Brytyjski instytut Senlis Council w nowym raporcie uznaje Somalię za znakomity przykład błędów w „wojnie z terrorem”, wzmacniających tylko ekstremistów przeciw którym jest prowadzona.
Raport Senlis Council krytykuje USA za posługiwanie się uproszczoną definicją „z nami lub przeciwko nam”, nadmierne poleganie na rozwiązaniach militarnych i zaniedbywanie odbudowy w okresie postkonfliktowym. Senlis Council ten ostatni moment uznaje za najważniejszy – zmęczona konfliktem ludność po wyrzuceniu złoczyńców oczekuje poprawy bytu i bezpieczeństwa; gdy to nie następuje, powstałą próżnię zagospodarowują zbrojne milicje a także islamscy fundamentaliści – tacy jak Talibowie w Afganistanie oraz al-Shabab w Somalii.
W rozdartej podziałami klanowymi i politycznymi Somalii, z nazwy tylko stanowiącej państwo, istnieje szczególnie podatny grunt na przewlekły chaos i rozwój ekstremizmu. Jak wskazuje Senlis Council niestety wszyscy aktorzy zaangażowani w Somalii przyczynili się do jej obecnej anarchii. Przewodzące międzynarodowej „wojnie z terrorem” USA regularnie dostarczają propagandowego materiału ekstremistycznej milicji al-Shabab w trojaki sposób.
Po pierwsze, USA w pełni popierają działania armii etiopskiej w Somalii. Tymczasem wojska chrześcijańskiego sąsiada są postrzegane przez wielu Somalijczyków za okupanta i skłaniają do poparcia sił sprzeciwiających się zagranicznej interwencji, a więc m.in. milicji klanowych czy al-Shabab. Antagonizm wobec Etiopczyków wzmagają oskarżenia o brutalne traktowanie Somalijczyków – ostatnio 23 kwietnia organizacja Amnesty International zarzuciła wojskom etiopskim dokonanie kilka dni wcześniej faktycznej egzekucji 21 osób, w tym imama i umiarkowanych islamskich uczonych, w meczecie w Mogadiszu; w rezultacie tej akcji w ręce etiopskie dostać się też miało około 40 dzieci. Obecność Etiopczyków w Somalii nosi wszelkie znamiona wojny peryferyjnej z wrogą Erytreą, która popiera przeciwników rządu przejściowego Somalii.
Po drugie, USA posługują się w Somalii swoją ulubioną ostatnio strategią „chirurgicznych uderzeń powietrznych” przeciw wrogim ekstremistom, zastosowaną wielokrotnie w Iraku i Afganistanie. Problem z tą taktyką w Somalii jest identyczny jak na innych teatrach wojennych – powoduje ona ofiary wśród ludności cywilnej i wzmaga niepopularność USA oraz sprzymierzonego z USA przejściowego rządu Somalii. W ostatniej takiej operacji 3 marca US Navy odpaliła dwa pociski rakietowe na miasto Dobley na południu Somalii, gdzie ukrywać miał się „znany terrorysta al-Qaidy” podejrzany o udział w zamachach na ambasady USA w Kenii i Tanzanii w 1998 roku; w ataku zginęło jednak 6 cywilów, a dzień później doszło do dużej antyamerykańskiej demonstracji.
Trzecim kontrproduktywnym krokiem USA było według Senlis Council ogłoszone 18 marca uznanie al-Shabab za organizację terrorystyczną. Według Departamentu Stanu zmierzająca do ustanowienia państwa islamskiego al-Shabab stanowi główny łącznik al-Qaidy w regionie Rogu Afryki. Jednak jak dowodzi Senlis Council akt ten uniemożliwił zjednanie radykalnych elementów, do czego zmierza premier Nur Hassan Hussein, a więc podważył wysiłki ku pojednaniu narodowemu.
USA oczywiście nie są jedynym winowajcą. Przejściowy rząd Somalii to według Senlis Council „niekoherentne ciało charakteryzujące się mentalnością ‘gry o sumie zerowej’, w którym poszczególne frakcje dążą do maksymalizacji swoich korzyści kosztem rywali. Rząd ten nie jest w stanie ani nie wykazuje specjalnych dążeń do osiągnięcia porozumienia w najbardziej podstawowych kwestiach pomiędzy różnymi frakcjami i klanami; wielu członków rządu przejściowego utrzymuje natomiast prywatne milicje. Rozdarty podziałami rząd nie zaprowadza stabilności, nie zapewnia ludności żadnych usług i niekiedy przeszkadza w niesieniu pomocy, czym pogłębia tylko poważny kryzys humanitarny i sprzyja radykalizacji nastrojów. Społeczność międzynarodowa natomiast wykazuje daleko posuniętą bierność i milczeniem przyjmuje działania pogłębiające niestabilność Somalii, takie jak stosowanie nadmiernej siły przez wojska etiopskie czy nawet wiarygodne podejrzenia o zbrodnie wojenne.
Zbiorczym efektem tych „chronicznych błędów” jest rewitalizacja Związku Sądów Islamskich (UIC) i bardziej radykalnej al-Shabab i zaostrzenie się konfliktu w Somalii w ostatnich miesiącach. Islamiści coraz częściej przeprowadzają zaskakujące ataki na mniejsze miejscowości w różnych rejonach kraju, zajmując je na pewien czas, a następnie znikając zanim na miejsce przybędą posiłki etiopskie lub somalijskiego rządu przejściowego. W ten sposób islamiści osiągają dwa cele: skutecznie demonstrują swoją siłę i zmuszają wojska rządowe i etiopskie do dyslokacji swoich oddziałów w odłegłych obszarach kraju. Ostatnio zanotowano też dramatyczną eskalację przemocy w Mogadiszu: podczas weekendu 19-20 kwietnia w walkach w stolicy Somalii zginęło około 100-200 osób. Kolejne tysiące mieszkańców Mogadiszu uciekły z domu, przypuszczalnie zwiększając liczbę osób wewnętrznie wysiedlonych w Somalii do nawet 1,5 miliona.
Jest jednak w Somalii jeden region, który charakteryzuje się wyjątkową jak na region Rogu Afryki stabilnością – jest nim położony na północy Somaliland, który ogłosił niepodległość w maju 1991 roku, a obecnie dysponuje demokratycznie wybranymi instytucjami. Jak dowodzi raport Senlis Council, Somaliland rokuje największe nadzieje na „afrykański sukces”, jednak niezbędne jest uznanie jego niepodległości, jeśli dotychczasowe osiągnięcia władz tego terytorium mają nie zostać zaprzepaszczone w wyniku takich zagrożeń jak wewnętrzna walka o władzę, penetracja ze strony islamistów czy spory z sąsiednim Puntlandem. Warto przypomnieć, że Somaliland miał status niepodległego państwa przez 5 dni w 1960 roku i został uznany przez 35 państw zanim dobrowolnie przyłączył się do Somalii w momencie ogłoszenia niepodległości przez Somali włoskie 1 lipca 1960 roku. Senlis Council proponuje pilne przyjęcie szybkiej ścieżki prowadzącej do uznania Somalilandu, która obejmowałaby m.in. przeprowadzenie referendum niepodległościowego, zakończenie tworzenia wielopartyjnego systemu politycznego i rozwiązanie konfliktu terytorialnego z Puntlandem.
Raport Senlis Council na temat Somalii:
http://www.senliscouncil.net/documents/chronic_failures_war_terror
Opis konfliktu w Somalii na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Konflikt&kraj=Somalia&typ=problemy