Pośród paniki nuklearnej, Rosja sunie naprzód z kontrowersyjnymi reaktorami pływającymi
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Pośród paniki nuklearnej, Rosja sunie naprzód z kontrowersyjnymi reaktorami pływającymi
Claire Bigg RFE/RL 2011-04-26 22:47:46

Globalna panika wywołana kryzysem nuklearnym w Japonii skłoniła wiele państw do zredukowania ich programów nuklearnych, studząc globalny „renesans nuklearny” głoszony przez tą branżę w ostatnich latach.

Rosja natomiast sunie dalej ze swoimi rozległymi ambicjami nuklearnymi. Jej państwowa agencja atomowa Rosatom zamierza podwoić zdolność kraju do produkcji energii jądrowej w ciągu kolejnych 2 dekad. Buduje też elektrownie atomowe w Indiach, Chinach, Kazachstanie, Białorusi i gdzie indziej.

Ponadto, gdy świat z niepokojem obserwuje walkę o powstrzymanie radiacji w uszkodzonych przez tsunami reaktorach w Fukushimie, Rosja przygotowuje się do uruchomienia pierwszej na świecie pływającej elektrowni jądrowej – co powoduje, że niejednemu ciarki przechodzą po plecach.

„Ten pomysł jest całkowicie absurdalny, niebezpieczny i niemoralny po tym co stało się w Fukushimie”, mówi Władimir Czuprow, szef programu ds. energii w rosyjskim oddziale Greenpeace.

Plug-and-power

Pierwsza pływająca elektrownia, mająca osiągnąć stan operacyjności do końca roku, będzie zakotwiczona w zamkniętej zatoce morskiej u wybrzeża Półwyspu Kamczatka na dalekim wschodzie Rosji. Chociaż region ten jest podatny na trzęsienia ziemi i tsunami, szef Rosatomu Siergiej Kirijenko powiedział w zeszłym tygodniu, że obiekt będzie tak zaprojektowany by wytrzymał scenariusz podobny do Fukushimy.

„Wiem, że Fukushima wywołała wiele zapalnych pogłosek i plotek, w tym na temat pływającej elektrowni jądrowej”, powiedział Kirijenko rosyjskiej telewizji. „Niektórzy ludzie mówią, że jeśli naziemna elektrownia nie mogła wytrzymać tsunami, to co stałoby się z nawodną elektrownią jądrową. Ale nic się nie zdarzy. Wszystko będzie w porządku”.

Rosatom ma w planach budowę 12 morskich elektrowni i ma nadzieję sprzedać część z nich na eksport. Głównym zadaniem elektrowni będzie dostarczanie energii odległym regionom lub odizolowanym obiektom takim jak bazy wojskowe bez konieczności posiadania drogich sieci energetycznych.

Te tak zwane miniaturowe elektrownie „plug-and-power” będą umieszczane na barkach, które albo będą zadokowane w portach albo zakotwiczone blisko brzegu, tak aby można je było podłączyć do kabli przekazujących prąd. Rosja ocenia koszt budowy swojego pierwszego reaktora pływającego na około 550 milionów dolarów – ułamek ceny tradycyjnego reaktora.

Obawy o bezpieczeństwo i zabezpieczenie

Ale ekolodzy twierdzą, że projekt ten to katastrofa, która czeka na swój moment. Ugrupowanie ekologiczne Bellona mówi, że technologia stosowana w elektrowniach morskich, która opiera się na zimnowojennej technologii okrętów podwodnych, spowodowała co najmniej 10 wypadków na radzieckich łodziach podwodnych. Takie elektrownie mogą być też narażone na proliferację i terroryzm.

„Te mobilne elektrownie stwarzają wielką ilość nowych niebezpieczeństw”, mówi Czuprow z Greenpeace. „Po pierwsze podczas transportu: holowanie tej barki przez otwarte morze już jest niebezpieczne. Taki reaktor pływający na morzu jest też idealnym celem dla ataków terrorystycznych. Stwarza też ryzyko, że tona wysoce wzbogaconego uranu na pokładzie tych barek wpadnie w niepowołane ręce”.

Krytycy ostrzegają, że kraje, które jak dotąd wyraziły zainteresowanie nabyciem pływających elektrowni – m.in. Chiny, Korea Południowa, Filipiny, Chile i Brazylia – mają tylko ograniczone doświadczenie w obsłudze obiektów nuklearnych.

Odizolowanie potencjalnych miejsc dla tych elektrowni „rodzi pewne problemy co do bezpieczeństwa i zabezpieczenia”, mówi Mark Hibbs, bazujący w Berlinie ekspert ds. nuklearnych w Carnegie Endowment for International Peace. „Być może nie w Federacji Rosyjskiej, ale w odległych częściach Azji czy Indonezji zadawanoby pytania o to, jak bezpieczna byłaby ta instalacja gdyby doszło do poważnego wypadku: czy oddalenie nie sprawiłoby, że załagodzenie incydentu stałoby się niemożliwe? Inne pytanie jest takie: czy oddalenie miejsca reaktora zwiększa zagrożenie, że mógłby on stać się przedmiotem ataku terrorystów i piratów?”

Hibbs mówi, że Stany Zjednoczone i kilka państw europejskich już ostrzegło Rosatom o niebezpieczeństwach zaopatrywania krajów rozwijających się w prowizoryczne elektrownie atomowe. Ponadto Greenpeace ostrzega, że większość krajów na liście potencjalnych klientów Rosatomu obecnie poszukuje dostępu do technologii atomowych okrętów podwodnych i mogłaby wykorzystać reaktory niezgodnie z ich przeznaczeniem do realizacji celów wojskowych.

 

Copyright (c) 2011. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/russia_pushes_ahead_with_controversial_floating_nuclear_reactors/9502474.html

 

Flickr kaktuslampan


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów