Obama i McCain wobec Afganistanu i Pakistanu
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
stosunkimiedzynarodowe.info - Raport Specjalny
Kandydaci McCain i Obama a polityka zagraniczna USA
Obama i McCain wobec Afganistanu i Pakistanu
stosunkimiedzynarodowe.info 2008-10-21 11:52:45
Obama i McCain wobec Afganistanu i Pakistanu

     1. Przegląd problemu.

     Konflikt w Afganistanie po 2005 roku wyraźnie przybrał na sile i w połowie obecnego roku stał się nawet bardziej krwawym dla sił amerykańskich niż konflikt w Iraku. Coraz częściej podkreśla się pilną potrzebę przewartościowania amerykańskiej i międzynarodowej strategii w Afganistanie w obliczu wzmożonej aktywności Talibów. Z Afganistanem wiąże się problem przygranicznych regionów Pakistanu, tzw. Federalnie Administrowanych Obszarów Plemiennych (FATA), które stanowią siedlisko islamskich bojowników i bazę Talibów do przeprowadzania ataków na terytorium Afganistanu. W reakcji na tę sytuację od sierpnia 2008 roku USA przeprowadzają kontrowersyjne ataki rakietowe na pozycje ekstremistów w Pakistanie.

     2. Stanowisko Baracka Obamy.

     Barack Obama od dłuższego czasu poddawał krytyce administrację George’a W. Busha za, jego zdaniem, nadmierną koncentrację na konflikcie w Iraku i tym samym odwrócenie uwagi od konfliktu w Afganistanie. 1 sierpnia 2007 roku Obama powiedział, że jako prezydent „będzie prowadził wojnę, która musi być wygrana”, a to oznacza „wyjście ze złego pola bitwy w Iraku i wydanie walki terrorystom w Afganistanie i Pakistanie.” W ważnym przemówieniu na temat strategii bezpieczeństwa narodowego w dniu 15 lipca 2008 roku Obama potwierdził, że konflikt w Iraku odwraca uwagę USA od centralnego frontu w walce z terroryzmem, którym jego zdaniem jest Afganistan i plemienne regiony wzdłuż granicy afgańsko-pakistańskiej.
     Sytuację w Afganistanie Obama scharakteryzował 15 lipca w następujących słowach: „Jest nie do zaakceptowania, że prawie 7 lat po zabiciu niemal 3 tysięcy Amerykanów na naszej ziemi terroryści, którzy zaatakowali nas 11 września są wciąż na wolności. Osama bin Laden i Ayman al-Zawahiri nagrywają przesłania dla swoich zwolenników i planują więcej terroru. Talibowie kontrolują część Afganistanu. Al-Qaida ma powiększającą się bazę w Pakistanie, która jest prawdopodobnie nie dalej od ich dawnego afgańskiego sanktuarium niż przejazd pociągiem z Waszyngtonu do Filadelfii.”
     Obama proponuje znaczące wzmocnienie liczebności wojsk amerykańskich w Afganistanie – być może o około 10 tysięcy żołnierzy. 20 lipca, podczas dwudniowego pobytu w Afganistanie, Obama oraz towarzyszący mu senatorzy Chuck Hagel i Jack Reed we wspólnym oświadczeniu tak określili swoją wizję stosunków z Afganistanem: „Chcemy silnego partnerstwa opartego na [zasadzie] „więcej za więcej” – więcej środków ze Stanów Zjednoczonych i NATO, więcej działań ze strony rządu afgańskiego by poprawić byt ludności afgańskiej.”
     Obamę wyróżnia przekonanie, że jeśli Pakistan nie jest w stanie zaatakować islamskich bojowników na jego terytorium, powinny to robić wojska amerykańskie: w przemówieniu 1 sierpnia 2007 roku powiedział, że „jeśli będziemy mieli dające możliwość działania informacje wywiadowcze o celach terrorystycznych wysokiej wartości i prezydent Musharraf nie będzie działał, my będziemy działać.” Podkreślił też, że jako prezydent powiązałby pomoc militarną dla Pakistanu z postępem w likwidowaniu obozów szkoleniowych terrorystów, uniemożliwianiu Talibom wykorzystywania terytorium pakistańskiego jako odskoczni do ataków w Afganistanie i wyrzucaniu zagranicznych bojowników. Obama uważa, że niezbędne jest przewartościowanie całej polityki wobec Pakistanu. 15 lipca 2008 roku powiedział, że „nie możemy odnieść sukcesu w Afganistanie ani zabezpieczyć naszej ojczyzny dopóki nie zmienimy naszej polityki wobec Pakistanu”, zapowiadając zwielokrotnienie niemilitarnej pomocy dla rządu Pakistanu i ponawiając postulat wprowadzenia ściślejszej kontroli nad pomocą militarną, tak aby zapewnić, że jest ona wykorzystywana na walkę z Talibami a al-Qaidą.

     3. Stanowisko Johna McCaina.

     John McCain uważa, że konflikty w Iraku i Afganistanie są równie ważnymi arenami działań wojennych i w przeciwieństwie do Obamy twierdzi, że USA są w stanie aktywnie uczestniczyć w obu z nich jednocześnie. McCain podobnie jak Obama uważa, że za wysiłkami w Afganistanie powinno iść skuteczne współdziałanie z Pakistanem. W opublikowanym w listopadzie 2007 roku artykule w „Foreign Affairs” McCain stwierdził, że rosnąca aktywność Talibów wymaga podjęcia następujących kroków: zwiększenia sił NATO i poszerzenia ich swobody działania, rozwinięcia programu szkolenia i wyposażania Afgańskiej Armii Narodowej celem stworzenia profesjonalnych, wieloetnicznych sił zbrojnych, intensyfikacji szkolenia policji, eliminacji niedociągnięć w afgańskim sądownictwie, odbudowie i zarządzaniu. Ponadto stwierdził, że „sukces w Afganistanie jest decydujący dla powstrzymania al-Qaidy, ale sukces w sąsiednim Pakistanie jest równie istotny.” W artykule tym McCain określił współpracę z Pakistanem jako „długoterminowe zobowiązanie” USA do pomocy Pakistanowi w zwalczaniu ekstremizmu i przestrzegał przed „postępującą talibanizacją społeczeństwa pakistańskiego.”
     Z czasem McCain zaczął również dostrzegać konieczność wzmocnienia sił amerykańskich w Afganistanie: 15 lipca 2008 roku zaproponował wysłanie dodatkowych trzech brygad do Afganistanu i zwiększenie niemilitarnej pomocy dla Afganistanu i Pakistanu. Jednocześnie McCain powiedział, że trudna sytuacja w Afganistanie jest problemem dla całego świata i zwrócił się do sojuszników z NATO o większe wsparcie. McCain powiedział też, że prezydent Afganistanu Hamid Karzai „nie jest tak silnym przywódcą jakim sądziliśmy, że będzie.”
     McCain twierdzi, że publiczne ogłoszenie strategii amerykańskich ataków na pozycje islamskich bojowników na terytorium Pakistanu byłoby szkodliwe. W debacie prezydenckiej 26 września McCain powiedział, że takich rzeczy „głośno się nie mówi”, lecz „kiedy trzeba coś zrobić, to się to robi.”

     4. Percepcje kandydatów w Afganistanie i Pakistanie.

     Władze Afganistanu nie zdradzają swoich preferencji co do wyborów prezydenckich w USA. 20 lipca 2008 roku, gdy dwudniową wizytę w Afganistanie kończył Barack Obama, rzecznik prezydenta Karzai Humayun Hamidzada oświadczył tylko, że Kabul z zadowoleniem przyjmie zwycięstwo zarówno Obamy jak i McCaina, gdyż tak Demokraci jak i Republikanie gwarantują, że „Afganistan będzie miał bardzo silnego partnera w Stanach Zjednoczonych.”
     Pewne napięcia między Obamą a Kabulem mogła wywołać wypowiedź Obamy w wywiadzie dla CNN 11 lipca, na tydzień przed przybyciem do Afganistanu – powiedział on, że „rząd Karzai nie wyszedł z bunkra” i w niewystarczającym stopniu zajmuje się reformami i odbudową kraju. Rzecznik Hamidzada powiedział jednak, że rząd Afganistanu nie odebrał tego jako krytykę, a raczej w pewnym stopniu odwierciedlenie afgańskich realiów, w których zwalczanie rebeliantów pochłania ogromne środki.
     W związku z dopuszczaniem przez Obamę uderzeń militarnych na terytorium Pakistanu przeciw ekstremistom, wyraźne jest zaniepokojenie jego kandydaturą w Pakistanie. W opublikowanym w lipcu 2008 roku badaniu Pew Research Center Pakistan znalazł się wśród jedynie 3 państw (obok Jordanii i USA) z 24 przebadanych, w których ludność stawiała McCaina na równi z Obamą jeśli chodzi o polityke zagraniczną.

Materiał może zostać uaktualniony w dalszym toku kampanii prezydenckiej.



raport specjalny
Kandydaci McCain i Obama a polityka zagraniczna USA