Rosja: analizując motywy Moskwy w zamrożonych konfliktach w Gruzji
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Rosja: analizując motywy Moskwy w zamrożonych konfliktach w Gruzji
     Moment, w którym Rosja postanowiła w tym tygodniu nawiązać bliższe stosunki z dwoma separatystycznymi regionami Gruzji wywołał więcej niż zdziwienie w Tbilisi i na Zachodzie.

     Wyjaśniając decyzję prezydenta Władimira Putina, która mówi o ustanowieniu formalnych więzi z biznesem i organizacjami w promoskiewskich separatystycznych prowincjach Abchazji i Osetii Południowej, wiceminister spraw zagranicznych Michaił Kamynin powiedział, że krok ten „nie oznacza, że Rosja wybrała kurs konfrontacji” z Tbilisi. Ale ma on miejsce zaledwie w kilka tygodni po tym, jak Gruzja uzyskała obietnicę przyszłościowego członkostwa w NATO podczas szczytu sojuszu w Bukareszcie, i wkrótce po tym, jak Tbilisi przedstawiło nowy plan pokojowy dla Abchazji.
     USA, Unia Europejska i NATO przyłączyły się do Gruzji w potępieniu tego posunięcia, które jak uważają niektórzy obserwatorzy jest częścią prób pokrzyżowania starań południowokaukaskiego państwa o przystąpienie do sojuszu.
      „Jest to próba sprowokowania gruzińskiego przywództwa do jakiejś niestosownej reakcji”, powiedział rosyjskiemu serwisowi RFE/RL bazujący w Tbilisi analityk polityczny Petre Mamradze, który wcześniej służył jako szef sztabu prezydenta Michaiła Saakaszwiliego. „To jest właśnie co próbują zrobić. Jeśli chodzi o sytuację de facto, Abchazja i Osetia Południowa już są pod bezpośrednimi rządami Kremla od długiego czasu. Te działania tylko formalizują warunki, które już mają miejsce.”
     Od lat Rosja wydaje paszporty mieszkańcom Abchazji i Osetii Południowej. W marcu Moskwa ogłosiła jednostronną rezygnację z nałożonego przez Wspólnotę Niepodległych Państw (WNP) na Abchazję zakazu handlu i podróży. Rosja oświadczyła również, że rozważa ustanowienie pewnej formy przedstawicielstwa dyplomatycznego w obu regionach.
     Rosyjskie siły pokojowe
     Ponadto, Rosja utrzymuje w obydwu prowincjach tysiące żołnierzy, pozornie służących jako siły pokojowe. Nino Nakashidze, przewodnicząca Komitetu Integracji Europejskiej parlamentu Gruzji, powiedziała rosyjskiemu serwisowi RFE/RL, że kroki Moskwy na korzyść władz separatystycznych stwarzają – w najlepszym przypadku – konflikt interesów dla tych wojsk.
      „Rosja ciągle próbuje stworzyć jakiś rodzaj tak zwanej prawomocnej władzy [w Abchazji i Osetii Południowej]”, mówi Nakashidze. „Jest to przeprowadzane poprzez takie metody jak, na przykład, dawanie [mieszkańcom tych regionów] rosyjskiego obywatelstwa i paszportów, tak aby Rosja miała podstawę prawną do mówienia, że broni interesów swoich obywateli w Abchazji i Osetii Południowej. Ale przepraszam bardzo, jak w takim razie rosyjscy żołnierze sił pokojowych mogą być neutralni jeśli bronią praw swoich obywateli? Takie podwójne standardy zawsze istniały w Abchazji i Osetii Południowej. Ostatnie działania Putina są bezpośrednią ingerencją w sprawy wewnętrzne innego państwa.”
     Obserwatorzy mówią, że prawdziwym interesem Moskwy nie jest zaanektowanie Abchazji i Osetii Południowej, ale raczej podtrzymywanie konfliktów w celu pokrzyżowania starań Gruzji o członkostwo w NATO.
      „Trudno powiedzieć jak to wpłynie na dążenia Gruzji do NATO”, mówi bazujący w Moskwie analityk polityczny Dmitrij Babich, który pisze dla magazynu „Russia Profile.” „Z jednej strony, ani Unia Europejska ani Stany Zjednoczone nie są przygotowane na wysłanie swoich wojsk by rozwiązać problemy terytorialne w Gruzji. Z drugiej strony, jeśli Rosja pozostanie aktywna w Abchazji i Osetii Południowej, zwiększy to tylko pragnienie Zachodu do obrony Gruzji w jej sporach z Moskwą.”
     De facto prezydent Abchazji Siergiej Bagapsz oskarżył Gruzję o rozmieszczenie wojsk na granicy z separatystycznym regionem i ostrzegł, że „podejmie odpowiednie środki” jeśli nie zostaną one wycofane.
     Gruziński minister reintegracji Temor Iakobaszwili w ciągu kilku godzin zaprzeczył zarzutom podczas briefingu w Tbilisi. „Gruziński rząd nie rozmieścił żadnych sił zbrojnych ani w Wąwozie Kodori ani w Zugdidi. Może to być zweryfikowane przez misję monitorującą ONZ, która jest tam obecna. Równocześnie uważamy, że takie oświadczenia i rozmowy oparte na ultimatum reprezentują próby sprowokowania Gruzji do konfliktu zbrojnego albo jakiejś akcji militarnej. Najbardziej żałosne jest to, że Abchazowie i Osetyńcy są wykorzystywani jako przynęty w tych manewrach.”
     Abchazja i Osetia Południowa ogłosiły niepodległość od Gruzji po rozpadzie Związku Radzieckiego w 1991 roku. Dziesiątki tysięcy osób zginęło a setki tysięcy Gruzinów uciekło z obu regionów i są obecnie osobami wewnętrznie wysiedlonymi (tzw. IDPs).

Copyright (c) 2007. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/featuresarticle/2008/04/cde04c1b-248c-4071-a409-4b4c71dd971f.html

Opis problemu Abchazji na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Abchazja&kraj=Gruzja&typ=problemy

Opis problemu Osetii Południowej na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Osetia+Po%C5%82udniowa&kraj=Gruzja&typ=problemy



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów