Jak powrót Berlusconiego wpłynie na UE, NATO i stosunki transatlantyckie?
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Jak powrót Berlusconiego wpłynie na UE, NATO i stosunki transatlantyckie?
Jeremy Bransten RFE/RL 2008-04-20 12:48:14
     Po raz trzeci Włosi wybrali Silvio Berlusconiego by kierował ich krajem jako premier. I teraz, gdy wrócił do władzy, reprezentując czwartą największą gospodarkę europejską Berlusconi jest raz jeszcze czołowym graczem na kontynencie.

     Najbogatszy człowiek Włoch i magnat medialny, Berlusconi uwielbia być w centrum zainteresowania i jest znany z kontrowersyjnych uwag. Niewątpliwie działa wielu ludziom na nerwy. A to rodzi naturalne pytanie: jak Włochy pod Berlusconim wpłyną na politykę Unii Europejskiej i NATO, i czy przesunięcia polityczne we Włoszech oznaczają jakieś zmiany w stosunkach z Rosją i USA.
     Podczas swojej drugiej kadencji premiera Włoch w latach 2001-06 Berlusconi był oskarżany o izolowanie Włoch od partnerów z UE przez koncentrowanie się na stosunkach z Waszyngtonem i Moskwą. Berlusconi był wiernym sojusznikiem USA w wojnie z terrorem, wysyłając żołnierzy do sił pod przewodnictwem NATO w Afganistanie i do Iraku.
     Emilio Viano, profesor American University w Waszyngtonie, zauważa że wraz z powrotem Berlusconiego Włochy są trzecim ważnym państwem europejskim, które w ostatnich latach stało się bardziej przyjazne dla USA, wskazując na zmiany we Francji za prezydenta Nicolasa Sarkozy i w Niemczech za kanclerz Angeli Merkel.
      „Myślę, że z pewnością fakt, że Berlusconi i jego partia są z powrotem w rządzie jest bardzo pozytywny dla prezydenta [George’a W.] Busha i ogólnie dla USA”, mówi Viano. „I niezwykłe jest to, że nastąpiło takie odwrócenie losu. Oczywiście za kilka miesięcy będziemy mieli kolejną administrację [w USA], ale sądzę, że z grubsza jest to pozytywny rozwój wydarzeń.”
     Specjalne stosunki
     Sprawy gospodarcze najpewniej będą odgrywały czołową rolę w kalkulacjach Berlusconiego. Gospodarka Włoch jest w stagnacji i wielu spodziewa się, że kraj zmierza ku recesji. I dlatego analitycy sądzą, że Berlusconi położy nacisk na swoje specjalne stosunki z bogatą w nośniki energii Rosją.
     Podczas ostatniej kadencji premiera Włoch Berlusconi nawiązał bliskie stosunki z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem, broniąc działań Moskwy w Czeczenii i budując bliskie więzi gospodarcze z Rosją. Putin był pierwszym zagranicznym przywódcą powitanym przez Berlusconiego, gdy obaj spotkali się na rozmowach 17 kwietnia.
     Rosyjski przywódca właśnie przybył z Libii – ważnego dostawcy ropy naftowej i gazu ziemnego – i obaj panowie mieli wiele do omówienia. Rosja, która dostarcza ponad 1/4 gazu ziemnego zużywanego w UE, dąży do konsolidacji swojej pozycji poprzez zawieranie nowych umów z dostawcami północnoafrykańskimi, takimi jak Algieria i Libia.
     ENI, włoska korporacja naftowo-gazowa, jest mocno zaangażowana w Libii, więc możliwości wspólnej umowy o dostawach do Europy są oczywiste. W zeszłym tygodniu szefowie ENI i Gazpromu spotkali się w Moskwie, by przedyskutować właśnie takie powiązanie. ENI i Gazprom już współpracują przy projekcie rurociągu South Stream na Morzu Czarnym. Rosja nie czyni tajemnicy z faktu, że upatruje w tym szlaku alternatywy dla konkurencyjnego projektu UE Nabucco, zmierzającego do złagodzenia zależności bloku od Rosji.
     Układy Berlusconiego z Putinem z pewnością przysporzą UE – która próbuje ukształtować wspólną politykę energetyczną i pozbyć się zależności od rosyjskiej energii – dużego bólu głowy. Wywołują też nieufność u sąsiadów Rosji, takich jak Ukraina.
     Złe wieści dla Ukrainy?
     Oksana Pachlowska, profesor studiów ukraińskich na rzymskim Uniwersytecie La Sapienza, mówi że wybór Berlusconiego nie jest dobrą wiadomością dla Ukrainy. Uważa, że Kijów nie powinien liczyć na poparcie Włoch w dążeniach do uzyskania od NATO Planu Działań na rzecz Członkostwa (Membership Action Plan).
      „Dla Ukrainy jest to najgorsza opcja, ponieważ Berlusconi jest po pierwsze populistą”, mówi Pachlowska. „On nie ma poglądów politycznych czy ideologicznych a wschód Europy jest dla niego terytorium biznesowym. Co się tyczy Rosji, Berlusconi miał świetne stosunki z Putinem nawet gdy wszyscy na Zachodzie krytykowali Putina za kampanię w Czeczenii i tak dalej.”
     Jest jeszcze jeden powód, dla którego Ukraińcy – i wielu innych Europejczyków ze Wschodu, którzy znaleźli pracę we Włoszech – mogą obawiać się powrotu Berlusconiego: jego antyimigracyjne stanowisko. Natychmiast po ostatnim zwycięstwie Berlusconi obiecał zamknąć granice Włoch dla nielegalnych imigrantów w ramach ofensywy przeciw kryminalistom, których nazwał „armią zła.”
     Sojusznik polityczny Berlusconiego, prawicowa Liga Północna, stosuje jeszcze ostrzejszą retorykę przeciw obcokrajowcom i odniosła duże zyski w wyborach. „Co się tyczy imigrantów, szczerze mówiąc sytuacja raczej się nie poprawi”, mówi Oles Horodetsky, przewodniczący Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Ukraińców w Rzymie. „Jak wiecie, Liga Północna zyskała wiele procent [głosów]. Są w koalicji. Berlusconi przegrałby bez nich. A ich stanowisko wobec imigrantów jest bardzo twarde. Była to jedna z gorących kwestii podczas kampanii, bo wzrósł poziom przestępczości. Wielu imigrantów, wśród nich Rumuni, są w to zamieszani i ludzie są tym bardzo zaniepokojeni.”
     Jest oczywiste, że gospodarka i krajowe uwarunkowania polityczne będą kształtować politykę Berlusconiego podczas trzeciej kadencji, która, jak sam poprzysiągł, ma trwać pełne 5 lat. Włoscy wyborcy są w kiepskim nastroju. A to oznacza, że Europa i USA mogą oczekiwać niespodzianek od tego najbardziej nieprzewidywalnego i pragmatycznego z przywódców.

Copyright (c) 2007. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/featuresarticle/2008/04/FF3F4891-5763-4B5D-8A7F-803070C9C212.html


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów