Irak - Konflikt
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Irak

         
Wybierz problem:
Irak - Konflikt
Ostatnio uaktualnione: 2011-12-27 22:42:42

     OBALENIE SADDAMA HUSAJNA I INSTALACJA WŁADZY OKUPACYJNEJ W 2003 ROKU

     Wojna, którą koalicja międzynarodowa pod przewodnictwem USA wydała Irakowi 20 marca 2003 roku zakończyła się szybką klęską reżimu Saddama Husajna. 9 kwietnia 2003 roku w centrum Bagdadu doszło do symbolicznego obalenia przez Amerykanów i Irakijczyków gigantycznego posągu Saddama Husajna. W kolejnych kilku dniach Amerykanie wraz z bojownikami kurdyjskimi zajęli największe miasta północnego Iraku Kirkuk i Mosul , a także rodzinne miasto Husajna - Tikrit, pieczętując upadek dyktatora.
     21 kwietnia do Bagdadu przybył Jay Garner, wyznaczony na cywilnego administratora Iraku, szefa Biura Odbudowy i Pomocy Humanitarnej (ORHA). W maju 2003 roku zastąpił go Paul Bremer jako szef Tymczasowej Władzy Koalicyjnej (CPA). 22 maja 2003 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję nr 1483, znoszącą sankcje gospodarcze nałożone na Irak na początku lat 90-tych i uznającą władzę USA i Wielkiej Brytanii w charakterze mocarstw okupacyjncych. Jedną z pierwszych decyzji Bremera była delegalizacja Partii Baas oraz instytucji reżimu Saddama Husajna. Do Iraku wprowadzono siły międzynarodowe, składające się z żołnierzy około 30 państw. Irak podzielony został na 3 strefy okupacyjne: północno-centralną pod dowództwem amerykańskim, wokół Nasiriji pod dowództwem polskim oraz wokół Basry pod dowództwem brytyjskim.
     13 lipca 2003 roku ukonstytuowała się mianowana przez CPA Tymczasowa Rada Zarządzająca, skupiająca 25 prominentnych osobowości z różnych regionów i różnych sfer irackiego życia publicznego, która miała prawo nominowania ministrów i przedstawicieli zewnętrznych oraz zajęła się przygotowaniem nowej konstytucji. Rotacyjne przewodnictwo w Radzie zmieniało się co miesiąc. Jeszcze w lipcu 2003 roku Rada uzyskała aprobatę sekretarza generalnego ONZ Kofi Annana, a we wrześniu 2003 roku – uznanie ze strony Ligi Arabskiej. CPA zachowywała prawo uchylenia decyzji Rady i była oddziałem amerykańskiego Departamentu Stanu.
     Amerykanie przystąpili tymczasem do poszukiwań członków poprzedniej elity rządzącej. 11 kwietnia 2003 roku Amerykanie opublikowali talię 55 kart z wizerunkami poszukiwanych osobistości reżimu Saddama Husajna. Do października 2004 roku ujęto lub zabito przynajmniej 43 z nich. 22 lipca 2003 roku w strzelaninie w Mosulu wojska amerykańskie zabiły synów Husajna Udaja i Kusaja. W sierpniu 2003 roku złapano zbrodniarza Ali Hasana al-Majida, znanego jako „Chemiczny Ali.” 13 grudnia 2003 roku w kryjówce koło Tikritu pojmano samego Saddama Husajna.
     W sierpniu 2003 roku rebelianci zaczęli organizować zamachy na dużą skalę na cele niewojskowe, przeważnie z udziałem zabójczych samochodów-pułapek. 7 sierpnia 2003 roku w pierwszym tego typu ataku 11 osób zginęło przed ambasadą Jordanii w Bagdadzie. Celem zamachowców były początkowo organizacje międzynarodowe: 19 sierpnia 2003 roku w zamachu na kwaterę ONZ w Bagdadzie zginęły 22 osoby, w tym szef misji ONZ Sergio Vieira de Mello; tragedia ta zaskutkowała wycofaniem się ONZ z Iraku. 27 października 2003 roku 4 zamachy samobójcze w Bagdadzie, m.in. na kwaterę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, spowodowały śmierć 35 osób. Zaczęło również dochodzić do zamachów na tle religijnym i politycznym: 29 sierpnia 2003 w wybuchu przed świątynią w Nadżafie zginęło 125 osób, w tym jeden z najważniejszych szyickich kleryków ajatollah Mohammed Bakr al-Hakim. 20 wrzesnia 2003 roku śmiertelnie postrzelona została Akila al-Hashimi, członkini Tymczasowej Rady Zarządzającej. 26 października 2003 roku rakietami ostrzelano bagdadzki hotel, w którym przebywał wicesekretarz stanu USA Paul Wolfowitz.

     ESKALACJA KONFLIKTU W 2004 ROKU

     Od listopada 2003 roku wyraźnie nasiliły się ataki rebeliantów na wojska koalicji. Wówczas liczba zabitych żołnierzy amerykańskich przekroczyła straty z kampanii w marcu-kwietniu 2003 roku, a w sumie zginęło 105 żołnierzy koalicji międzynarodowej. 2 listopada 2003 roku 16 Amerykanów zginęło, gdy zestrzelono ich śmigłowiec koło Faludży. 12 listopada 2003 roku w zamachu samobójczym w Nasiriji zginęło 14 włoskich oficerów policji i 8 Irakijczyków. 29 listopada 2003 roku zamordowano 7 hiszpańskich agentów wywiadu i 2 japońskich dyplomatów. W grudniu 2003 roku celem nieudanego zamachu stał się także Paul Bremer. W styczniu 2004 roku liczba zabitych w Iraku Amerykanów sięgnęła 500, a ataki stawały się coraz bardziej zuchwałe: 18 stycznia 2004 roku w zamachu samobójczym przed główną kwaterą amerykańską w Iraku zginęło ponad 20 osób. 1 lutego 2004 roku podwójny zamach samobójczy na biura partii kurdyjskich w Irbilu spowodował śmierć 109 osób. 5 lutego 2004 roku dokonano nieudanego zamachu na przywódcę szyitów wielkiego ajatollaha Aliego al-Sistaniego. W lutym 2004 roku w Iskandiriji i Bagdadzie zginęło przed komendami policji odpowiednio ponad 50 i 47 rekrutów. 2 marca 2004 doszło do najkrwawszego seryjnego zamachu po obaleniu Saddama Husajna: w świętym dniu szyitów Aszura w serii zamachów w Karbali i Bagdadzie zginęło wówczas 185 osób a ponad 500 zostało rannych. 17 marca 2004 roku rebelianci zniszczyli hotel w centrum Bagdadu, zabijając 27 osób. W kwietniu 2004 roku w serii ataków w Basrze na stosunkowo spokojnym wcześniej południu kraju zginęło 80 osób.
     8 marca 2004 roku Tymczasowa Rada Zarządzająca po długich negocjacjach uchwaliła przejściową konstytucję kraju, a w maju 2004 roku powierzyła misję tworzenia rządu przejściowego Ijadowi Alawiemu, co spotkało się z krwawą reakcją rebeliantów: 17 maja 2004 roku w zamachu samobójczym przed silnie strzeżoną „Zieloną Strefą” w Bagdadzie zginął prezydent Irackiej Rady Zarządzającej Ezzedine Salim, w czerwcu 2004 roku – 35 rekrutów policji w Bagdadzie, w lipcu 2004 roku w Bakubie – 68 kolejnych. Rada rozwiązała się 1 lipca 2004 roku po wybraniu na nowego prezydenta państwa Ghazi Mashala al-Yawera. Nowe władze jeszcze w czerwcu 2004 roku uzyskały poparcie ONZ. 28 czerwca 2004 roku CPA przekazała suwerenność przejściowemu rządowi Iraku na dwa dni przed planowanym terminem i zakończyła swoją działalność. Jednym z pierwszych posunięć nowych władz było rozpoczęcie 1 lipca 2004 roku procesu Saddama Husajna.
     29 kwietnia 2004 roku amerykańska telewizja CBS wyemitowała sensacyjny program dobitnie obrazujący stosowanie tortur przez amerykańskich żołnierzy w słynnym więzieniu Abu Ghraib. Raport, którego efektem było śledztwo wskazujące na systematyczne stosowanie tortur za cichym przyzwoleniem władz, wywołał skandal, który znacząco nadszarpnął prestiż USA na świecie. W tym czasie doszło też do kilku innych poważnych kontrowersji wokół postępowania wojsk amerykańskich w Iraku: w marcu 2004 roku konferencję prasową sekretarza stanu Colina Powella demonstracyjnie opuścili arabscy dziennikarze w proteście przeciw zabiciu ich dwóch kolegów przez Amerykanów; w maju 2004 roku w zachodnim Iraku doszło do przypadkowego ostrzelania przyjęcia weselnego, w którym zginęło ponad 40 osób.
    Wkrótce pojawiły się też nowe wątpliwości co do słuszności podjęcia inwazji na Irak. W czerwcu 2004 amerykańska komisja badająca okoliczności zamachu z 11 września 2001 roku stwierdziła brak wiarygodnych dowodów na związki reżimu Saddama Husajna z al-Qaidą. W październiku 2004 roku opublikowano tzw. raport Duelfera podsumowujący 15-miesięczne poszukiwania zakazanej broni masowego rażenia i stwierdzający jej brak w Iraku. We wrześniu 2004 roku sekretarz generalny ONZ Kofi Annan uznał wojnę w Iraku za nielegalną.
     W kwietniu 2004 roku rebelianci sięgnęli po nową broń – porwania obcokrajowców, które wkrótce przybrały rozmiary plagi i spowodowały opuszczenie Iraku przez wiele zaangażowanych tam firm. Najsłynniejszym przypadkiem było porwanie Amerykanina Nicholasa Berga i ujawnienie taśmy wideo z jego egzekucji 11 maja 2004 roku. W sumie do końca października 2004 roku porwanych zostało co najmniej 160 osób, z czego zabito co najmniej 25. Za wiele ze zbrodniczych ataków obwiniano organizację Tawhid i Dżihad (później znaną jako al-Qaida w Iraku) dowodzoną przez najbardziej poszukiwanego człowieka w Iraku, Jordańczyka Abu Musaba al-Zarkawiego. W Iraku działało jednak wiele innych grup zbrojnych, z których jedną z najbardziej kłopotliwych stała się „Islamska armia Mahdiego”, utworzona w lipcu 2003 roku w Nadżafie przez młodego, radykalnego szyickiego kleryka Muktadę al-Sadra. W marcu 2004 roku sadryści wszczęli równocześnie w kilku miastach powstanie, w wyniku którego koalicja przejściowo utraciła kontrolę nad niektórymi z tych miast. W sierpniu 2004 roku przez 3 tygodnie trwały walki sadrystów z siłami amerykańskimi w Nadżafie.
     Ponurą sławę zdobyła Faludża, jedno z najbardziej antyamerykańskich miast w środkowym Iraku, gdzie 31 marca 2004 zabito 5 amerykańskich żołnierzy oraz 4 amerykańskich pracowników, których ciała ostentacyjnie zbezczeszczono. Masakra ta wywołała zmasowany atak amerykański, który zakończył się jednostronnym rozejmem po kilku dniach niezwykle krwawych walk, wycofaniem się wojsk amerykańskich pod koniec kwietnia 2004 roku i wprowadzeniem wojsk irackich, które jednak nie zdołały podporządkować sobie miasta. 7 listopada 2004 roku 22 policjantów zamordowano w komendzie w Hadithi w zachodnim Iraku. Tego dnia ogłoszono wprowadzenie w całym Iraku oprócz prowincji kurdyjskich stanu wyjątkowego na 60 dni, a w ciągu kolejnego tygodnia siły amerykańskie przeprowadziły największą operację zbrojną od czasu zakończenia wojny, pacyfikując Faludżę. Rebelianci wszczęli jednak walki w innych regionach kraju, m.in. odbijając z rąk amerykańskich trzecie co do wielkości miasto Mosul. W końcowym okresie 2004 roku liczba ataków na siły koalicyjne osiągnęła szczytowy poziom, wzrastając do 1400 we wrześniu, 1600 w październiku i 1950 w listopadzie (w 2003 odpowiednio 649, 896 i 864). W ostatnich 4 miesiącach roku Amerykanie stracili rekordową liczbę 348 żołnierzy, głównie za sprawą krwawej ofensywy w Faludży.
     Stałe problemy ze stabilizacją niespokojnych obszarów kraju spowodowały w październiku 2004 roku wzrost liczebności sił amerykańskich w Iraku do najwyższego od zakończenia wojny poziomu około 142 tysięcy żołnierzy. Amerykanie stanowili wówczas ponad 80% sił koalicji. 8 tysięcy wojsk posiadała w Iraku Wielka Brytania; 2,7 tysiąca Włochy; 2,4 tysiąca Polska; 1,7 tysiąca Ukraina; 1,4 tysiąca Holandia. Hiszpania utrzymywała 1,4 tysiąca żołnierzy do maja 2004 roku. W styczniu 2005 roku szef irackiej służby wywiadowczej generał Mohammed Abdullah Shahwani ocenił, że siły rebeliantów liczą 200 tys. aktywnych bojowników i sympatyków, z których 40 tys. to codzienni rebelianci.
     Z powodu powtarzających się aktów sabotażu problemem pozostawało zwiększenie produkcji ropy naftowej, najważniejszego surowca Iraku. Utworzenie specjalnej policji do ochrony rurociągów pozwoliło na osiągnięcie poziomu sprzed wojny w kwietniu 2004 roku, jednak kolejna seria ataków w czerwcu 2004 roku zniweczyła te postępy, a w sierpniu 2004 roku w rezultacie ceny ropy naftowej na rynkach światowych sięgnęły rekordowego poziomu. Postępy zanotowano natomiast w dostawach prądu i żywności, które osiągnęły poziom sprzed wojny; otworzono też prawie wszystkie szkoły i uniwersytety oraz szpitale, aczkolwiek często borykały się one z brakiem podstawowych środków. We wrześniu 2004 roku narodowy przewoźnik lotniczy Iraqi Airways wznowił połączenia międzynarodowe – do Damaszku i Ammanu.

     WYBÓR WŁADZ IRACKICH I DALSZA ESKALACJA KONFLIKTU W LATACH 2005-2006

     30 stycznia 2005 roku w Iraku doszło do pierwszych wolnych wyborów parlamentarnych od ponad półwiecza, w których wyłoniono 275-osobowe przejściowe zgromadzenie narodowe. Zwyciężył szyicki Zjednoczony Sojusz Iracki, który zdobył 140 mandatów, zaś na drugim miejscu uplasował się sojusz partii kurdyjskich. Wybory odbyły się w stosunkowo spokojnej atmosferze jako że porządku pilnowało w kraju już 160 tysięcy żołnierzy amerykańskich, aczkolwiek tego samego dnia koło Baladu zestrzelony został brytyjski samolot transportowy Hercules z 10 żołnierzami na pokładzie. 6 kwietnia 2005 roku zgromadzenie wybrało na prezydenta Kurda Jalala Talabaniego, a dzień później szyita Ibrahim Jaafari został powołany na tymczasowego premiera Iraku. 15 października 2005 roku odbyło się referendum w sprawie konstytucji kraju, za którą opowiedziało się 79% głosujących.
     Rebelianci kontynuowali tymczasem kampanię terroru. 28 lutego 2005 roku 125 osób zginęło w największym do tamtej pory w historii Iraku pojedynczym zamachu bombowym w Hilli, gdzie zamachowiec-samobójca uderzył samochodem-bombą w tłum ludzi zgromadzonych przed kliniką w oczekiwaniu na testy medyczne. Ilość zamachów bombowych i egzekucji zaczęła rosnąć od połowy 2005 roku. Nastrój wszechobecnego strachu przyczynił się do tragedii, do jakiej doszło 31 sierpnia 2005 roku, kiedy pogłoska o obecności zamachowca-samobójcy wywołała panikę podczas procesji religijnej na moście na rzece Tygrys w Bagdadzie i śmierć ponad 1100 osób. 14 września 2005 roku w Bagdadzie przeprowadzono serię zamachów bombowych, w których zginęło ponad 160 osób, a 570 zostało rannych.
     15 grudnia 2005 roku odbyły się wybory do stałego, 275-osobowego parlamentu Iraku, w których ponownie zwyciężył Zjednoczony Sojusz Iracki przed sojuszem partii kurdyjskich. Po kilkumiesięcznym paraliżu politycznym 22 kwietnia 2006 roku parlament zatwierdził pierwsze trwałe władze Iraku od czasu obalenia Saddama Husajna. Talabani pozostał prezydentem, zaś premierem został szyita Nuri Kamal Maliki.
     Tymczasem w 2006 roku konflikt w Iraku coraz bardziej zaczynał przypominać wojnę domową. Za przełomowy moment uznaje się przeważnie zbombardowanie szyickiej świątyni w mieście Samarra 22 lutego 2006 roku. Od tego momentu coraz liczniejsze stawały się wzajemne ataki szyickich i sunnickich bojówek, w wyniku czego poszczególne dzielnice miast, zwłaszcza Bagdadu, zaczęły przekształcać się w sekciarskie enklawy. Celami ataków stały się miejsca kultu religijnego – po ataku w Samarze w ciągu kilku tygodni zniszczonych zostało ponad 100 sunnickich świątyni; w pierwszej połowie roku 2006 doszło do co najmniej 60 ataków na świątynie szyickie. Coraz częściej dochodziło też do masowych zamachów terrorystycznych, np. 7 kwietnia 2006 roku trójka samobójców wysadziła się w powietrze podczas piątkowych modlitw w meczecie w północnym Bagdadzie, zabijając 90 osób. W lipcu 2006 roku ONZ poinformowała, że dane ze szpitali i kostnic wskazywały, że średnio w Iraku mordowane jest 100 osób dziennie. Potwierdziła to kostnica w Bagdadzie, która przyjęła w tym miesiącu aż 1815 ciał, z czego 90% zmarło w wyniku przemocy; dawałoby to średnio 60 zabójstw dziennie w stolicy Iraku. Wszystko to miało miejsce po uruchomieniu 14 czerwca planu bezpieczeństwa dla Bagdadu, zakładającego utworzenie większej ilości punktów kontrolnych przez służby irackie. W reakcji na pogarszającą się sytuację w stolicy w sierpniu 2006 roku 8 tysięcy żołnierzy amerykańskich i 3 tysiące żołnierzy irackich rozpoczęło akcję gruntownego przeszukiwania kolejnych dzielnic i domów Bagdadu, która dała pewne, lecz tylko przejściowe rezultaty. 23 listopada 2006 roku miał miejsce największy do tamtej pory seryjny zamach bombowy w toku konfliktu, gdy w kilku wybuchach samochodów-pułapek i pocisków moździerzowych w dzielnicy Sadr w Bagdadzie zginęło 215 osób.
     Dużym sukcesem wydawało się zabicie 7 czerwca 2006 roku w nalocie bombowym nieopodal Bakuby szefa al-Qaidy w Iraku Abu Musaba al-Zarkawiego. Nie zmieniło to jednak wiele w działalności rebeliantów przeciw wojskom okupacyjnym. Zwiększyła się ilość ataków z użyciem bomb przydrożnych, uważanych za najgroźniejszą broń rebeliantów. Według danych The New York Times ilość tego rodzaju ataków w lipcu 2006 roku sięgnęła 2625 w porównaniu z 1454 w styczniu 2006 roku. 70% ataków skierowane było przeciw wojskom amerykańskim, 20% przeciw służbom irackim, a 10% przeciw cywilom. Dzięki lepszemu opancerzeniu i skuteczniejszym taktykom obronnym liczba zabitych Amerykanów zmniejszyła się z 42 do 38, jednak ilość rannych znacznie się zwiększyła – z 287 do 518. Październik i grudzień 2006 roku należały do 5 najkrwawszych dla Amerykanów miesięcy w Iraku. W grudniu 2006 roku liczba zabitych Amerykanów w konflikcie w Iraku osiągnęła 3 tysiące. 6 grudnia 2006 roku opublikowano raport niezależnego panelu Iraq Study Group pod przewodnictwem Jamesa Bakera. Stwierdzono w nim, że sytuacja w Iraku jest „katastrofalna i pogarszająca się” i wysunięto wiele propozycji odnośnie polityki w Iraku, przede wszystkim zalecając podjęcie ofensywy dyplomatycznej w celu pozyskania Syrii i Iranu oraz stopniowe przesunięcie wojsk amerykańskich z pola walki do treningu irackich sił zbrojnych.
     5 listopada 2006 roku Saddam Husajn został uznany przez sąd najwyższy w Bagdadzie winnym morderstwa w związku z masakrą 148 mężczyzn w mieście Dujail w 1982 roku i skazany na śmierć przez powieszenie. Wyrok na Saddamie Husajnie wykonano 30 grudnia 2006 roku. 15 stycznia 2007 roku powieszeni zostali także inni skazani za masakrę w Dujail w 1982 roku: Barzan Ibrahim, szef wywiadu irackiego za rządów Saddama Husajna i jego brat przyrodni oraz były przewodniczący Sądu Rewolucyjnego Awad Hamed al-Bandar.

     SYTUACJA W LATACH 2007-2009

     Raport ministerstw zdrowia, obrony i spraw wewnętrznych Iraku z początku stycznia 2007 roku podawał, że w 2006 roku zginęło 13896 irackich cywilów, policjantów i żołnierzy, z czego aż 5 tysięcy zginęło w ostatnich 3 miesiącach roku. Według ministerstwa zdrowia Iraku w 2006 roku zabitych zostało 22950 cywilów i policjantów, przy czym aż 17310 zginęło w drugiej połowie roku. W styczniu 2007 roku raport Misji Pomocniczej ONZ w Iraku (UNAMI) na temat praw człowieka podał dużo wyższą liczbę 34,4 tysiąca cywilów zabitych w konflikcie w Iraku w 2006 roku. W kwietniu 2007 roku w kolejnym raporcie UNAMI zarzucono rządowi Iraku, że nie przestał zatajać danych dotyczące ilości ofiar konfliktu.
     Trend rosnącej przemocy wydawał się utrzymywać na początku 2007 roku – w styczniu irackie ministerstwo spraw wewnętrznych zanotowało najwyższą miesięczną liczbę ofiar przemocy – 1970. 3 lutego 2007 roku 135 osób zginęło a ponad 300 zostało rannych w wyniku eksplozji ciężarówki zdetonowanej przez terrorystę-samobójcę na rynku Sadriya w Bagdadzie; był to największy pojedynczy zamach bombowy w Iraku.
     Biały Dom postanowił wówczas zmienić politykę w Iraku. 10 stycznia 2007 roku prezydent USA George W. Bush, przyznając się do błędów w strategii wobec konfliktu w Iraku, zapowiedział wysłanie dodatkowych 21,5 tysiąca żołnierzy amerykańskich, z których większość miała zatroszczyć się o ustabilizowanie Bagdadu. W połowie lutego 2007 roku uruchomiony został nowy plan bezpieczeństwa zmierzający do stabilizacji stolicy Iraku i opierający się na zwiększonej ilości żołnierzy i patroli (tzw. surge), który w opinii obserwatorów miał stanowić ostatnią próbę stabilizacji przed coraz częściej debatowanym wycofaniem wojsk amerykańskich z Iraku.
     W pierwszych dniach implementacji planu doszło do kilku dużych zamachów terrorystycznych w stolicy Iraku. 12 lutego 2007 roku w eksplozji 4 bomb na bazarach w centrum Bagdadu zginęło 78 osób. 18 lutego kolejne 60 osób zginęło w wybuchu 2 samochodów-pułapek na otwartym rynku w szyickiej dzielnicy Bagdadu. 25 lutego w zamachu kobiety-samobójczyni na uniwersytecie Mustansiriya zginęło 40 osób. Mimo to władze irackie doniosły, że w miesiąc od uruchomienia planu liczba zabitych w Bagdadzie spadła do 265 z 1440 w okresie poprzedzającym. Rebelianci w większym stopniu zaczęli atakować inne regiony Iraku, czego wyrazem były zajścia w Tal Afar na północy kraju. 27 marca 2007 roku w wybuchu ciężarówki-pułapki w tym mieście zginęły 152 osoby, a 347 zostało rannych, co było kolejnym rekordem podczas konfliktu w Iraku. Dzień później w Tal Afar doszło do zemsty szyickich bojówkarzy i policjantów na sunnitach i zamordowania kilkudziesięciu osób. W kolejnym dniu, 29 marca 2007 roku w innym irackim mieście Khalis 3 samobójcze eksplozje samochodów-pułapek spowodowały śmierć 53 osób, natomiast w Bagdadzie w podwójnym zamachu samobójczym zginęło ponad 80 osób. W tym okresie rebelianci dokonali też kilku zamachów z użyciem trujących środków chemicznych.
     Wraz z realizacją planu bezpieczeństwa zaczęły rosnąć straty wojsk amerykańskich w Iraku – w maju zginęło 127 żołnierzy, najwięcej od czasu inwazji na Faludżę w listopadzie 2004 roku; kwartał kwiecień-czerwiec przyniósł 331 ofiar i był najkrwawszym dla żołnierzy amerykańskich w toku całego konfliktu. Początkowo wydawało się, że wysiłek ten nie przynosi zamierzonych efektów nawet w Bagdadzie: 12 kwietnia 2007 roku zamachowiec-samobójca wysadził się w powietrze w budynku parlamentu Iraku, a 18 kwietnia doszło do serii 5 eksplozji samochodów-pułapek w szyickich dzielnicach stolicy Iraku i śmierci 195 osób. Upubliczniona przez „The New York Times” w czerwcu 2007 roku wewnętrzna ocena planu bezpieczeństwa wskazywała, że pozwolił on na zdobycie pełnej kontroli w zaledwie 146 z 457 sąsiedztw Bagdadu. Mniej więcej od połowy roku sytuacja zaczęła jednak się poprawiać. Pomogło w tym sprzymierzenie się Amerykanów z sunnickimi przywódcami plemiennymi przeciw al-Qaidzie. Ciosem dla tej strategii była śmierć 13 września 2007 roku w zamachu bombowym w Ramadi szejka Abdul Sattara Rishawiego, który przewodził walce plemiennej przeciw al-Qaidzie w prowincji Anbar. Rishawi zginął zaledwie 10 dni po tym jak spotkał się osobiście z wizytującym Anbar Georgem W. Bushem.
     Tymczasem pogłębiała się frustracja Waszyngtonu z powodu nieefektywności działań rządu irackiego. W styczniu 2007 roku Bush ogłaszając wysłanie tysięcy nowych wojsk do Iraku jednocześnie przedstawił 5 celów politycznych i z zakresu bezpieczeństwa (tzw. benchmarks), które miały wypełnić władze irackie (w maju 2007 roku listę tę do 18 wydłużył Kongres zatwierdzając fundusze na wojnę w Iraku). Najważniejsze z nich cele polityczne jak dotąd nie zostały wypełnione: rząd iracki dopiero w lipcu 2007 roku przedstawił projekt ustawy o przemyśle naftowym, ale natychmiast sprzeciwili się jej Kurdowie; nie przedstawiono rekomendacji zmian konstytucyjnych; w martwym punkcie utknęła reforma drakońskich praw o „debaatyfikacji”, nadal też nie wiadomo kiedy odbędą się wybory prowincjonalne. Wszystkie te kroki są tymczasem postrzegane przez USA jako niezbędne do pojednania zwaśnionych stron w Iraku, a zwłaszcza zdobycia zaufania sunnitów. W sierpniu 2007 roku Bush otwarcie wyraził swoje niezadowolenie z działań rządu irackiego, dopuszczając możliwość zmiany premiera Nuri Malikiego. Wówczas też wyszedł raport 16 amerykańskich agencji wywiadowczych (tzw. National Intelligence Estimate), stwierdzający że osiągnięta poprawa bezpieczeństwa jest marnowana przez niezdolny do efektywnego rządzenia, paraliżowany sporami rząd Malikiego. Raport NIE konludował, że rząd Malikiego nie jest zdolny do pogodzenia sprzeczających się frakcji politycznych.
     Opublikowany na początku września 2007 roku raport Government Accountability Office, śledczego ciała Kongresu USA, stwierdzał że Irak wypełnił zaledwie 3 z 18 postawionych przez Kongres celów politycznych i wojskowych, przede wszystkim nie uchwalając oczekiwanych ustaw dotyczących „debaatyfikacji”, podziału dochodów z produkcji ropy naftowej, amnestii, rozbrojenia milicji, wyborów prowincjonalnych, odnotowując jednak poprawę bezpieczeństwa w Bagdadzie i prowincji Anbar. W kwestiach bezpieczeństwa raport GAO stwierdzał, że rząd iracki nie doprowadził do wyeliminowania kontroli grup zbrojnych nad lokalnymi obszarami, nie zaprzestał ingerencji politycznej w operacje militarne, nie zapewnił sprawiedliwej implementacji prawa, nie zwiększył ilości jednostek wojskowych zdolnych do samodzielnego działania. 6 września 2007 roku opublikowano raport niezależnej komisji ds. sił bezpieczeństwa w Iraku, zalecający rozwiązanie 25-tysięcznej policji ze względu na jej podziały religijne i skorumpowanie. Komisja zaleciła też znaczącą redukcję wojsk amerykańskich w Iraku, uznając że ich widoczność na każdym kroku daje wrażenie stałej okupacji, ale też stwierdziła, że irackie siły bezpieczeństwa nie będą w stanie przejąć odpowiedzialności w całym kraju w ciągu kolejnych 18 miesięcy.
     10 września 2007 roku naczelny dowódca wojsk amerykańskich w Iraku generał David Petraeus złożył Kongresowi USA raport, stwierdzając że cele wojskowe uruchomionego w lutym 2007 roku planu bezpieczeństwa są realizowane i w połowie 2008 roku może dojść do zmniejszenia liczebności wojsk w Iraku o wprowadzone zgodnie z planem 30 tysięcy żołnierzy. Zgodnie z raportem Petraeusa 13 września Bush zapowiedział rozpoczęcie wycofywania dodatkowych wojsk wprowadzonych do Iraku w lutym 2007 roku, stwierdzając jednocześnie że rola USA w Iraku rozciągnie się poza jego prezydenturę. 5700 żołnierzy miało wrócić do domu przez świętami Bożego Narodzenia.
     14 sierpnia 2007 roku koło Sinjar w północnym Iraku na obszarach zamieszkałych przez małą kurdyjską sektę religijną Yazidi doszło do 4 zamachów samobójczych przy użyciu ciężarówek; w tym bezprecedensowym w historii irackiego konfliktu ataku zginęło co najmniej 520 osób, a 1500 zostało rannych. Wówczas jednak wyraźnie zarysował się trend spadku liczby ofiar konfliktu, do którego przyczyniło się ogłoszenie wstrzymania działań zbrojnych przez Muktadę al-Sadra i jego Armię Mahdiego. 20 września 2007 roku wicedowodzący sił amerykańskich generał Raymond Odierno poinformował, że przemoc w Iraku zmniejszyła się do poziomu sprzed przełomowego zamachu na sunnicką świątynię w Samarze w lutym 2006 roku. 21 września dowódca wojsk amerykańskich w Bagdadzie generał Joseph Fil stwierdził, że siły amerykańskie kontrolują 46% (w kwietniu – 19%) z 474 sąsiedztw stolicy Iraku, a siły irackie – 8%. We wrześniu amerykańskie straty w Iraku były najmniejsze od lipca 2006 roku, wynosząc 63 żołnierzy (w lipcu i sierpniu straty wynosiły 81 i 79 żołnierzy). W tym samym miesiącu według danych irackich ministerstw spraw wewnętrznych, zdrowia i obrony liczba cywilnych ofiar konfliktu zmniejszyła się do 884 z 1773 miesiąc wcześniej. 7 listopada 2007 roku generał Fil oświadczył, że al-Qaida nie kontroluje już żadnej części Bagdadu. 11 listopada premier Maliki stwierdził, że w porównaniu z rokiem 2006 liczba aktów terrorystycznych spadła w Bagdadzie o 77%. Także Brytyjczycy, którzy we wrześniu 2007 roku wycofali się z centrum Basry, donieśli po 2 miesiącach, że ataki na siły brytyjskie i irackie zmniejszyły się o 90%. 24 listopada 2007 roku wojska amerykańskie w Iraku rozpoczęły ograniczanie obecności wojskowej, gdy 5-tysięczna brygada kawaleryjska zaczęła opuszczać prowincję Diyala. Jednak mimo niewątliwej poprawy stanu bezpieczeństwa pod koniec 2007 roku poważna redukcja obecności amerykańskiej w Iraku wydawała się nierealna w najbliższym czasie: 15 stycznia 2008 roku „The New York Times” doniósł, że według ministra obrony Abdula Qadira Irak nie będzie w stanie przejąć pełnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo wewnętrzne do 2012 roku, a za bezpieczeństwo granic – do 2018 roku.
     Na początku 2008 roku władze irackie zintensyfikowały prace nad niezbędnymi reformami politycznymi: 12 stycznia parlament uchwalił ustawę zezwalającą byłym członkom partii Baas na ponowne podjęcie pracy w sferze publicznej; 22 stycznia przyjęto ustawę zmieniającą flagę narodową poprzez usunięcie trzech zielonych gwiazd symbolizujących partię Baas oraz zmianę kaligrafii słów „Bóg jest wielki”, które dotąd widniały w formie odręcznego pisma Saddama Husajna; 13 lutego uchwalono 3 długo debatowane ustawy: o budżecie na 2008 rok, o zakresie kompetencji władz prowincjonalnych i o ograniczonej amnestii dla więźniów.
     W ostatnim tygodniu marca na południu kraju doszło do starć irackich sił bezpieczeństwa z szyicką Armią Mahdiego, w których zginęło kilkaset osób. Były one istotne z dwóch względów: obnażyły niestabilność kraju, ale też obrazowały rosnącą zdolność sił irackich do samodzielnego działania. Ciągle dochodziło do ataków terrorystycznych obliczonych na maksymalizację ofiar cywilnych, np. 1 lutego 99 osób zginęło w zamachach bombowych na dwóch zwierzęcych bazarach w Bagdadzie. W tej sytuacji 10 kwietnia prezydent USA George W. Bush przychylił się do rekomendacji głównodowodzącego wojsk w Iraku generała Davida Petraeusa i postanowił od lipca wstrzymać wycofywanie wojsk amerykańskich z Iraku.
     Ważnym wydarzeniem przyczyniającym się do spadku przemocy było ogłoszenie przez Muktadę al-Sadra 22 lutego o przedłużeniu na kolejne 6 miesięcy obowiązującego od sierpnia 2007 roku zawieszenia broni. 10 maja iracki rząd zawarł z rebeliantami al-Sadra porozumienie o rozejmie w dzielnicy Bagdadu znanej jako Sadr City, gdzie od końca marca trwały intensywne walki. 28 sierpnia al-Sadr przedłużył swój rozejm na czas nieokreślony. Władze irackie przejmowały kontrolę nad kolejnymi prowincjami kraju – 16 lipca wojska polskie i amerykańskie przekazały im Diwaniyę (Qasidiyę), 1 września Amerykanie przekazali Anbar, wcześniej jedną z najniebezpieczniejszych prowincji irackich i pierwszą zwróconą prowincją sunnicką, w październiku w ręce irackie oddano kolejne 2 prowincje. W tym momencie z 18 prowincji irackich 13 znajdowało się już pod kontrolą władz irackich.
     Coraz mniejsze straty ponosili Amerykanie – w lipcu i październiku 2008 roku zginęło tylko 13 amerykańskich żołnierzy, najmniej od inwazji w marcu 2003 roku; w październiku w gasnącym konflikcie śmierć poniosło 278 irackich cywilów, co także było najmniejszą zanotowaną dotąd ilością. W związku z tym Waszyngton zaczął stopniowo rozważać redukcje wojsk utrzymywanych w Iraku, co pozwoliłoby na wzmocnienie liczebności wojsk w Afganistanie. 4 września generał Petraeus powiedział dla "Financial Times", że jeśli utrzyma się obecny niski poziom przemocy Amerykanie mogą opuścić Bagdad do lipca 2009 roku. 9 września prezydent Bush ogłosił decyzję o wycofaniu około 8 tysięcy żołnierzy amerykańskich z Iraku do lutego 2009 roku i wysłaniu 4,5 tysiąca żołnierzy do Afganistanu.
     16 listopada 2008 roku rząd Iraku głosując 27-1 (przy 9 nieobecnych) zatwierdził porozumienie o współpracy z USA w sferze bezpieczeństwa (tzw. SOFA), zawierające zobowiązanie do wycofania wojsk amerykańskich z miast irackich do 30 czerwca 2009 roku i z całego terytorium Iraku do końca 2011 roku. Parlament iracki zatwierdził je 27 listopada. Porozumienie weszło w życie 1 stycznia 2009 roku, zastępując dotychczas obowiązujący mandat ONZ i podporządkowując działania wojsk amerykańskich władzom irackim, co skłoniło premiera Malikiego do ogłoszenia Dnia Suwerenności. Również 1 stycznia Amerykanie przekazali władzom irackim kontrolę nad "Zieloną Strefą" w centrum Bagdadu, zaś wojska brytyjskie przekazały lotnisko w Basrze.
     31 stycznia 2009 w wyjątkowo spokojnej atmosferze w Iraku odbyły się wybory prowincjonalne, a władze irackie podały, że w styczniu wskutek przemocy zginęło zaledwie 138 cywilów. 27 lutego nowy prezydent USA Barack Obama ogłosił, że USA wycofają wszystkie swoje jednostki bojowe z Iraku do 31 sierpnia 2010 roku, pozostawiając 35-50 tysięcy żołnierzy na okres kolejnych 14 miesięcy w celu wspierania irackiego rządu i sił bezpieczeństwa. 30 czerwca 2009 roku zgodnie z ustaleniami listopadowego porozumienia wojska amerykańskie opuściły irackie miasta, co rząd w Bagdadzie ogłosił Dniem Suwerenności Narodowej. Nie oznaczało to pełnego ustabilizowania sytuacji - wciąż zdarzały się okresy wzmożonego natężenia ataków terrorystycznych – pod koniec kwietnia w ciągu 7 dni doszło do 3 zamachów, w których ginęło ponad 50 osób; w zamachach 20 czerwca koło Kirkuku i 24 czerwca w Bagdadzie śmierć poniosło ponad 70 osób i były to najkrwawsze akty terroru w Iraku od ponad roku. Jeszcze tragiczniejsze ataki nastąpiły w Bagdadzie 19 sierpnia (95 zabitych, ponad 500 rannych w serii zamachów), 25 października (155 zabitych, ponad 500 rannych w podwójnym zamachu) i 8 grudnia (127 zabitych w serii zamachów). Nie powodowały one jednak wybuchu fali przemocy na tle wyznaniowym, a w spokojniejszych miesiącach notowano coraz to niższe bilanse ofiar, np. w listopadzie 2009 roku według danych rządu irackiego śmierć poniosło tylko 88 cywilów – zdecydowanie najmniej od inwazji w 2003 roku.
     7 marca 2010 roku odbyły się niezwykle ważne wybory do nowego parlamentu Iraku, w których najlepszy wynik uzyskała koalicja Iraqiya prowadzona przez byłego premiera Iyada Allawiego, nieznacznie wyprzedzając koalicję Państwa Prawa kierowaną przez Malikiego; w następstwie wyborów doszło do wielomiesięcznego impasu politycznego, gdyż poszczególne frakcje nie mogły się porozumieć co do osoby szefa rządu. Tymczasem mimo powtarzających się ataków terrorystycznych (17 sierpnia co najmniej 60 osób zginęło przed centrum rekrutacji irackiej armii w Bagdadzie) Amerykanie terminowo realizowali swój plan wycofywania się – 19 sierpnia ostatnia jednostka bojowa przekroczyła granicę z Kuwejtem.

     BILANS OFIAR

     Szacunki liczby ofiar konfliktu w Iraku różnią się znacznie. W październiku 2006 roku Szkoła Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Johna Hopkinsa ogłosiła wyniki badań opartych na obserwacji 1849 rodzin irackich z 47 różnych regionów kraju, z których wynika iż od marca 2003 roku do lipca 2006 roku w Iraku w wyniku przemocy mogło zginąć 600 tysięcy osób, co dawałoby 15 tysięcy ofiar śmiertelnych miesięcznie. Rzetelność tego raportu jest mocno kwestionowana, a podane liczby uważane za grubo przesadzone, jednak nie są to najwyższe szacunki bilansu ofiar. 13 września 2007 roku brytyjska firma sondażowa ORB opublikowała wyniki badania 1461 dorosłych osób w Iraku, które sugerowały że liczba cywilnych ofiar konfliktu wyniosła dotąd ponad 1,2 miliona, a ponad 1/5 z 4 milionów irackich domostw straciła co najmniej jednego członka rodziny. 30 stycznia 2008 roku ORB opublikowała wyniki kolejnego badania przeprowadzonego w sierpniu-wrześniu 2007 roku, z którego wynikało, że w konflikcie w Iraku po 2003 roku mogło zginąć 1,03 miliona osób.
     Według uważanych za bardziej miarodajne danych grupy badawczej Iraqi Body Count, opierającej swoje dane na doniesieniach mediów, całkowita liczba cywilnych ofiar konfliktu wynosiła w październiku 2006 roku około 50 tysięcy, aczkolwiek zastrzegano, że „wiele jeśli nie większość ofiar” zostało na pewno przeoczonych. W grudniu 2008 roku Iraqi Body Count podała liczbę 98,4 tysiąca cywilnych ofiar irackiego konfliktu. W grudniu 2005 roku prezydent USA George W. Bush podał liczbę 30 tysięcy ofiar cywilnych. 9 stycznia 2008 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opublikowała przygotowany wspólnie z irackim rządem raport w sprawie cywilnych ofiar konfliktu w Iraku, szacując że w okresie marzec 2003-czerwiec 2006 było ich 151 tysięcy. 14 października 2009 roku irackie ministerstwo praw człowieka podało, że w okresie 2004-08 w irackim konflikcie zginęły 85694 osoby, a 147 tysięcy zostało rannych; najkrwawszy był rok 2006 z 32 tysiącami ofiar.
     W sytuacji ciągłej przemocy konflikt w Iraku pozostaje znacznym obciążeniem dla armii amerykańskiej. W rezultacie „the surge” we wrześniu 2007 roku w Iraku znajdowała się największa w toku konfliktu ilość 168 tysięcy żołnierzy amerykańskich. Wcześniej przed wyborami generalnymi w Iraku w styczniu 2005 roku liczebność wojsk amerykańskich osiągnęła 161 tysięcy, po czym powróciła do poziomu około 140 tysięcy, by następnie wzrosnąć ponownie do około 160 tysięcy w październiku i grudniu 2005 roku, kiedy głosowano za konstytucją kraju i w wyborach parlamentarnych. Armia iracka w połowie 2006 roku liczyła około 115 tysięcy żołnierzy, a w połowie 2010 roku – 220 tysięcy; siły policyjne liczyły wówczas 440 tysięcy funkcjonariuszy.

Nasze artykuły na temat konfliktu w Iraku:

Irak po wycofaniu się wojsk amerykańskich – q&a (27 grudnia 2011):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,1191,Irak_po_wycofaniu_sie_wojsk_amerykanskich_?_q_and_a

Wojska amerykańskie przymierzają się do pozostania w Iraku po 2011 roku (RFE/RL, 14 czerwca 2011):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,1027,Wojska_amerykanskie_przymierzaja_sie_do_pozostania_w_Iraku_po_2011_roku

Rewelacje WikiLeaks na temat wojny w Iraku – q&a (25 października 2010):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,827,Rewelacje_WikiLeaks_na_temat_wojny_w_Iraku_?_q_and_a

Wycofanie ostatnich amerykańskich jednostek bojowych w Iraku – q&a (20 sierpnia 2010):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,763,Wycofanie_ostatnich_amerykanskich_jednostek_bojowych_w_Iraku_?_q_and_a

Wybory parlamentarne w Iraku 7 marca – q&a (5 marca 2010):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,631,Wybory_parlamentarne_w_Iraku_7_marca_?_q_and_a

Wycofanie wojsk amerykańskich z miast irackich – q&a (1 lipca 2009):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,436,Wycofanie_wojsk_amerykanskich_z_miast_irackich_?_q_and_a

Wzrost przemocy w Iraku – chwilowe załamanie trendu stabilizacji czy powrót do przeszłości? (Tomasz Otłowski, 20 kwietnia 2009):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,385,Wzrost_przemocy_w_Iraku_-_chwilowe_zalamanie_trendu_stabilizacji_czy_powrot_do_przeszlosci

Decyzja prezydenta USA Baracka Obamy o wycofaniu wojsk z Iraku – q&a (28 lutego 2009):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,351,Decyzja_prezydenta_USA_Baracka_Obamy_o_wycofaniu_wojsk_z_Iraku_?_q_and_a

Porozumienie Iraku i USA o współpracy w sferze bezpieczeństwa – q&a (28 listopada 2008):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,270,Porozumienie_Iraku_i_USA_o_wspolpracy_w_sferze_bezpieczenstwa_?_q_and_a

Irak po 5 latach: kraj mnóstwa problemów (Radek Alf, 19 marca 2008):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,83,Irak_po_5_latach_kraj_mnostwa_problemow.html

Afganistan, Pakistan, Irak – wojna gdzieś tam (Paul Rogers, 11 marca 2008):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,80,Afganistan_Pakistan_Irak_wojna_gdzies_tam.html

Irak: Sadr przedłuża rozejm, umacniając efekty „the surge” (Radek Alf, 23 lutego 2008):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,71,Irak_Sadr_przedluza_rozejm_umacniajac_efekty_the_surge.html

Projekt Irak (Paul Rogers, 7 lutego 2008):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,62,Projekt_Irak.html

Irak: nowe szacunki bilansu ofiar konfliktu (Radek Alf, 14 stycznia 2008):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,51,Irak_nowe_szacunki_bilansu_ofiar_konfliktu.html



Maps courtesy of www.theodora.com/maps used with permission.