyczyniają się do przyspieszonego powrotu do sytuacji przedkryzysowej w Rosji, kiedy szczytowe ceny ropy zalały kraj gotówką. "Powracamy do złotej ery lat 2006 i 2007, z oficjalnymi sloganami propagandy sławiącymi 'wielkie mocarstwo energetyczne'", mówi Piontkowski. "Jest to bardzo dobre dla bardzo ograniczonej grupy ludzi w bardzo krótkim okresie czasu, ale z pewnością jest bardzo złe dla kraju."

Piontkowski mówi, że ten rozwój wydarzeń wzmacnia "naczelną mentalność" rosyjskich przywódców, odzwierciedlającą się w powrocie do tego rodzaju ostrej, antyzachodniej retoryki, która była szczególnie głośna podczas przedkryzysowego boomu naftowego. Wskazuje on na komentarz prezydenta Dmitrija Miedwiediewa w tym miesiącu, w którym obarczył on kraje zachodnie winą za sprowokowanie bliskowschodnich rozruchów, dodając że "oni przygotowali taki scenariusz dla nas."

Ale to Putina uważa się za najwyższego przywódcę rosyjskiego. Putin wytoczył 22 marca najcięższe antyzachodnie działa od wielu lat, potępiając Radę Bezpieczeństwa ONZ za upoważnienie do użycia siły przeciwko Libii. Powiedział, że rezolucja nr 1973 pozwoliła państwom zachodnim na podjęcie działań przeciwko suwerennemu państwu "pod płaszczykiem ochrony ludności cywilnej." "Faktycznie przypomina to średniowieczne wezwania do krucjat, kiedy ktoś wzywał innych by pójść w określone miejsce i je wyzwolić", powiedział Putin.

Redefinicja polityki zagranicznej

Ale atmosfera w Moskwie ma więcej niuansów niż sugeruje ta retoryka. Miedwiediew odrzucił uwagi Putina, nazywając je "niedopuszczalnymi". I pomimo niezadowolenia Putina Rosja nie zdecydowała się zawetować rezolucji kiedy przyszło do głosowania nad nią 17 marca, postanawiając wstrzymać się od głosu.

Fiodor Łukianow, redaktor magazynu "Russia in Global Affairs", uważa tę decyzję za bardziej znaczącą niż twarde słowa: "Nie jest to typowe. Rosja miała w zwyczaju zajmować stanowiska za lub przeciw, w szczególności kiedy chodziło o kwestie takie jak interwencja w innych państwach."

Łukianow mówi, że polityką zagraniczną nie kierują rosnące ceny ropy. "Chodzi o stopniową zmianę uwagi rosyjskich interesów i redefinicję tożsamości rosyjskiej polityki zagranicznej z globalnej na bardziej regionalną." Zmiana ta, mówi Łukianow, odzwierciedla "dużo bardziej racjonalną kalkulację co do priorytetów. Nie oznacza to, że Rosja jest bardziej prozachodnia. Rosja staje się mniej globalna, co oznacza, że na przykład idea by rzucać wyzwanie Waszyngtonowi wszędzie i o wszystko nie jest już odpowiednia."

Rosyjska karta surowcowa

Zwiększenie eksportu energii znajduje się wśród priorytetów, co odzwierciedlają ostatnie akwizytorskie działania Putina. Ale utrzymanie obecnych poziomów eksportu nie będzie tak łatwe jak się wydaje.

Ekonomista Clifford Gaddy z Brookings Institution mówi, że kluczową kwestią dla przyszłego sukcesu gospodarczego Rosji będzie to, jak zareaguje ona na popyt w żądnych surowców Chinach. Jakakolwiek retoryka by nie wychodziła z Kremla, mówi Gaddy, Rosja ma małe szanse rywalizowania w jakimkolwiek innym sektorze.

"Można śnić ile się chce o dywersyfikacji i winić Putina lub kogokolwiek innego za niedywersyfikowanie, bądź chwalić ich, bo chcą dywersyfikować", mówi Gaddy, "ale nie ma to większego sensu. Rosja nie ma komparatywnej, konkurencyjnej przewagi w niczym oprócz surowców, więc rozsądne jest granie tą kartą."

Na dziś dzień Gaddy widzi niewiele długoterminowych skutków bliskowschodnich rozruchów dla Rosji, mówiąc że ceny ropy miały wzrosnąć do 105-108 dolarów w tym roku nawet według prognoz sporządzonych zanim się to wszystko zaczęło, zaś oczekuje się, że ceny towarów będą dalej rosnąć w dającej się przewidzieć przyszłości.

To przygnębiające wieści dla krytyków Putina. Wielu uważa, że premier planuje powrót do prezydentury w przyszłorocznych wyborach i - jeśli zostanie wybrany ponownie - mógłby pozostać na stanowisku przez kolejne 12 lat.


Copyright (c) 2010. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/international_crisis_russia_energy/2348669.html


FOTO: Russian Prime Minister's office



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów