STOSUNKI DWUSTRONNE DO LAT 1990-TYCH
Iran był obok Arabii Saudyjskiej najbliższym sojusznikiem USA na Bliskim Wschodzie za rządów szacha Mohammeda Rezy Pahlawiego. Amerykańskie i brytyjskie służby wywiadowcze odegrały kluczową rolę w zamachu stanu szacha w sierpniu 1953 roku przeciw premierowi Mohammedowi Mossadekowi (tzw.
Operacja Ajax), który dwa lata wcześniej znacjonalizował brytyjską Anglo-Iranian Oil Company. Podczas ćwierćwiecza dyktatorskich rządów szacha Iran i USA utrzymywały bardzo szeroką współpracę wojskową i gospodarczą, a także współpracę w zakresie energetyki jądrowej; w pewnym momencie w Iranie przebywało ponad 30 tysięcy Amerykanów. Takie poparcie Waszyngtonu dla brutalnego reżimu spowodowało, że wizerunek Ameryki w oczach przeciętnych obywateli Iranu był bardzo zły.
Upadek reżimu szacha w styczniu 1979 roku i ustanowienie państwa islamskiego w Iranie spowodowało kryzys w stosunkach dwustronnych, który trwa do dnia dzisiejszego. Mimo iż nowe władze irańskie zaczęły określać USA „wielkim szatanem” prezydent USA Jimmy Carter próbował jakoś dojść do porozumienia z Teheranem. Jednak gdy 22 października 1979 roku do Nowego Jorku w celach leczniczych przybył za zgodą Waszyngtonu obalony szach, w Iranie doszło do radykalizacji nastrojów.
4 listopada 1979 roku radykalni islamscy studenci zajęli zbrojnie ambasadę USA w Teheranie, biorąc 66 zakładników. 12 listopada Carter wprowadził embargo na import ropy naftowej z Iranu, a 14 listopada nakazał zamrożenie irańskich aktywów w bankach amerykańskich. 19-20 listopada irańscy porywacze zwolnili 13 zakładników (kobiety i Afroamerykanów), jednak nie zamierzali zwolnić reszty.
7 kwietnia 1980 roku USA zerwały stosunki dyplomatyczne z Iranem, a 17 kwietnia nałożyły na Iran embargo importowe. 24 kwietnia 1980 spektakularnym fiaskiem zakończyła się tajna misja odbicia zakładników, gdy w kolizji śmigłowca z samolotem transportowym na irańskiej pustyni zginęło 8 żołnierzy amerykańskich.
Kryzys zakładników dobiegł końca dopiero 20 stycznia 1981 roku, gdy w dniu zaprzysiężenia prezydenta Ronalda Reagana po 444 dniach 52 zakładników amerykańskich zostało uwolnionych.
W latach 1980-88 USA popierały Irak w konflikcie iracko-irańskim. Broń amerykańska nie płynęła jednak wyłącznie do Iraku, lecz również do Iranu. Po tym jak w 1982 roku rozpoczęła się fala porwań Amerykanów w Libanie administracja Ronalda Reagana postanowiła w 1985 roku sprzedać Iranowi broń rzekomo w nadziei, że Teheran wpłynie na szyickich porywaczy w Libanie. Transfer broni do Iranu wyszedł na jaw w listopadzie 1986 roku i wywołał
głośny skandal Iran-Contra. Na marginesie wojny iracko-irańskiej w 1988 roku doszło do kilku incydentów irańsko-amerykańskich w Zatoce Perskiej, z których najgłośniejszym było omyłkowe zestrzelenie 3 lipca irańskiego samolotu pasażerskiego z 290 osobami na pokładzie przez krążownik USS Vincennes. Dopiero 22 lutego 1996 roku USA zgodziły się wypłacić Iranowi 61,8 miliona dolarów odszkodowania za śmierć 248 Irańczyków w tej katastrofie.
19 stycznia 1984 roku
USA uznały Iran za państwowego sponsora terroryzmu, twierdząc że państwo to było odpowiedzialne za zamach samobójczy na kwaterę amerykańskiej piechoty morskiej w Bejrucie 23 października 1983 roku, kiedy zginęło 241 Amerykanów. 29 października 1987 roku Reagan nałożył embargo na import wszelkich produktów pochodzenia irańskiego. W obliczu tak złych stosunków dwustronnych Iran krytykował interwencję przeciw Irakowi w obronie Kuwejtu w 1991 roku jako pretekst do wzmocnienia obecności wojskowej USA na Bliskim Wschodzie.
STOSUNKI DWUSTRONNE ZA ADMINISTRACJI CLINTONA
W maju 1993 roku administracja Billa Clintona sformułowała
politykę podwójnego powstrzymywania, starając się izolować zarówno Irak jak i Iran środkami dyplomatycznymi i gospodarczymi. W ramach tej polityki 15 marca 1995 roku Clinton zakazał inwestycji amerykańskich w irańskim sektorze naftowym, a 30 kwietnia zakazał wszelkich form handlu z Iranem, w tym handlu pośredniego polegającego na sprzedawaniu produktów irańskich (głównie ropy naftowej) przez firmy amerykańskie w państwach trzecich. 23 lipca 1996 roku Kongres USA jednomyślnie przyjął kontrowersyjną ustawę o sankcjach przeciw Iranowi i Libii (
Iran-Libya Sanctons Act – ILSA), którą Clinton podpisał 5 sierpnia, nakładającą sankcje na firmy zagraniczne, których inwestycje w irańskim sektorze naftowym przekroczą 40 milionów dolarów. ILSA nieomal doprowadziła do poważnego sporu handlowego między USA a Unią Europejską – zapobiegło temu zawarcie 11 kwietnia 1997 roku wyłączające firmy europejskie z zastosowania ustawy.
Pewną poprawę stosunków dwustronnych przyniosło wygranie wyborów prezydenckich w Iranie przez umiarkowanego Mohammada Chatamiego w maju 1997 roku. 14 grudnia 1997 roku Chatami złożył „wyrazy szacunku wielkiemu narodowi i państwu amerykańskiemu”, a 7 stycznia 1998 roku udzielił telewizji CNN wywiadu, w którym wezwał do złamania „muru nieufności” poprzez wymianę turystyczną, naukową i kulturalną, odwołując się do „intelektualnego pokrewieństwa” irańskiej rewolucji z cywilizacją amerykańską i chwaląc „wielki naród amerykański” stawiając go w kontraście z polityką zagraniczną USA. Pod koniec stycznia Clinton w przemówieniu do muzułmanów na całym świecie określił Iran „ważnym państwem z bogatą starożytną spuścizną kulturalną, z której Irańczycy słusznie są dumni” i stwierdził, że rozbieżności między oboma państwami nie są nie do przezwyciężenia. W lutym 1998 roku do Iranu przybył amerykański zespół zapaśniczy i była to pierwsza wizyta sportowców amerykańskich po 1979 roku.
W czerwcu 1998 roku sekretarz stanu USA Madeleine Albright w przemówieniu do Asia Society w Nowym Jorku zaoferowała Iranowi „mapę drogową prowadzącą do normalnych stosunków”. Jednak we wrzesniu 1998 roku Kamal Kharrazi w wystąpieniu przed tym samym forum stwierdził, że nie ma podstaw do negocjacji politycznych dopóki utrzymywana jest aktualna polityka zagraniczna USA. Waszyngton warunkował bowiem normalizację stosunków dwustronnych zaprzestaniem wsparcia dla terroryzmu, wyrzeczeniem się planów pozyskania broni masowej zagłady i zaakceptowaniem bliskowschodniego procesu pokojowego przez Iran, podczas gdy Teheran domagał się zniesienia sankcji gospodarczych przez USA i zaprzestania „ingerencji w sprawy wewnętrzne” Iranu. W konsekwencji takich stanowisk Iranu i USA do przełomu w stosunkach dwustronnych dojść nie mogło, natomiast poczyniono dalsze kroki pojednawcze, m.in. 17 marca 2000 roku sekretarz stanu USA Madeleine Albright zezwoliła na eksport do USA irańskich dywanów i produktów żywnościowych, a 15 września 2000 roku w Nowym Jorku Albright i Kharrazi razem wzięli udział w spotkaniu 8 państw w sprawie sytuacji w Afganistanie.
STOSUNKI DWUSTRONNE ZA ADMINISTRACJI BUSHA
Nadzieje Teheranu na lepsze ułożenie relacji z republikanami, którzy zwyciężyli w wyborach prezydenckich w USA w 2000 roku, nie spełniły się. Okazję do poprawy stosunków dwustronnych stworzyła interwencja amerykańska przeciw znienawidzonym przez oba państwa Talibom w Afganistanie, którą Iran poparł, podobnie jak utworzony w jej następstwie rząd Hamida Karzai. Jednak
29 stycznia 2002 roku prezydent George W. Bush zaliczył Iran do grona trzech państw stanowiących tzw. „sieć zła”, obok Iraku i Korei Północnej. Jako że obalenie Saddama Husajna w Iraku w 2003 roku pokazało, że nowa amerykańska administracja jest gotowa do rozprawy militarnej z „siecią zła”, w Teheranie zapanowała obawa, że następnym celem może być właśnie Iran, tym bardziej że również w 2003 roku Waszyngton nasilił krytykę irańskiego programu nuklearnego, uważając że służy on do budowy broni jądrowej i domagając się w związku z tym postawienia Iranu przed Radą Bezpieczeństwa ONZ, odmawiając jednocześnie wykluczenia „opcji militarnej” jako środka rozwiązania tej kwestii. Stosunki dwustronne poprawiły się, gdy po trzęsieniu ziemi w irańskim Bam w grudniu 2003 USA dostarczyły Iranowi pomocy humanitarnej, jednak nie była to zmiana trwała, a w latach 2004-05 coraz gorętsza stawała się debata międzynarodowa na temat irańskiego programu nuklearnego.
Departament Stanu USA od wielu już lat określa Iran najaktywniejszym sponsorem terroryzmu na świecie. Iran jest oskarżany o wspieranie ugrupowań terrorystycznych działających w Libanie, Palestynie, Iraku i innych państwach, a także o przetrzymywanie wysokich rangą członków al-Qaidy (m.in. Saada bin Ladena, syna Osamy) bez ich osądzenia lub umożliwienia innym państwom ich osądzenia. Waszyngton podejrzewa nawet, że al-Qaida uczyniła z Iranu ważny ośrodek komunikacyjny i finansowy, łączący centrum dowódcze w Pakistanie z komórkami na Bliskim Wschodzie i że stało się to za przyzwoleniem Teheranu, który widzi w tym korzyści wynikające z działań przeciw Amerykanom, np.w Iraku. USA mają również poważne zastrzeżenia co do przestrzegania praw człowieka w Iranie i są zdeterminowane promować demokrację w Iranie.
USA od dłuższego czasu zarzucały Iranowi działania destabilizacyjne w Iraku poprzez finansowanie i uzbrajanie szyickich milicji. Oskarżenia te nabrały mocy wraz z pogarszaniem się sytuacji w Iraku w 2006 roku. W styczniu 2007 roku na północy Iraku zatrzymano 5 irańskich urzędników, których uznano za członków al-Quds, oddziału Gwardii Republikańskiej, którego zadaniem przypuszczalnie jest uzbrajanie i szkolenie grup zbrojnych na Bliskim Wschodzie; 2 z nich zwolniono w listopadzie 2007 roku, pozostała trójka jest nadal przetrzymywana. Na początku lutego 2007 roku w Bagdadzie uprowadzono irańskiego dyplomatę Jalala Sharafiego; istniały podejrzenia, że sprawcami byli iraccy żołnierze podlegający Amerykanom, czemu Waszyngton zdecydowanie zaprzeczył; Sharafi został zwolniony w kwietniu 2007 roku. W kwietniu 2007 roku Waszyngton poszerzył swoje zarzuty wobec Iranu, dowodząc że broń irańska zaczęła trafiać także do sunnickich grup zbrojnych, a nawet do Talibów do Afganistanu. W sierpniu 2007 roku amerykańskie dowództwo na południe od Bagdadu poinformowało, że około 50 członków irańskiej Gwardii Rewolucyjnej bezpośrednio szkoli szyickie milicje na tym obszarze.
W pierwszej połowie 2007 roku USA wzmocniły presję wojskową na Iran, lokując w Zatoce Perskiej 2 lotniskowce: John C. Stennis i Nimitz, a później również USS Enterprise. W sierpniu 2007 roku Waszyngton zagroził umieszczeniem irańskiej Gwardii Republikańskiej na liście organizacji terrorystycznych. We wrześniu 2007 roku w raporcie dla Kongresu USA głównodowodzący wojsk amerykańskich w Iraku generał David Petraeus stwierdził, że Iran toczy w Iraku „wojnę peryferyjną” z państwem irackim i siłami amerykańskimi. W odpowiedzi na te zarzuty 29 września 2007 roku 215 z 290 deputowanych irańskich wydało oświadczenie uznające armię amerykańską i Centralną Agencję Wywiadowczą (CIA) za organizacje terrorystyczne, podając za przykłady takich działań zrzucenie bomby atomowej na Japonię, poparcie dla zabijania Palestyńczyków przez Izrael, bombardowanie Iraku i zabijanie irackich cywilów.
Iran ze swej strony oskarżał Waszyngton o wspieranie antyirańskiej opozycji i grup zbrojnych. W kwietniu 2007 roku amerykańska telewizja ABC doniosła, że USA potajemnie wspierają ugrupowanie zbrojne Jundullah, złożone z Baluchów (grupy etnicznej zamieszkującej zarówno Iran jak i Pakistan), przeprowadzające z terytorium Pakistanu ataki przeciw Iranowi. Jundullah miał być m.in. odpowiedzialny za zabicie 11 członków Gwardii Rewolucyjnej w lutym 2007 roku. Istnieją też doniesienia wskazujące na sponsorowanie przez USA rezydującej w północnym Iraku Partii Wolnego Życia w Kurdystanie (PEJAK), także atakującej cele w Iranie. W maju 2007 roku Iran aresztował 4 znanych w środowisku akademickim Amerykanów irańskiego pochodzenia, którym zarzucono działalność na szkodę bezpieczeństwa narodowego i szpiegostwo. Osoby te zwolniono dopiero w sierpniu-wrześniu 2007 roku.
Mimo ogólnie pogarszających się stosunków dwustronnych 28 maja 2007 roku doszło do historycznych rozmów w sprawie konfliktu w Iraku pomiędzy ambasadorami Hassanem Kazemim Qumim i Ryanem Crockerem. Były to
pierwsze bezpośrednie rozmowy irańsko-amerykańskie od zerwania stosunków dyplomatycznych w 1980 roku. Druga runda rozmów ambasadorów miała miejsce 24 lipca; postanowiono wówczas powołać wspólny podkomitet ds. bezpieczeństwa Iraku. Trzecia runda rozmów odbyła się 6 sierpnia.
Wielu komentatorów widziało jednak znaczne prawdopodobieństwo akcji militarnej USA przeciw irańskim instalacjom jądrowym w schyłkowym okresie prezydentury Busha. Scenariusz taki przewidywał w swoim artykule w „The New Yorker” z marca 2007 roku najsłynniejszy amerykański dziennikarz śledczy Seymour Hersh.
Obawy o wybuch wojny irańsko-amerykańskiej wzmagała eskalacja konfrontacyjnej retoryki. 17 października 2007 roku Bush oświadczył, że pozyskanie broni jądrowej przez Iran groziłoby III wojną światową. 25 października 2007 roku USA uznały elitarne siły Quds irańskiej Gwardii Republikańskiej oraz kilka państwowych banków irańskich za sponsorów terroryzmu, a samą Gwardię Republikańską za proliferatora broni masowej zagłady, nakładając szereg sankcji finansowych na te instytucje oraz na ministerstwo obrony Iranu.
Jednak 12 listopada 2007 roku szef Centralnego Dowództwa armii amerykańskiej admirał Wiliam Fallon udzielił „Financial Times” wywiadu, w którym odrzucił przypuszczenia o rychłym ataku amerykańskim na Iran. Następnie
3 grudnia 2007 roku wyszedł National Intelligence Estimate, zbiorczy raport 16 amerykańskich agencji wywiadowczych, który oceniał „z wysoką pewnością” że Iran wstrzymał swój program budowy broni nuklearnej w 2003 roku i gdyby nawet zdecydował się go wznowić, wyprodukowanie bomby nastąpiłoby dopiero w przedziale czasowym 2010-2015. Powszechnie raport ten odebrano jako przekreślający możliwość ataku amerykańskiego na Iran.
Przeciwnicy takiego rozwiązania wskazywali na niemożliwe do przewidzenia konsekwencje, np. ataki rakietowe Iranu na Izrael bądź bazy amerykańskie w Iraku, uaktywnienie komórek terrorystycznych w różnych częściach świata, zaminowanie Cieśniny Ormuz i wywołanie nagłego wzrostu cen ropy naftowej, zintensyfikowanie prac Iranu nad pozyskaniem bomby atomowej. Niektórzy analitycy twierdzą, że bardziej prawdopodobne jest, że do większej konfrontacji militarnej dojdzie wskutek incydentu, np. podobnego do zatrzymania brytyjskich marynarzy przez Iran w pierwszej połowie 2007 roku.
Początek roku 2008 przyniósł dalsze napięcia w stosunkach irańsko-amerykańskich. 7 stycznia 2008 Pentagon poinformował, że w Cieśninie Ormuz 5 irańskich szybkich łodzi prowokacyjnie zbliżyło się do 3 okrętów amerykańskich, wysyłając drogą radiową komunikaty sugerujące atak samobójczy i nieomal doprowadzając do wymiany ognia. Kilka dni później prezydent USA George W. Bush udał się w podróż po państwach Bliskiego Wschodu, podczas której napiętnował Iran jako „czołowego państwowego sponsora terroru”, który „wysyła miliony dolarów do ekstremistów na całym świecie.” 25 kwietnia statek zakontraktowany przez US Navy otworzył ogień w kierunku dwóch irańskich łodzi w Zatoce Perskiej. 30 kwietnia Iran w liście do sekretarza generalnego ONZ potępił kandydatkę na prezydenta USA Hillary Clinton za stwierdzenie, że Ameryka mogłaby „totalnie unicestwić” Iran w przypadku ataku nuklearnego tego państwa na Izrael.
Przeplatało się to z pozytywnymi sygnałami. Przykładowo 3 stycznia 2008 roku najwyższy przywódca irański ajatollah Ali Chamenei oświadczył, że gdy nadejdzie moment na stosunki z USA „będzie pierwszym, który je zaaprobuje”, a 23 stycznia sekretarz stanu USA Condoleezza Rice w przemówieniu na Światowym Forum Gospodarczym w Davos zaoferowała Iranowi perspektywę „bardziej normalnych stosunków” jeśli Teheran zaakceptowałby międzynarodowe żądania zaprzestania dotyczące wstrzymania programu nuklearnego. 23 czerwca Departament Stanu oświadczył nawet, że USA rozważają otworzenie sekcji interesów w Iranie, placówki podobnej do działającej w stolicy Kuby Hawanie. W styczniu 2008 roku dowództwo amerykańskie w Bagdadzie poinformowało o „dramatycznym” spadku ilości irańskiej broni używanej do ataków na siły koalicyjne i irackie, ale zaznaczyło też, że nie zmniejszyło się zaangażowanie Teheranu w szkolenie i finansowanie irackich rebeliantów.
STOSUNKI DWUSTRONNE ZA ADMINISTRACJI OBAMY
Wybór Baracka Obamy, zwolennika dyplomatycznego zaangażowania Iranu, na prezydenta USA 4 listopada 2008 roku natychmiast zmienił atmosferę w stosunkach z republiką islamską. 6 listopada irański prezydent Mahmud Ahmadinejad pogratulował Obamie zwycięstwa i były to pierwsze gratulacje od przywódcy irańskiego dla przywódcy amerykańskiego od czasu rewolucji islamskiej w Iranie w 1979 roku. W przemówieniu inauguracyjnym 20 stycznia 2009 roku Obama powiedział, że USA „wyciągną rękę [do tych, którzy] skłonni są rozluźnić swoją pięść”, co zostało odebrane jako sygnał pod adresem Teheranu. Szybko w mediach pojawiły się spekulacje co do spodziewanych działań dyplomatycznych Białego Domu, np. 29 stycznia brytyjski "The Guardian" doniósł o przygotowywaniu listu, który miał być wysłany do najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Aliego Chameneiego i zapewniać, że USA nie dążą do obalenia rządu irańskiego, lecz chcą tylko zmiany polityki; list ten miał utorować drogę do bezpośrednich rozmów irańsko-amerykańskich. 20 marca Obama w przesłaniu wideo do narodu i przywództwa irańskiego z okazji perskiego nowego roku zaproponował budowę „konstruktywnych więzi (..) opartych na wzajemnym poszanowaniu”, podkreślając że według Waszyngtonu islamska republika powinna zająć „należne jej miejsce w społeczności narodów.”
Znaczącym gestem, uznającym rolę i znaczenie Iranu dla stabilizacji Afganistanu było ogłoszenie przez sekretarz stanu USA Hillary Clinton 5 marca, że Iran zostanie zaproszony na konferencję międzynarodową w sprawie Afganistanu; odbyła się ona 31 marca w Hadze przy udziale irańskiego wiceministra spraw zagranicznych Mehdiego Akhundzadeha. Były też inne gesty: 2 czerwca Departament Stanu zezwolił ambasadom na zaproszenie irańskich dyplomatów na uroczystości z okazji Dnia Niepodległości 4 lipca; w mediach pojawiały się doniesienia o możliwym umieszczeniu antyirańskiej grupy zbrojnej Jundullah na liście organizacji terrorystycznych (nastąpiło to w końcu w listopadzie 2010 roku) oraz złagodzeniu żądań pod adresem Iranu odnośnie zawieszenia wzbogacania uranu. Wyzwaniem dla stosunków irańsko-amerykańskich stał się poważny kryzys polityczny w Iranie po wyborach 12 czerwca, który zmusił administrację Obamy do potępienia brutalności irańskich sił bezpieczeństwa. Tymczasem starania o nawiązanie rzeczowych rozmów w węzłowej kwestii programu nuklearnego nie przynosiły rezultatów, a 25 września przywódcy USA, Francji i Wielkiej Brytanii publicznie
ogłosili, że władze irańskie ukrywały istnienie zakładu wzbogacania uranu koło miasta Qom, sygnalizując powrót do bardziej konfrontacyjnego stanowiska wobec Teheranu i jego podejrzanych działań nuklearnych. 19 marca 2010 roku Obama po raz drugi wydał przesłanie do Irańczyków z okazji początku nowego roku według perskiego kalendarza, w którym zapewnił, że oferta dialogu z Iranem wciąż pozostaje w mocy, ale wówczas USA i ich zachodni sojusznicy koncentrowali się już na staraniach o nałożenie dalszych sankcji międzynarodowych i doprowadzili do uchwalenia 9 czerwca 2010 roku przez RB ONZ rezolucji nr 1929, m.in. zacieśniającej embargo zbrojeniowe i restrykcje finansowe. Oprócz tego USA wprowadzały nowe sankcje jednostronne, m.in. 29 września po raz pierwszy sankcjonując urzędników irańskich za udział w pogwałceniach praw człowieka po kontrowersyjnych wyborach prezydenckich z czerwca 2009 roku. Teheran ze swej strony oskarżał USA i Izrael o prowadzenie tajnej kampanii sabotowania jego programu nuklearnego, m.in. za pomocą odkrytego we wrześniu 2010 roku wirusa Stuxnet i ataków na irańskich naukowców nuklearnych.
Za pojednawczy sygnał ze strony Iranu można było uznać uwolnienie we wrześniu 2011 roku Amerykanów Shane’a Bauera i Josha Fattala, zatrzymanych w lipcu 2009 roku koło granicy iracko-irańskiej i skazanych na 8 lat więzienia za nielegalne wkroczenie na terytorium irańskie i szpiegostwo (ich towarzyszkę Sarah Shourd wypuszczono jeszcze we wrześniu 2010 roku). Stosunki na linii Teheran-Waszyngton wkrótce jednak pogorszyły się jeszcze bardziej: 11 października władze USA oskarżyły 2 Irańczyków o udział w spisku elementów rządu irańskiego na życie ambasadora Arabii Saudyjskiej w USA. Na początku grudnia na terytorium irańskim w pobliżu granicy z Afganistanem awaryjnie wylądował ultranowoczesny amerykański samolot bezzałogowy RQ-170 Sentinel, jak spekulowano prowadzący tajną obserwację irańskich obiektów nuklearnych, a pod koniec tego miesiąca doszło do publicznej wymiany gróźb między przedstawicielami USA i Iranu dotyczącej ewentualności zablokowania przez Iran strategicznie kluczowej Cieśniny Ormuz. W ostatnim dniu roku Obama podpisał ustawę o wydatkach na obronę narodową, w której zawarte były sankcje przeciwko bankowi centralnemu Iranu.
Nasze artykuły na temat stosunków Iran-USA:
2011: napięcia narastają między Iranem a Zachodem (RFE/RL, 2 stycznia 2012):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,1193,2011__napiecia_narastaja_miedzy_Iranem_a_Zachodem
Kwestia programu nuklearnego Iranu po oskarżycielskim raporcie IAEA – q&a (11 listopada 2011):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,1155,Kwestia_programu_nuklearnego_Iranu_po_oskarzycielskim_raporcie_IAEA_?_q_and_a
Dlaczego Izrael nie uderzy sam na Iran (Mair Javedanfar, 6 listopada 2011):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,1148,Dlaczego_Izrael_nie_uderzy_sam_na_Iran
Kres pojednawczej polityki Obamy wobec Iranu (Gala Riani i James Brazier, 6 listopada 2011):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,1147,Kres_pojednawczej_polityki_Obamy_wobec_Iranu
Iran oskarżony o próbę zamachu na ambasadora Arabii Saudyjskiej w USA – q&a (12 października 2011):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,1125,Iran_oskarzony_o_probe_zamachu_na_ambasadora_Arabii_Saudyjskiej_w_USA_?_q_and_a
Jak Iran pokonał Obamę (Patrick Seale, 14 sierpnia 2011):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,1081,Jak_Iran_pokonal_Obame
Iran oskarżony o ukrywanie zakładu wzbogacania uranu – q&a (27 września 2009):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,489,Iran_oskarzony_o_ukrywanie_zakladu_wzbogacania_uranu_?_q_and_a
Iran-USA: niknące szanse dialogu (Radek Alf, 28 czerwca 2009):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,433,Iran-USA_niknace_szanse_dialogu
Inicjatywa dyplomatyczna prezydenta USA Baracka Obamy wobec Iranu – q&a (22 marca 2009):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,367,Inicjatywa_dyplomatyczna_prezydenta_USA_Baracka_Obamy_wobec_Iranu_?_q_and_a
Iran: czas ostatecznej decyzji nadciąga (Radek Alf, 3 marca 2009):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,354,Iran_czas_ostatecznej_decyzji_nadciaga
Trudne wybory, konieczne ryzyko. Dylematy bliskowschodniej polityki Baracka Obamy (Michał Ziemowit Buśko, 11 lutego 2009):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,338,Trudne_wybory_konieczne_ryzyko_Dylematy_bliskowschodniej_polityki_Baracka_Obamy
Trzy dekady później, dlaczego Zachód i Iran nie mogą być przyjaciółmi? (Charles Recknagel, 9 lutego 2009):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,337,Trzy_dekady_pozniej_dlaczego_Zachod_i_Iran_nie_moga_byc_przyjaciolmi
Kandydaci Obama i McCain wobec Iranu (21 października 2008):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/raport_kandydaci,228,Obama_i_McCain_wobec_Iranu
Irańskie umizgi do Ameryki Łacińskiej budzą obawy USA (Brian Wagner, 22 marca 2008):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,84,Iranskie_umizgi_do_Ameryki_Lacinskiej_budza_obawy_USA.html
Tournee bliskowschodnie George’a W. Busha - q&a (19 stycznia 2008):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,53,Tournee_bliskowschodnie_Georgea_W_Busha_-_q_and_a.html
Podróż prezydenta USA na Bliski Wschód – q&a (8 stycznia 2008):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,49,Podroz_prezydenta_USA_na_Bliski_Wschod_-_q_and_a.html